Annick Goutal Paris Quel Amour

Annick Goutal Quel Amour  - moc romantycznych uniesień




Quel Amour wita mnie bardzo słodko - swą wonią przypomina zlizywanie stwardniałego lukru z wczorajszego pączka lub przegryzanie twardych, pudrowych pastylek wprost z "cukierkowej bransoletki" (pamiętacie te rozkosznie słodkie ozdoby? Ja nosiłam i zjadałam nie tylko bransoletki, ale i korale - ach te czasy!).
Słodycz jest miękko pudrowa, cukierkowa, absolutnie nie mydlana. Towarzyszy jej odrobinę kwaśny posmak, dzięki czemu nie jest też mdła. W tle wyczuwam zapach ciepłej, rozgrzanej w słońcu dojrzałej brzoskwini, chwilę temu zerwanej z drzewka.

Gdy pierwsze słodkie akordy powoli mijają, pojawiają się nuty białych kwiatów - lilii, peoni i konwalii. Bukiet tych delikatnych, świeżych, radosnych pęków wprost zalewa mnie swą uwodzicielską i relaksująca wonią. Zapach przestaje się na moment rozwijać, wstrzymując swój pachnący oddech. Zadziwia mnie jego moc - jest tak świeża i czysta, że gdy zamykam oczy, odnoszę wrażenie, iż stoi obok mnie wazon pełen kwiatów.



Pudrowa słodycz w tym miejscu zupełnie zanika, zapach staje się wyłącznie kwiatowy. Białe lilie przemawiają szeptem, ich akord staje się upajającym przerywnikiem podczas zabieganego dnia.

Po chwili przerwy słodycz wybudza się jednak na nowo, tym razem jednakże jest już o wiele delikatniejsza, owocowa. Wybitnie kontrastuje na tle świeżej wiązanki, której czysty i nasycony aromat roznosi się wokół.
Zapach ten, pomimo słodkiego i owocowego zarówno wstępu, jak i zakończenia, jest przede wszystkim kwiatowy. To kwiaty są sercem kompozycji, najsilniejszym jej organem. Lilie i konwalie albo się kocha, albo nienawidzi, zatem perfumy te są dedykowane wyłącznie kobietom zakochanych w tak romantycznych pachnidłach.
Świetna moc i dobra projekcja, ale przede wszystkim szlachetne pochodzenie składników czyni zapach ten wyrafinowanym i niezwykle eleganckim.

Warto wspomnieć, że Annick Goutal to marka istniejąca od 35 lat. Jej nazwa pochodzi od imienia i nazwiska założycielki - ogromnej pasjonatki perfum, Annick Goutal. Po jej śmierci w 1999r, firmę przejęła córka - Camille.
Butik Annick Goutal mieści się we Francji przy Rue de Bellechasse. Do tej pory perfumy tej francuskiej marki były trudno dostępne, od niedawna można je jednak nabyć w Perfumeria.pl

Nuty zapachowe:
geranium, piwonia, czerwone porzeczki, jagoda, granaty, wiśnie, brzoskwinie winne, żywica

8 komentarzy :

  1. Szkoda, że nie znam zapachu, mógłby mi się spodobać. Recenzja super, czuję ten zapach prawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) O ile lubisz kwiatowe perfumy, to owszem, mógłby przypaść Ci do gustu.

      Usuń
  2. Perfumy kojarzę z internetu, jednak nigdy nie natknęłam się na nie stacjonarnie, szkoda, chętnie bym powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że dostępne są tylko w sklepach internetowych, choć być może Quality posiada je stacjonarnie w Warszawie, tego nie wiem

      Usuń
  3. Poznałam te perfumy całe wieki temu i wiesz co? Kompletnie ich nie pamiętam! ^^
    Znaczy: owszem, Twój opis odświeżył nieco moją pamięć i mętnie kojarzę pudrowe fruity-floral ale to wszystko. Żadnych emocji, żadnego wspomnienia rozkładu poszczególnych akordów...
    Zupełnie nie moje klimaty, jednak miło było przeczytać opinię osoby, której te perfumy przypadły do gustu. Za to kompletnie nie zgadzam się z ostatnim zdaniem Twojej recenzji. :P [Tzn. nie z obiektywnym faktem obecności perfum AG w asortymencie sklepu internetowego ale z pierwszym członem. ;P ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że zapach nie zapadł Ci w pamięci, gdyż - no wlaśnie - to nie do końca Twoje klimaty :)
      Co do ostatniego zdania - sama dopiero kilka dni temu poznałam te markę. Postanowiłam więc conieco o niej poszperać i dowiedziałam się, że jej perfumy do niedawna były raczej trudno dostępnym produktem w Polsce :)

      Usuń
  4. Ciekawa marka, ciekawe perfumy. Zdanie "zlizywanie stwardniałego lukru z wczorajszego pączka" doskonale oddaje pierwsze zapachowe wrażenie. Z czasem perfumy odwdzieczają sią użytkownikowi ciekawym i niebanalnym (ale nie cudacznym) obloczkiem. Ja lubię Grand Amour, choc to miłość raczej trudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grand Amour nie dane mi było, choć po nutach jestem w stanie sobie ten zapach wyobrazić. Nie wątpię, że miłość ta może być trudna - perfumy marki Annick Goutal do łatwych w odbiorze jednak nie należą.

      Usuń