Perfumy dla dziewczyny Bonda

Bond atakuje nas zewsząd: z telewizji, radia, stron internetowych, kolorowych czasopism, nawet z kościelnej ambony. Przyznaję bez bicia, że sama jestem go ciekawa i pewnie byłabym już po seansie, gdyby nie wypadły mi ciekawsze zajęcia w ten weekend :)

Nic jedna co się odwlecze, to...  :) I na Bonda przyjdzie pora. Dziś natomiast podążając za "bondowym" szaleństwem stworzyłam post zawierający propozycje perfum dla dziewczyny Bonda, zapraszam :)



Kim jest dziewczyna Bonda? Seksowną, bezpośrednią, niesamowicie pewną siebie, nieustraszoną, wręcz zuchwałą kobietą. Przepiękną, trochę nikczemną i zadziorną. Wyjątkową. Perfumy, których używa muszą być więc nieprzeciętne. Jak ona.

Kobieta Bonda nie tylko hipnotyzuje wyglądem, jest  również niesamowicie inteligentna oraz - niczym głodny lampart polujący na zwierzynę - zwinna i szybka. 

Dlatego jej perfumy muszą być trwałe - jak miałaby uciekać przed agentami specjalnymi z flakonem perfum pod pachą? Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek niedopatrzenie. Gdy wychodząc z apartamentu użyje swego ulubionego zapachu musi on jej towarzyszyć do samego...rana. Nigdy bowiem nie wiadomo jak (i gdzie) wieczór w towarzystwie Bonda się skończy, prawda? No dobra - wiadomo :) I właśnie dlatego zapach musi dotrzymać jej towarzystwa jak najdłużej.
Poza trwałością jej perfumy powinny wyróżniać się silną projekcją oraz oczywiście niesamowitą energią, zmysłową poświatą, miękkimi i seksownymi akordami. 


Charyzmatyczne pachnidło Givenchy Ange Ou Demon Le Parfum pobudzi ją do działania, sprawi, że stanie się zabójczo pewna siebie i nieobliczalna. Jaśmin, wanilia, piżmo oraz odrobina niebiańskiego akordu kwiatu pomarańczy zachwyci oraz zniewoli płeć przeciwną.



Z kolei perfumy Dior Dolce Vita odsłonią jeszcze bardziej jej piękno, będą uwodzić, wręcz omamiać swym kunsztem zbudowanym na nutach brzoskwini, wanilii oraz ciepłego drewna. Dolce Vita sprawi, że dziewczyna Bonda stanie się najbardziej olśniewającą kobietą w towarzystwie. 



Zapomnieć nie można o zapachu Hermesa - Jour d Hermes. Z jego udziałem piękność Bonda nie będzie potrzebowała już żadnej dodatkowej broni. On stanie się jej orężem, jej stalową bronią. Jego aromatyczne nuty mchu połączone z tuberozą oraz drewnem spowiją ją swym energetycznym, uwodzicielskim blaskiem.

Macie jakieś inne pomysły na perfumy dla dziewczyny Bonda? :)

4 komentarze :

  1. Nero Assoluto i Angel

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na post! Nie jestem fanką nowych Bondów, ale za to starych jak najbardziej. Jak dla mnie: Chanel Coco, TF Black Orchid, Azzedine Alaia, jakiś elegantszy Amouage bym jeszcze dorzuciła, a z tymi starymi Bondami to mi się kojarzą Shalimar, 24 Farbourg, perfumy od Elizabeth Taylor, Lancome Tresor i smok Cartiera ;) Trochę się uzbierało hihi

    OdpowiedzUsuń