PERFUMY DOSKONAŁE

Perfumy doskonałe - czy takie istnieją? W sensie trafiające w gusta absolutnie wszystkich, będące idealne na wszelkiego rodzaju okazje, a jednocześnie niepospolite, wyrażające osobowość swojego nosiciela, dostosowujące się do jego temperamentu oraz niepodobne do żadnych innych.



Miłość do perfum jest zmienna i wymaga czasu oraz poświęceń. Odnalezienie swojego signature scent niektórym zajmuje kilka lat, innym całe życie. Nie ulega wątpliwości, że aby go znaleźć, należy nieustannie zatapiać nos w pachnidłach, a i to nie daje gwarancji  napotkania go na swej drodze.

Jakie cechy powinien zatem posiadać zapach doskonały?

* musi stanowić ucieleśnienie miłości oraz szczęścia; 

* być ponad podziałami i obowiązującymi zasadami; 

* musi porywać niczym namiętny w kochanek w czeluści namiętności i sobą pochłaniać;

* powinien owijać sobie nas wokół palca i trzymać nieprzerwanie; 

* sprawiać, aby każda sekunda z nim spędzona była czystą magią;

* tworzyć swego właściciela wciąż na nowo i lepić z niego nową, lepszą wersję siebie za każdym razem, gdy ten po niego sięgnie.


A poza tym powinien:


* spowijać niczym kokon a jednocześnie układać się na ciele jak druga skóra;

* posiadać wspaniałą trwałość oraz odpowiedni "the sillage";

* oszałamiać gdy wieje nudą;

* otulać po stresującym dniu;

* podnosić na duchu przed wielkimi wydarzeniami;

* powodować u wszystkich tą samą gęsią skórkę i rozmarzone spojrzenie.



Namacalnym dowodem na istnienie perfum doskonałych jest fakt, że każda z nas ma o nich własne wyobrażenie, myśli o nich i marzy, jest przekonana, że w końcu nadejdzie dzień, kiedy je odnajdzie. 

Tak, zapach doskonały gdzieś istnieje, być może zamknięty w niepozornym flakoniku lub w głowie genialnego twórcy. Gdzieś w każdym bądź razie jest...

Mam jednak pewne obawy, że jeśli kiedyś któraś z nas go wypatrzy, to i tak nie spocznie na laurach. Będzie jak wariatka szukać dalej - z nadzieją, że gdzieś tam są perfumy jeszcze piękniejsze, bardziej nadzwyczajne i zachwycające..........


Jakie cechy powinien posiadać Wasz zapach doskonały? A może już go odnalazłyście? :)


12 komentarzy :

  1. Coco Mademoiselle to moje najukochańsze :)
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. perfum trafiających w gusta wszystkich pewnie nie ma i nie będzie - antagonizmy dotyczące odbioru wielkich zapachów, choćby Chanel no 5, Shalimar czy Angel to chyba najlepszy przykład ;)
    mam jednak swoje osobiste odkrycia doskonałe i jest mi z nimi bardzo dobrze, gdyż nie są zaborcze i pozwalają szukać kolejnych zauroczeń ;D najpierwsze zauroczenie to u mnie Kenzo Jungle le Tigre - jak wiesz - wycofane z produkcji przed laty :((( kocham je nieprzerwanie i na szczęście wciąż jeszcze są osiągalne

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma perfum doskonałych, najpiękniejsze dla jednych, inni będą nienawidzić :-) Najbardziej spośród wszystkich kocham Guerlain Shalimar :-)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak jak mówisz i podam przykład - nie znoszę Shalimara :))

      Usuń
  4. Ja takich wciąż szukam, żeby właśnie spełniały te wszystkie obietnice! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niemal gorączkowo kliknęłam w odnośnik do Twojego bloga na swojej liście, bo już miałam nadzieję, ze znalazłaś gdzieś tego legendarnego Graala. ;) A tu tylko definicja i dalsze pytania... :( Jestem rozczarowana.

    Oczywiście żartuję. Postanowiłam jednak napisać, ponieważ mój przypadek okołoideałowy jest pod pewnymi względami szczególny. Przez lat parę miałam swój zapachowy podpis, czyli Anaïs Anaïs od Cacharel - i było mi tym bardzo dobrze. :D Owszem, miałam tez kilka innych flakonów z lubianą zawartością, jedna to potężny kwiaton z lat 70. mnie oczarował bez reszty.
    Co więcej, kiedy dziś się nad nim zastanawiam jak na dłoni widzę, że idealnie pasował do wciąż aktualnej wizji zapachu "najmojejszego z moich": potężny, głośny, z charakterem ze stali, troszkę kontrowersyjny, wieloskładnikowy a przede wszystkim z czymś mrocznym i trudnym ukrytym pod pozorem klasycznej urody (choć z konieczności dziś już bardziej staroświeckiej). Nawet trochę kadzidlanych dymów pętało się gdzieś po opłotkach. ;) No po prostu ideał. :D Swego czasu wygrywał nawet z pierwszymi poznawanymi kompozycjami niszowymi.
    A potem zaczął dzielić się miejscem w moim sercu najpierw z Shalimarem, później z kolejnymi dymami, ambrami, przyprawami czy innymi drzewniako-orientalami.

    Miałam zatem perfumy idealne, teraz posiadam ich jeszcze więcej. :D Tylko nie jestem jeszcze całkiem pewna, dlaczego właściwie tak się stało. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Cię nabrałam :D A zauważyłaś że wykorzystałam pewne słówko dzięki Tobie? :)
      Ale Tobie akurat się nie dziwię, że posiadasz tyle perfum idealnych, masz w końcu do czynienia dziennie z taką ilością zapachów, że dziwne by było gdybyś wciąż była wierna jednemu Cacharel Anaïs Anaïs

      Usuń
  6. Ciekawy temat... Według mnie bardzo trudno jest znaleźć perfumy idealne. Ja jestem w fazie nieustannych poszukiwań, ale dzięki temu poznałam wiele cennych kompozycji. Uważam, że warto testować nowe zapachy, nawet jeśli flakon nie zachęca nas do tego, bo czasem zawartość może zaskoczyć! Otwieram się ciągle na nowości, czekam na premiery 2015 roku:) Warto testować także klasyki, które czasami omijamy, z różnych powodów. Jednak zapach potrafi zakwitnąć dopiero na skórze. Blotter nie zawsze ukaże piękno perfum... Czy znalazłam perfumy idealne? na razie nie....ale mam kilka takich, które są bliskie mojemu sercu. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród klasyków kryją się prawdziwe perełki! Nie rozumiem dlaczego ludzie je omijają a testują wszelkie nowości, podobne do tysiąca innych zapachów. Życzę powodzenia w szukaniu swojego ideału :)

      Usuń
  7. Dokładnie, myślę tak samo- to klasyki mają w sobie MOC. Zapachy, które królują na półkach jako nowości mają być przede wszystkim przyjemne. Dla większości odbiorców - klientów:) Choć wśród nich również można znaleźć ciekawe propozycje - czasami.... Dlatego na nowości się otwieram, niektórych nawet wypatruje z cierpliwością (do lutego 2015 jakoś wytrzymam:) Ale w morzu nowych zapachów wybijają się najbardziej klasyki, są po prostu niedoścignione:) Pozdrawiam serdecznie:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Kingdom, Angel i Habanita - a przygodę z perfumami zaczęłam niedawno. Wierzę, że czekają jeszcze na mnie któreś z całkiem niszowych perfum, ale nie miałam jeszcze okazji takowych poznać.

    OdpowiedzUsuń