DIOR Miss Dior Le Parfum

"Stwórz dla mnie zapach, który pachnie jak miłość"
                                                                                                                Christian Dior


DIOR Miss Dior Le Parfum to jak na mój gust jedyny zapach z mainstreamowej rodziny Dior Miss Dior, który wcale nie jest łatwy i przyjemny w odbiorze. Nie jest  też - niczym Miss Dior edp słodki i gęsty, ani podobnie do Blooming Blossom Bouquet świeżutki i soczysty. Mimo wszystko nie brak mu niczego, zwłaszcza wytwornej elegancki oraz nieoczywistej finezyjności.

Początek zapachu jawi się w stylu retro - gorzka bergamota z pudrową różą tworzą wstęp niczym z innej epoki. Różana pudrowość szybko przejmuje całkowite dowodzenie nad pozostałymi nutami, lawiruje pomiędzy bergamotą a powoli wyłaniającą się, zawiesistą paczulą.
Po chwili zapach skręca w zupełnie odmienną stronę, niż wydawało się na początku projekcji - paczuli rośnie w siłę, staje się coraz głębsze i cięższe. Odrzuca różę w kąt, aby ta uschła w zapomnieniu. Paczuli odważnie przejmuje w zapachu dominację, aby ten za jej sprawą z retro przemienił się w mocarnie odurzający, wyrazisty i wyrafinowany.
Kiedy do głosu dochodzi jeszcze słodycz wanilii, perfumy robią się zmysłowe i wręcz niepokojące. Otoczone miękką, puszystą woalką, kuszą swym dumnym, szalenie wyjątkowym brzemieniem. Nie sposób im się oprzeć.



Odkąd w 1947r. kreator i wizjoner Christian Dior postanowił stworzyć zapach sygnowany swym nazwiskiem, perfumy marki Dior mają się wybitnie świetnie. Nic dziwnego - są to zapachy wyrafinowane, piękne, jednocześnie pełne elegancji. Kobiety chcą je nosić, ponieważ dzięki nim dotykają luksusu, stają się bohaterkami własnego życia. Miss Dior Le Parfum jest tego najlepszym przykładem!

W Le Parfum widzę kobietę szaloną i odważną. Taką, co nigdy nie marudzi ani nie narzeka, a działa. Zawsze znajduje pozytywne strony każdej sytuacji. Jeśli jest jakiś aspekt w jej życiu, który jej nie odpowiada, zmienia go. Natychmiast. Uczy się na błędach, wyciąga wnioski. Kocha żyć tak jak chce.

Kompozycja ta skrywa w sobie coś więcej, aniżeli zapach miłości - to prawdziwa perełka wśród kwiatowych perfum z logo Dior.


Korzystając z okazji chciałam serdecznie zaprosić Was do konkursu organizowanego przez Perfumerię.pl. Więcej szczegółów pod tym linkiem - KONKURS 


6 komentarzy :

  1. No i doczekałam sie recenzji moich perfum! Cudowności! Opis oddaje niełatwy charakterek Le Parfum, o to chodzi :) Pozdrawiam,
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyejmmnie się o nim pisało, pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Szukałyśmy się,,,, ja i ten zapach ze 20 lat. Używam z naciskiem - na okazje cudowne, lub jak chce sobie poprawić humor.Nie spotkałam nigdy wcześniej perfum tak trwałych (!!! - 18 godzin) i pięknych. Mój faworyt od chwili premiery. Pozdrawiam . Gosia- perfumiarz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Le Parfum zostały zatem Twoim signature-scent? Wspaniale, że się odnaleźliście :)

      Usuń
  3. Nie ma Blooming Blossom, jest Blooming Bouquet-wkradł się mały błąd:)

    OdpowiedzUsuń