Perfumy wzbudzające kontrowersje

Każda dziedzina sztuki - filmu, muzyki, mody czy malarstwa budzi kontrowersje. Światek perfum wydaje się być daleki od takich atrakcji. Czyżby? Ta dziedzina jak każda inna skandalizuje.



Weźmy choćby reklamę, jeden z najstarszych środków przekazu. Epatowanie seksownością w tym miejscu jest bardzo mile widzianym dodatkiem. Dość spektakularnie została zastosowana na przykład w reklamie perfum Oh!Lola Marca Jacosa - wykorzystano tutaj delikatną urodę modelki Dakoty Fenning, a ją samą upozorowano w spocie na nastolatkę, która w wyzywającej pozie trzyma flakonik perfum między nogami. Wiele kontrowersji wzbudzają reklamy perfum marki Calvin Klein. To tutaj zobaczymy nagą Evę Mendez wyciągającą się w śmiałej pozie w reklamie pachnidła Secret Obsession czy roznegliżowaną młodziutką Kate Moss, leżącą na brzuchu i wypinającą pośladki na spocie Obsession for men.



Wiele hałasu wywołało też zdjęcie modelki leżącej w pozie sugerującej oddawanie się czynnościom seksualnym, a obok niej leżący flakon zapachu CK Euphoria, który co niektórym skojarzył się kształtem z ... wibratorem. Jak widać, pomysłów na wzbudzenie sensacji nie brakuje. Weźmy na przykład wizjonera Thierry'ego Muglera - ten zafascynowany prawdopodobnie filmem "Pachnidło", postanowił pójść za przykładem głównego bohatera - mordercy - i stworzyć perfumy pachnące krwią..dziewiczą. takim sposobem powstała kompozycja Virgin No.1. Ten oto twórca nie raz już swoimi dziełami zaszokował społeczeństwo. Weźmy choćby odważne Womanity, w którym króluje aromat kawioru oraz fig. Ostre, rybne akordy niejedną kobietę odstraszyły od tego zapachu, istnieje jednak szerokie grono jego oddanych wielbicielek. Przeciwnicy twierdzą, że perfumy te "śmierdzą" surową rybą lub niemytymi częściami intymnymi, zwolennicy wyczuwają w zapachu głównie nuty figi i kwiatów. Sarah Jessica Parker słynąca do tej pory z perfum raczej słodziutkich i konwencjonalnych, również postanowiła wzbudzić nie lada szok i pracuje nad swoim nowym dziełem imitującym zapach potu. Czekam na efekty.


Dziwne i ekscentryczne flakony są również jedną z dziedzin wzbudzającą potężne kontrowersje. Buteleczki perfum piosenkarki Nicki Minaj to głowy samej zainteresowanej. Szkaradne czaszki z włosami i wielkimi piersiami mogłyby służyć do straszenia małych dzieci, piosenkarka jest jednak z nich najprawdopodobniej zadowolona i dumna, gdyż co pewien czas wypuszcza kolejne wariacje na temat swojej podobizny.... To jednak nic z projektem marki Uomo Perfums, która w 1995r. wykreowała perfumy Heros de Didier Calvo. Ich flakon wyglądem przypomina pięknie zbudowany męski tułów - od ud po szyję, nie pomijając żadnej części ciała. Dwa lata wcześniej powstały bardzo podobne flakony perfum Classique Jean Paul Gaultier'a - w wersjach damskich oraz męskich. Torsy bez rąk, nóg oraz szyi wzbudzają u jednych wstręt, u innych co najmniej nieetyczne skojarzenia. Kolejne wariacje pojawiły się w różnych "ubrankach", co nie zmienia faktu, że buteleczki te wyglądem przypominają okaleczone ludzkie ciała.



Zaskoczeniem będzie wiadomość dla tych, którzy używając "zwyczajnych" perfum twierdzą, że nigdy czymś tak cudacznym, jak krew czy pot nie mogliby pachnieć. Otóż oni również noszą na sobie dziwne akordy, jak np. zwierzęce feromony, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Czymże bowiem jest choćby ambra, znajdująca się w co drugim flakonie jeśli nie drogocennymi wymiocinami wieloryba? A osławione piżmo? Czyż nie jest przypadkiem zapachem pozyskiwanym z gruczołów odbytniczych piżmowca? Składniki te od lat służą do wzmacniania siły zapachów. Kolejnym utrwalaczem jest kastoreum, wydobywane z odbytu bobra, nadające na dodatek perfumom waniliową nutkę. Choć podczas uzyskiwania tych esencji zwierzętom nie wyrządzono żadnej krzywdy, temat niejednokrotnie wywoływał oburzenie wśród obrońców zwierząt. Dziś większość z nich otrzymywana jest z substancji chemicznych, odtwarzanych w laboratoriach, lub stosowane są zamienniki o takich samych właściwościach. W efekcie zadowoleni są i ekolodzy i sami producenci, gdyż zamienniki potrafią być tak samo skuteczne, a kilkadziesiąt razy tańsze.

9 komentarzy :

  1. A to nie jest tak, że prawdziwej ambry już się nie używa - jedynie syntetyczne substytuty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jest już zakazana całkowicie, nie mam takiej informacji. Na pewno w większości jest zastępowana substancjami chemicznymi

      Usuń
  2. Nie czuję się zgorszona ;) i nie wiem dlaczego inni się gorszą oglądając nagle zdjęcia, to takie pospolite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, niektórych gorszy nawet kobieta w sukience...Ile ludzi tyle progów tolerancji

      Usuń
  3. Womanity nie znam, ale tak o nim głośno, że muszę zobaczyć czy rzeczywiście...śmierdzi? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedźminko, to naprawdę zależy od skóry. Rzeczywiście znam kobiety, których skóra zbyt mocno wydobywa nuty kawioru i rozumiem, dlaczego mogą czuć się w Womanity niepewnie. Na mnie zapach rozwija się ciekawie, choć po pewnym czasie pojawia się w nim coś lekko irytującego (nie ryby, w każdym razie), więc raczej nie mogłabym go nosić na co dzień.

      Btw, na niektórych mężczyznach Womanity rozwija się jeszcze ciekawiej. :)

      Usuń
    2. Mam bardzo podobnie - niby nie śmierdzi, ale globalnie nosić nie daję rady...

      Usuń
  4. Wstręt? Nieetyczne skojarzenia? Dziwaczne podejście niektórych ludzi do flakonów JP Gaultiera. Gaultier jest przede wszystkim projektantem, a tułowie bez kończyn (szyja jest, moim zdaniem), to nic innego jak manekiny krawieckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Czego to ludzie nie wymyślą :)

      Usuń