Najpiękniejsze zapachy z akordem wodnym w tle

Jak pachnie woda? Czy posiada ona w ogóle jakiś zapach? Gdyby tak spróbować włożyć nos do szklanki pełnej wody, jej zapachu nie czuć właściwie wcale. Woda to jednak też słone morze, krople rosy na świeżo skoszonej trawie czy letni deszcz. A one już kojarzą się nam z pewnymi doznaniami zapachowymi. Tak też jest w perfumach - aromaty wodne w nich zawarte zazwyczaj podbijają inne nuty, z których stworzone są kompozycje. Czasem są one bardziej słone, czasem słodkie, zawsze jednak przejrzyste i lekkie, nierzadko chłodne, dodające zapachom zmysłowej świeżości.




Prześliczny akord świeżej, źródlanej wody, chłodzącej i orzeźwiającej, chluśniętej na pęk ciętych konwalii znajdziesz w Acqua Roberto Cavalli. Nuty rześkie spowijają się tutaj z kwaśno-słonymi, tworząc mieszankę lekką, ale bardzo wyrafinowaną. 



Dolce&Gabbana L'imperatrice to jedne z moich najukochańszych perfum, nie wyobrażam sobie bez nich wakacji! Nuta wodna jest tutaj bardzo nieoczywista, kompozycja posiada rześkość zmrożonego arbuza i lodów o smaku rabarbaru. L'imperatrice jest nieziemsko pysznym zapachem i jeśli go nie znasz, nie wiesz co tracisz :)



W Bvlgari Omnia Crystalline akord wodny jest dość słabo uchwytny, jego bąbelki musują pomiędzy nutami świeżej trawy, rozsypanymi liśćmi herbaty a kwitnącą konwalią. Jest cudownie orzeźwiająco, lekko i chłodno.



Thierry Mugler Eau de Star - jak w każdym moim zestawieniu perfum Muglera zabraknąć po prostu nie może :) Angel Eau de Star to klasyczny anioł zanurzony w lodowatym jeziorze. To propozycja dla kobiet kochających Angela i nie potrafiących się  z nim rozstać nawet podczas podróży do lasów tropikalnych! Ta wersja ochłodzi jak żadna inna, da wytchnienie i nie udusi swą mocą podczas drakońskich wędrówek.



Burberry Summer For Women - cytrusy wraz z kwiatami podane tutaj zostały w sposób nieoczywisty i zadziorny. Nuty te otulono świeżą bryzą, co dało efekt bardzo rześki i przestrzenny, a jednocześnie cukierkowo słodki.



Armani Acqua di Gioia eau fraiche - chłód i świeżość to domena tego zapachu. Wspaniały jaśmin i dorodne cytrusy zmiksowane z kostkami lodu skrzą się na skórze i odświeżają swym delikatnym aromatem.



Balenciaga L'edition Mer- najbardziej zaskakujący zapach spośród wymienionych. Jego subtelna ziołowość w połączeniu z nutą wodną oraz delikatnie kwiatową tworzy kompozycję niebanalną, ale jakże oryginalną i dającą ukojenie w upalne dni.


Lubicie zapachy z akordami wodnymi? Jakie dodałybyście do zestawienia? :)

17 komentarzy :

  1. Znam tylko Acqua di Gioia :)
    Muszę tego Angela powąchać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam czy lubisz się z klasykiem, ale jeśli tak, to Star również powinien Ci się spodobać - jest po prostu jego lżejszą wersją :)

      Usuń
  2. Aktualnie mogę tylko dodać letnie,s oczyste, śródziemnomorskie czyli Tom Ford Mandarino di Amalfi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale jeszcze dziś znać będę, gdyż Douglasa mam po drodze :)

      Usuń
  3. Kiedyś nie przepadałam, ale teraz uwielbiam tak rześko pachnieć! Moim ulubieńcem jest Limon Verde choć ona tak do końca wodny nie jest :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grupa zapachów wodnych dzieli się na tandetne oraz subtelne;) Trzeba po prostu znaleźć te drugie w gąszczu pierwszych :)
      Nie skategoryzowałabym Limon Verde jako zapachu wodnego, określiłabym go raczej jako rześki, wręcz kwaśny a przy tym nadzwyczaj wyrafinowany.

      Usuń
  4. Lubię takie zapachy ale w ogóle się na mnie nie chcą trzymać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich struktura przystosowana jest do korzystania z nich latem, dlatego z trwałością może być kiepsko. Choć np. Balenciaga ma według mnie trwałośc wybitną

      Usuń
    2. Tak tak, ale latem też je na mnie kiepsko czuć :/
      PS. To ja ostatnio na Fb w wiadomości prywatnej pytalam o próbki orientów z innego posta ;) tylko takie czuć na mnie dłużej niż godzinę. Może swoje robi wybitnie sucha skóra. Na nadgarstku nawet Alien max 2-3h daje radę :/

      Usuń
    3. Czujesz Aliena przez trzy godzinki?? O niebiosa! A próbowałaś spryskiwać nim włosy, ewentualnie najpierw nasmarować skórę wazeliną? Gdy skóra tak krótko trzyma zapach można też stosować perfumy na wacik kosmetyczny i umieścić np.pod ramiączkiem stanika.

      Usuń
    4. @anja - znam ten ból, zacznij nawilżać skórę regularnie - miałam problem z trzymaniem się zapachów na skórze, dopóki nie skłoniłam się poważniej ku nawilżaniu, ale nie syntetykami, tylko ziołowymi kosmetykami, np. miód ałtajski. To działa, ale na efekty trzeba czekać, bo to zioła. Przy regularnym nawilżeniu nawet słabiutkie zapaszki trzymają o dziwo długo.
      Też pamiętam właśnie, jak zaczęłam przygodę z TM - na jednym nadgarstku miałam Aliena, na drugim Angela. Angel zauroczył mnie zapachem, ale też trwałością - Alien wyparował dość szybko gdy miałam problemy z suchą skórą. Obecnie trzyma 5-6 godzin, ale osobiście nie uznaję go za supertrwały zapach.

      Usuń
    5. Na szyi Alien trzyma się długo, włosy (mam do pasa) trzymają bardzo długo, ale do nowości potrzebuję testować nadgarstkowo... W zeszłym tygodniu bylam w Sephorze, spryskalam 1 nadgarstek Trucizną, 2 Opium edt i wracając do domu po 3-4 h już ich nie czułam. To jak ja mam testować, przecież nie chcę szyi pryskać czymś nieznanym. Nawilżam się regularnie, piję dużo wody itd. A na nadgarstkach i tak się kiepsko trzyma wszystko :(

      Usuń
    6. Swoją drogą dzisiejsze perfumy po tych wszystkich reformulacjach są o wiele mniej trwałe niż te sprzed lat. Dlatego też możesz mieć problem z ich wyczuciem po powrocie do domu. Ja tak naprawdę poza Angelem nie znam drugiego zapachu, który wytrzymałby na mnie cały dzień.

      Usuń
    7. Z europejskich to Angel i Coco jak dla mnie.
      Oryginalne arabskie za to trzymają wieki :) Tylko nie każdy je lubi.

      Usuń
    8. Czyli nie ma rady, nie będę się mogła wąchać w pracy cały dzień, chyba, że wezmę ze sobą flakon i się dopsikam parę razy ;)

      Anonimku, jakie arabskie polecasz? Ja jestem otwarta na orientalne zapachy :)

      Usuń
  5. Pamiętam jak długo nie lubiłam Acqua di Gioia, a teraz chętnie bym przygarnęła. Z resztą, podobnie mam z L'Imperatrice :)

    Dla mnie najbardziej wyczuwalny akord wodny ma chyba Issey Miyake L'eau D'Issey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfumy Issey Miyake są wręcz zimne, ja bym wrzuciła je w kategorię zapachów chłodnych.
      Nie lubiłaś kiedyś L'imperatrice? Jak to możliwe :)

      Usuń