Roberto Cavalli Essenza

Roberto Cavalli Essenza - esencjonalna, słodka, gęsta niczym wieczorna mgła wariacja na temat najpopularniejszego zapachu Roberto Cavalli.



Po ciepłym i słodkim Roberto Cavalli Edp, wytrawniejszym i dojrzalszym Roberto Cavalli Nero Assoluto oraz rześkim i kojącym Roberto Cavalli Acqua, nie czekałam jakoś specjalnie na nową odsłonę Roberto Cavalli - Essenza, ponieważ uznałam, że niewiele może ona już wnieść do stajni zapachów Cavalli. Mimo tego, gdy już się pojawiła, stałam się jej niesamowicie ciekawa. Skład Essenzy zapowiada się ciekawie - tworzą go tylko trzy składniki: migdał, wanilia oraz kwiat pomarańczy.


O ile wstęp w klasyku jest dla mnie zbyt słodki, wręcz trywialny (a wszystko za sprawą zmęczenia nim, gdyż kiedyś lubiliśmy się bardziej) tak Essenza początkowo nosi się świetnie - jest bogata, drewniano-migdałowa, cudownie miękka i  nietypowa. Z każdą minutą projekcji ta jej wyjątkowość wzbogacona cierpkim, gorzkawym migdałem przeistacza się jednakże w klasyczną wersję Roberto Cavalli Edp, tym samym rozdrapując moje stare, zabliźnione rany.
Pierwszorzędnym sprawcą brzmienia kompozycji jest tutaj przede wszystkim słodki kwiat pomarańczy - ten sam, który dominował w wersji klasycznej. Akordy oryginalnego gorzkiego, cierpkiego migdała, przebijają się zaledwie chwilkę i wyłącznie w fazie początkowej. Dodatkowo w sercu wyczuwam żywcem wyjęte z Nero Assoluto hebanowe deski, szkoda, że równie prędko wyparowujące - ich aromat mógłby znacząco wzbogacić te pachnidło.

Niemniej jednak Essenza jest od Cavalli Edp odrobinę mniej mdła, bardziej przejrzysta, wcale nie mocniejsza, skusiłabym się o stwierdzenie, że wręcz bardziej subtelna, dojrzalsza, jednak wyłącznie w pierwszej części. Jej drugi fragment to - jak już wspomniałam - bezsprzecznie "złoty" Cavalli, eksplodujący wręcz ciepłym kwiatem pomarańczy.

Zapach Roberto Cavalli Essenza to kompozycja słodka, intensywna, jednakże wtórna. Nie wnosi właściwie niczego nowego, jest troszkę odmienioną w początkowej fazie klasyczną wersją. Czy ją polecam? Dla fanek Cavalli Edp - owszem. Dla tych oczekujących czegoś innego, lepszego - już niekoniecznie.

2 komentarze :

  1. Nie mam pojęcia dlaczego, ale RC nigdy mnie nie kręciły i nigdy zbytnio nie kusiły, może to dobry moment by poznać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka wielka szkoda :( miałam nadzieję na coś naprawdę fajnego - uwielbiam migdały i ciekawa byłam czy Cavalli postawi na ich zapach

    OdpowiedzUsuń