Hermes Un Jardin En Mediterranee




Perfumy Hermes Un Jardin En Mediterranee do kupienia w atrakcyjnej cenie w Perfumeria.pl



Hermes Un Jardin En Mediterranee to świeżość w wydaniu mistrza. Jean Claude Ellena, twórca nietuzinkowy i nieszablonowy stworzył własną interpretację zapachu świeżego, jakże różną od większości perfum z tejże kategorii.

Hermes Un Jardin En Mediterranee jest pierwszym zapachem z linii "ogrodów Hermesowych". Zalicza się do niej również warzywno-cytrusowy Un Jardin Sur Le Nil, pachnący przyprawami Un Jardin Apres La Mousson; słodko-świeży Un Jardin Sur Le Toit oraz jaśminowo-owocowy Le Jardin de Monsieur Li.

Pierwsze momenty Hermes Un Jardin En Mediterranee są ziołowe i suche. Dla mnie - niezbyt przyjemne. Czuję ostrą kolendrę, bazylię, jakieś zioła prowansalskie, których aromat roznosi się u mnie po domu zazwyczaj podczas gotowania. W tle występują świeże cytrusy - obrane ze skórki limonki i grejpfruty. 
Za każdym razem, gdy spryskuję się tym zapachem czekam, aż perfumy przejdą do drugiej fazy, w której intensywny, ziołowy aromat zejdzie z tonu, zacznie powoli ginąć w słodyczy unoszącej się z liści figowca oraz chłodnym aromacie lekkich cytrusów. Perfumy przestają w tym momencie być suche - nasiąkają słoną bryzą, zachłannie spijają wilgoć z drewna.

Wschód Słońca nad Bałtykiem *

Drewno oraz liście figowca gaszą słoność unoszącej się morskiej bryzy. Ta z kolei przyćmiewa akordy ziołowe. W bazie wszystkie te nuty układają się razem, tworząc zapach słodko-słony z wyraźnym zielonym akordem. W tle przewija mi się słona pistacja, miękka i chrupka, z trzaskiem łamiąca się pod naciskiem podniebienia. Ta część zapachu trwa bardzo długo, nawet do pięciu godzin.

Hermes Un Jardin En Mediterranee kojarzy mi się z chłodnym dniem spędzonym na plaży, z tańczącymi na wietrze gałęziami drzew oraz wysokimi trawami, z deszczem nieprzerwanie spadającym z nieba oraz pieniącymi się kłębami morskich fal. Momentami za sprawą drewna i ziół przywołuje na myśl cały las. Mimo słonej bryzy i słodkiej figi w żaden sposób nie przypomina mi jednak wakacji na tropikalnej wyspie, a bliżej mu do polskiego wybrzeża, gdzie piasek jest zimny i wilgotny, obsypany kłującym w stopy igliwiem.

Wietrzne popołudnie nad Bałtykiem*
Perfumy te przedstawiane jest jako letnie i orzeźwiające, kojarzące się z wakacjami nad morskim kurortem, ja jednak czując je na sobie nie potrafię oprzeć się wrażeniu melancholii. Jest tak przyjemnie, tak łagodnie, jednocześnie świeżo i pobudzająco. Elegancko i stonowanie. Nieprzeciętnie sentymentalnie. 

*zdjęcia zostały wykonane przez mojego męża

5 komentarzy :

  1. Kocham śródziemnomorski ogródek, i co dziwne, nie używam ich na co dzień.. Delektuje się nimi wtedy, kiedy miałam ciężki stresujący dzień. Wracam do domu robię sobie zieloną herbatę, spryskuje nim nadgarstki i się relaksuję... Myślami uciekam nad nasze morze.. ale takie spokojne, nie w sezonie. Po za tym ogródkiem marzy mi się jeszcze ten na dachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię sobie wyobrazić Twój stan kiedy się tak relaksujesz:)
      P.S. Morze w sezonie to najgorsze co może człowieka spotkać, ten zapach to jego absolutne przeciwieństwo :)

      Usuń
  2. Faktycznie ładny zapach, będziesz może pisać o reszcie ogródków?
    Super klimatyczne zdjęcia - gdzie były robione?
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia były robione rok temu w Krynicy Morskiej. Może napiszę o pozostałych zapachach z tej linii, zastanowię się jeszcze :)

      Usuń
  3. A co sądzisz o męskim zapachu Hermés Terre D'Hermes?

    OdpowiedzUsuń