Nowości zapachowe w Sephora: Givenchy Dahlia Divin oraz DKNY My NY

Odwiedziłam niedawno perfumerię Sephora i znalazłam dwie nowości, które zasłużyły sobie na moją  pozytywną ocenę.




GIVENCHY Dahlia Divin




Givenhy Dahlia Divin to zapach kwiatowy i elegancki. Zmysłowy, lekki, przyjemny i niesamowicie kobiecy. Co zaskakujące, nie wyróżnia się żadną charakterystyczną nutą - ot, kwiatowy od początku do końca, a mimo tego bardzo pozytywny w odbiorze. Kojarzy mi się z kobietą wchodzącą wieczorową porą do teatru bądź opery. Nie będzie drażnił otoczenia, a pozostawi za nią bardzo elegancki i wytworny ogon.
Na uwagę zasługuje wykonany z ciężkiego szkła flakon oraz subtelna Alicia Keys w roli ambasadorki perfum.

Skład zapachu: 
mirabelka, białe kwiaty, jaśmin, paczula, drewno sandałowe, wetyweria




DKNY My NY





W przypadku najnowszego dzieła marki DKNY spodziewałam się mieszanki nie wartej świeczki. Całkiem miło się jednak zaskoczyłam. Perfumy te wyróżnia przede wszystkim świetna trwałość - ok 6-godzinna. Określiłabym je w kategorii owocowo-wodnej, ponieważ są słodkie, owocowe, radosne, ale jednocześnie rześkie i orzeźwiające. W tle wyczuwam zmysłowy zapach migdałów. Zapach ten nie znajdzie się raczej nigdy w ekstralidze, lecz ma w sobie pewną dozę kokieterii i zalotności, która może się podobać.
W tym wypadku flakon raczej trąci tandetą (a zwłaszcza atomizer), natomiast śliczna, świeża Rita Ora niewątpliwie zasługuje na plusa. 

Skład perfum:
malina, galbanum, różowy pieprz, jaśmin, frezja, korzeń irysa, paczula, wanilia, piżmo, ambra

A Wam jakie perfumy przypadły ostatnio do gustu?

Yves Saint Laurent NU

Najpierw w oczy rzuca się flakon - dostojny, kanciasty i minimalistyczny. W pięknym, beżowym odcieniu. 

Jeden z kultowej serii "La Collection" YSL, w którą wchodzą 4 zapachy damskie (Y, Nu, Yvresse, In Love Again) i tyle samo męskich (Jazz, Pour Homme, M7 Oud Absolu, Rive Gaunche Pour Homme).