Chanel Allure

Chanel Allure - rześki poranek oraz waniliowo-mydlany wieczór spędzony nad brzegiem Tybru.





W blasku tysiąca świateł, przy akompaniamencie Sonaty Księżycowej Beethovena, patrzy sobie w oczy para. Nie są to jednak zakochani w sobie nastolatkowie. Ich miłość przeszła wiele krętych dróg. Znają smak cierpienia, niewymownej tęsknoty oraz żalu. Nie wszystkie ich wspólne chwile były niczym z bajki - życie bowiem z bajką niewiele ma wspólnego. Oni doskonale o tym wiedzą. 
Ich oczy pełne są jednak miłości i wyrozumiałości. Darzą się uczuciem dojrzałym - które potrafi wybaczać.

On zatapia nos w jej włosach. Zapach, który tam znajduje, przypomina mu wszystkie najcudowniejsze w ich życiu chwile - dzień ślubu, narodziny syna, jej uśmiech o poranku, radość w oczach, gdy mówił po raz setny jak bardzo ją kocha... Jej zapach jest jego mapą wspomnień.
Jej Chanel Allure jest jego esencją miłości..



Allure to przedziwna kompozycja - za każdym razem, gdy ją czuję, odnoszę wrażenie, iż pachnie inaczej. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie - pachniała wtedy tak pudrowo, tak namacalnie różanie. Puder w perfumach zawsze mnie drażni, do niej jednak pragnęłam niezwłocznie wrócić.
Tak też się wkrótce stało - Allure otworzyła wtedy przede mną schowane w głębi świeże bukiety zroszonych kwiatów i...ogórki.

Dziś Chanel Allure to zupełnie inny zapach. Zmienił się on czy ja? Przed oczyma mam dojrzałą kobietę, dojrzałą miłość. Mądrość przychodzącą z wiekiem. Szacunek do siebie i świata. Poczucie spełnienia.

Perfumy otwierają się świeżą mieszanką frezji i magnolii, skropionych cytryną - świeżą, dorodną, gaszącą pragnienie. Bardziej jest to nawet limonka aniżeli cytryna - skrojona w cieniutkie plasterki, pachnąca i orzeźwiająca.
Baza koncentruje się wokół nut słodko-mydlanych, jakby miękki sandałowiec otoczony został wianuszkiem gałązek wanilii. Duet ten zachowuje się elegancko i wytwornie - kłania się w pas i zaraz znika, gotów w razie potrzeby wyjść nam naprzeciw, nie afiszując się jednak swoimi dobrymi chęciami. Do głosy dochodzą też strzępy trawiastej wetywerii, kwitnącej na żyznej, skropionej nutką cytrusów glebie, przesiąkniętej resztką sandałowca.

Allure jest zapachem dojrzałym, nie zrozumiałym w zbyt młodym wieku, tak jak w tym okresie niezrozumiała jest jeszcze miłość. Czy ona kiedykolwiek doczeka się jednak zrozumienia?

Skład perfum:
cytryna, bergamotka, mandarynka, brzoskwinia, marakuja, róża, jaśmin, lilia wodna, frezja, wiciokrzew, piwonia, kwiat pomarańczy, drewno sandałowe, wanilia, paczula, żywica, wetyweria.

Obraz przedstawia Romeo i Julię malarstwa F. Dicksee


14 komentarzy :

  1. Przekroczyłam już tą "magiczną" 40-stkę, więc wydaje mi się, że przypadłby mi do gustu ;) Czytając ten bardzo piękny opis rozmarzyłam się... jak przystało na romantyczną mą naturę ;) DZIĘKUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :)
      Skoro jeszcze nie miałaś okazji przetestowania Chanel Allure, ogromnie Cię do tego zachęcam :)

      Usuń
  2. Opisy perfum , wszystkich są cudowne, Perfumoholiczka pisze cudownie,

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię "Allure", jednak moim niezmiennym faworytem od lat jest "Mademoiselle" :)
    Pozdrawiam,
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mademoiselle to cudny zapach, jednak właśnie - dla Mademoiselle, natomiast Allure jest bardziej dla Femme :)

      Usuń
  4. Piękna miłość, piękny opis, piękne perfumy. To prawda, że trzeba do nich dojrzeć.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny opis... Miałam kiedyś przyjemność, ale to było już dawno, może warto sobie przypomnieć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto - może w Twoim przypadku również dzisiejszy odbiór tego zapachu będzie zupełny inny niż kiedyś? :)

      Usuń
  6. Po lekturze posta i komentarzy stwierdzam, ze ja też muszę jeszcze raz przyglądnąć się Allure. W końcu od premiery minęło 15 lat! Na razie polecam Waszej uwadze Allure Homme Sport. Owszem, to zapach męski, ale kobiety tez chętnie po niego sięgają.

    OdpowiedzUsuń
  7. To najpieknjejszy opis perfum jaki kiedykolwiek w zyciu przeczytalem, mysle ze po przetlumaczeniu na jezyk angielski i poprzeslaniu do siedziby Chanel mialaby Pani zagwarantowana posade. Jestem mezczyzna i wzruszylem sie czytajac ten opis a zadko mi sie to zdarza, dziekuje ze dane mi bylo przeczytac napisane przez Pania slowa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomimo wysokiej ceny warto mieć te perfumy.Używam ich od kilku lat.Gust nie chce mi się zmienić.Zapach sprawia że można się rozpłynąć :)

    OdpowiedzUsuń