TOM FORD Tobacco Vanille

Perfumy zawstydzające niczym przeszywający wzrok przystojnego mężczyzny - Tobacco Vanille...




Zacznijmy od tego, że pierwsze spotkanie z Tobacco Vanille wcale mnie nie zauroczyło. Byłam bowiem przekonana, że sięgając po coś, co w nazwie ma wanilię, dostanę "po nosie" gigantyczną dawką tego akordu. Tak się niestety nie stało, co przyjęłam z wielkim fochem. Obrażona, wciąż jednak co chwila przytykałam pachnącą skórę do nosa. Bo mimo tego, że według mnie perfumy te z wanilią mają niewiele wspólnego, to nie sposób jest się nimi nie zachwycić.

Ale po kolei - pierwsze nuty to istne kukułki! Jest po trochu czekoladowo, po trochu kakaowo (kakao jest tutaj bardziej gorzkie i cierpkie aniżeli słodkie) oraz nieznacznie rumowo. Nonszalancko i zadziornie. 
Pojawia się też wyraźna gałka muszkatołowa, która według mnie odrobinę psuje i zniekształca odbiór zapachu, ponieważ użyta została spora jej ilość. 


Kompozycja rozwija się jednak dość szybko i gałka po pewnym czasie traci na mocy. Obok niej wyrasta kakao, ale tym razem jest ono mleczne, gorące i słodkie. Wynurza się też (nareszcie!) lekki posmak tak wyczekiwanej przeze mnie wanilii.
Ta słodka mieszanka przełamana jest gorzkim tytoniem, którego aromat przypomina mi bardziej tytoń będący wkładem do sziszy aniżeli ten do nabijania fajek.
Całość po dłuższej chwili mięknie, matowieje i pozostaje na mojej skórze słodkie, rozpuszczone w mleku kakao wraz ze szczyptą wanilii oraz okruszkiem tytoniu. Akordy te trzymają się skóry przez bite kilkanaście godzin i bardzo przyjemnie umilają czas.

Tobacco Vanille to - muszę przyznać - bardzo zmysłowa kompozycja. Idealna na coraz chłodniejsze wieczory, piękna, choć osobiście spodziewałam się po niej czegoś zgoła innego.
Perfumy w niektórych momentach przypominają mi Chergui Serge Lutens'a, ale są to tylko ulotne "przebłyski", pojawiające się gdzieś pośrodku projekcji. Generalnie perfumy Toma Forda są cieplejsze i zdecydowanie słodsze.


"Jednym szeptem jednym gestem
Jednym drgnieniem powiek zmieniasz 
Zawstydzenie kiedy jesteś 
W zamyślenie gdy cię nie ma............."
                                    Mirosław Czyżkiewicz



Skład perfum:
liść tytoniu, przyprawy, fasolka tonka, kwiat tytoniu, wanilia, kakao, suszone owoce, nuty drzewne.



11 komentarzy :

  1. zaintrygowałaś mnie wstępem ;) u mnie Tobacco Vanille nie kukułczy, jest bardziej tytoniowo - przyprawowo - waniliowe w odbiorze; cudo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kukułki są obecne tylko na wstępie, dalej jest dokładnie tak, jak napisałaś :) swoją drogą nie tylko Tobie kojarzy się wszystko ze słodyczami ;)

      Usuń
  2. Słabo znam perfumy Toma Forda, to mogłoby być coś dla mnie :-) Piękny flakon.
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O flakonie widzisz słowa nie wspomniałam, a przecież zasłużył też sobie na uwagę :)

      Usuń
  3. Baaaaardzo lubię ten zapach, jednak nie dałabym rady nosić go sama i chcę go podziwiać tylko i wyłącznie na mężczyznach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm czy ja wiem-nie uważasz że dla mężczyzn jest odrobinę zbyt słodki?

      Usuń
  4. Zbyt waniliowo, ulepnie i płasko, jak na moje wymagania. Zapach reklamowany jest jako woń klubu dla panów. Dla mnie to byłby klub otyłych plantatorów wanilii. Jedno z boleśniejszych moich rozczarowań. Potem przekonałam się, ze perfumy Forda takie własnie są - umiarkowane, ekskluzywne i niezbyt mocne. Moim faworytem jest Sahara. Ale tez nie na tyle, by mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otyli plantatorzy wanilii w pięknym Tobacco Vanille ;) Ja się rozczarowałam tym zapachem w przeciwny sposób niż Ty-dla mnie wanilii jest w nim zdecydowanie za mało..

      Usuń
  5. Nie znam, ale na mojej liście są ;) Sama nazwa mnie przekonała ;)
    Piękna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) mnie kusiła zarówno nazwa, skład, jak i pochlebne opinie tych perfum. Po prostu musiałam je poznać :)

      Usuń
  6. Bylam w perfumierii przekonac sie co to za zapach, i: fakt pachnie dosc przyjemnie (jesli lubi sie wanilie i "przydymione zapachy"), utrzymuje sie do kilku godzin i...tyle, zapach typowo uni-sexowy,mily dla nozdrzy ale szału nie ma,d... nie urywa i najlepszy hit : 50 ml kosztuje 725zł :D, szczerze sie usmialam, dalabym maxymalnie za ten zapach 150 zl, nie ejst wart absolutnie wiecej IMHO. pozdrawiam Izz.

    OdpowiedzUsuń