Sensuous Noir Estee Lauder

Marzysz o gęstym, kremowo-drzewnym zapachu, idealnym na nadchodzące jesienne wieczory? Oto on - Sensuous Noir Estee Lauder.



Perfumy te zostały tak skomponowane, aby sprawdzać się mogły głównie na wieczorne wyjścia - słowo Noir oznacza bowiem ciemność.
Króluje w nich przede wszystkim intensywna i wyrazista drewniana nuta.  Odnoszę wrażenie, że jej konsystencja jest bardzo gęsta, jednak z każdą minutą staje się coraz rzadsza. Natrętnie wdziera się w nozdrza, lecz jest w tym na tyle urzekająca, że nie sposób uznać ją za bezczelną.
U jej boku pojawia się paczula - akord ten zazwyczaj jest chłodny i ziemisty - tutaj natomiast delikatnie pokłada się na drewnie, czyniąc je kremowym i miękkim. Być może udział w tym procesie ma również mokra i esencjonalna żywica. Pewne jest jedno  - połączenie tych nut jest po prostu wyborne!
W sercu kompozycji wirują suche, ostre i gorzkie przyprawy. Wyłania się również bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny zapach kwiatów. W bazie wyczuwam natomiast intensywny miód, słodką wanilię i mnóstwo drewna sandałowego.
Sensuous Noir Estee Lauder to woń bardzo przyjemna (choć w początkowej fazie dość bezwzględna), dedykowana zmysłowym uwodzicielkom. Drewno bez żadnych skrupułów przejmuje w tej kompozycji przywództwo i jest najsilniejszym akordem, wyczuwalnym od początku do końca projekcji. Jest mocne, wytrawne i wdzięczne, co czyni ten zapach ciekawym i dalekim od banału.
Perfumy te są mi bliższe od Sensuous, gdyż tamte jak na mój gust są zbyt pudrowe, a niestety jestem przekonana, że z aromatami pudrowymi nie polubimy się nigdy.
Dużym plusem zapachu jest też jego trwałość - wyczuwam go na sobie ok.8 godzin. Jest on idealnym wyborem na zbliżające się długie, chłodne, jesienne wieczory - myślę, że spryskana nim apaszka lub szal z całą pewnością poprawi Ci humor :)

Skład perfum:
nuta drzewna,  pieprz, róża, jaśmin, lilia, Creme Noir, miód, bursztyn, paczula, wanilia, żywica benzoesowa.



10 komentarzy :

  1. Pysznie opisałaś ten zapach i zdecydowanie muszę się mu bliżej przyjrzeć! I tak żadnych-żadnych pudrowych zapachów nie lubisz?! A co z Chloe Love i Chloe Love Intense? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Żadnych pudrów! Z Chloe Love na czele. Intense nie miałam okazji poznać, ale nie wydaje mi się byśmy się miały polubić :)

      Usuń
  2. Kiedyś nie znosiłam tego zapachu, ale niedawno postanowiłam dać mu drugą szansę. Zdziwiłam się, jak bardzo mi się spodobał. Taki orient, ale w wersji light

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jest to bardzo delikatny i przyjemny orient :)

      Usuń
  3. A ja właśnie dziś umieściłam go na liście do przetestowania - wraz z klasykiem. Szukam fajnego, drzewnego miodu na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę więc, że te perfumy przypadną Ci do gustu:) Klasyk jest jednak zupełnie inny - tak jak pisałam w poście, to pudrowa kompozycja, w niczym nie przypominająca Noir.
      Jeśli szukasz czegoś słodko-drzewnego to polecam jeszcze ScentStory 24 Gold i ewentualnie Manifesto L'Elixir bądź L'Eclat od YSL

      Usuń
  4. A co sądzisz o nowym Narciso Rodriguez, testowała go ostatnio ale na mnie jest bardzo pudrowy i mydełkowy.?..Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poznałam go jeszcze. Czytałam jednak dość pochlebne recenzje - podobno jest on bardzo piżmowy

      Usuń
  5. Sama mam Sensuous Noir. Są naprawdę piękne i wielu osobom się podobają. Mojej Mamie, moim kolegom z uczelni itp. Aczkolwiek ja ich używam w letnie wieczory, nie na jesień czy zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny, drzewny zapach. Jedyny marki Estee Lauder, który bardzo mi się podoba, reszta jest jakaś bez wyrazu, miałka i pospolita. Letnie wieczory okraszone zmysłowym drewnem na skórze pewnie są bardzo uwodzicielskie :) Pozdrawiam :)

      Usuń