Jeu d'Amour KENZO

Na zakończenie pięknego, upalnego lata marka Kenzo podarowała nam nowe perfumy - Jeu d'Amour. 
W ich oparach poczujesz ostatni oddech wakacji.




"Radość jest potrzebna duszy jak ciału krew"

Otwarcie zapachu jest dla mnie iście brzoskwiniowo-mandarynkowe. Jest to bardzo przyjemny i figlarny owocowy miks, zapraszający w podróż po wakacyjnych wspomnieniach. Dalej, za sprawą tuberozy kompozycja nabiera mocy - dają się w niej wyczuć wyraźne, choć subtelne landrynkowe nuty. Robi się zatem bardziej słodko, dynamicznie i...przepysznie. Rozcieńczona tuberoza pływa w sokach cierpkiej i niedojrzałej mandarynki, dzięki czemu jej akord dodaje zapachowi głębi, ale nie przytłacza ulepną słodyczą.

Jeu d'Amour Kenzo to perfumy z kategorii owocowo-kwiatowej, podane w sposób subtelny i zwiewny. Kompozycja nie jest też zbytnio rozbudowana - żadnych fajerwerków nie sposób się w niej dopatrzeć. Została jednak skonstruowana w sposób przemyślany i sensowny, dzięki czemu odbieram ją jako uroczą, bezpretensjonalną, radosną i lekką. Jej stosowanie gwarantuje dobry nastrój przez resztę dnia :)


Zapach poleciłabym w ciepłe, słoneczne dni i sądzę, że świetnie będzie pasować do większości kobiet (co akurat nie uważam za plus), lecz zapewne szybciej trafi w gusta kobiet młodszych, niż tych dojrzalszych. 

Trwałość  jest około 3 godzinna.

Skład perfum:
Czerwona mandarynka, granat, herbata, frezja, tuberoza, drewno sandałowe, piżmo.






5 komentarzy :

  1. Jeju, lubię takie, muszę lecieć do Sephory się popsikać

    OdpowiedzUsuń
  2. Testowałam - zapach jest śliczny! Coś podobny do La Vie Est Belle, ale jeszcze ładniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie nie jest podobny do La Vie Est Belle. Być może jednak dlatego, że oba są równie słodkie, Kenzo wzbudził u Ciebie skojarzenia.

      Usuń
  3. Zmysłowy, słodki (lecz nie duszący), figlarny - nazwa, opakowanie i promocja trafione w 10!
    Kocham ten zapach i mam nadzieję, że nie będzie popularny

    OdpowiedzUsuń