Chłód perfum

Chłodny może być napój, wieczór lub mężczyzna. Czy chłodne mogą być również perfumy? Zazwyczaj myśląc o czymś chłodnym, wcale nie mamy na myśli zapachów. One jednak również potrafią takie być. Wszystko za sprawą zawartych w nich, odpowiednio dobranych składników. 




Perfumy tzw "chłodne" - czym się charakteryzują, dla kogo są stworzone?

Perfumy chłodne, to tak naprawdę wszystkie te, które wyróżnia lekkość oraz świeżość. Do tej kategorii zaliczyć możemy wszelkiego rodzaju mgiełki, delikatne wody toaletowe oraz zapachy, które w swej nazwie zawierają słowo "sport" oraz "acqua".

Perfumy chłodne zazwyczaj kojarzą nam się z upalnymi dniami, ponieważ to wtedy najbardziej pragniemy ochłody. Owszem, warto wtedy prześledzić naszą półkę z zapachami i wybrać te najmniej ciężkie i słodkie, jednak nie każdy musi stosować się do tej zasady. Nie wszyscy bowiem lubują się w świeżych kompozycjach i nawet na plażę lubią chodzić spryskani swoimi ulubionymi, słodkimi lub pikantnymi perfumami. W takich przypadkach trzeba jednak stosować jedną zasadę - im mniej tym lepiej!

W chłodnych perfumach lubują się najbardziej osoby energiczne, młode. Kobiety chcące poczuć się dziewczęco oraz delikatni mężczyźni. A także wszyscy Ci, których przerażają zmysłowe, ciężkie, kadzidlane zapaszki i traktują je jak "z babcinej szafy" :)

Poniżej kilka przykładów tego rodzaju zapachów:

Womanity Thierry Mugler



To kontrowersyjne połączenie figi z kawiorem, dla mnie pachnie jak świeża figa w otoczeniu cytrusów. Smaczku dodaje pewna słoność, która co chwila delikatnie przemyka mi pod nosem, jednak jest ona bardzo ulotna. Nigdy nie udało mi się doszukać w tej kompozycji żadnych rybich nut. I choć może nie jest to najbardziej udany zapach spośród całego stada Alien'ów, Angel'ów i im podobnych, to jednak tak intensywnej świeżości i - właśnie- chłodu, ze świeczką można szukać.  

L'eau d'Issey Miyake



To bardzo wodna, subtelna kompozycja. Wyczuwam w niej delikatne, świeże bukiety róży i konwalii zmiksowane z soczystym melonem. Orzeźwia i odświeża, a przy tym jest stonowana i wyniosła. Zapach bardzo wakacyjny, daje uczucie jakby napowietrzenia, uniesienia. Odpręża i wycisza. 

Cavalli Acqua



Przepięknie stworzone, wodne pachnidełko! Mało jest chłodnych zapachów, które potrafią jednoczesnie być seksowne. Cavalli Acqua właśnie takie jest i chwała mu za to. Potrafi uwieść i za jednym zamachem dodać rześkości. Śliczny, leciutki, figlarny, poprawiający humor. Mój faworyt.

Pure Jil Sander




Zapach posiadający w składzie przede wszystkim morskie nuty. Są one delikatne i świeże, lecz jednocześnie jakby.. cierpkie. U większości osób kojarzą się z czystym, świeżo upranym prześcieradłem, co w pewnym sensie świetnie oddaje ich charakter. Świeże pranie, czystość, spokój.

Guerlain Aqua Allegoria Limon Verde



No i nowość - Acqua Allegoria Limon Verde od Guerlaina to świeża, zielona, chłodna soczystość. Kwaskowata limonka z delikatnym odcieniem lekkiego cukru tworzy nonszalanckie, wakacyjne i radosne połączenie. Chętnie użyłabym tego zapachu pędząc po L.A. z rozwianym włosem w cadillacu (ale mam marzenia) :)

Co byście dodały, jakie są Wasze ulubione chłodne zapachy? 






14 komentarzy :

  1. Dior-Portofino ten to dopiero wieje chłodem...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Diora poznać więc muszę - zazwyczaj kompozycje marki Dior są bardzo ciepłe zmysłowe

      Usuń
  2. Womanity nie jest dla mnie chłodny, na mojej skórze czuję bardziej figę i słony kawior i czasem kiszone ogórki. Ogólnie jest to dla mnie słodko - słony aromat, uzależniający i nieoczywisty.
    Uwielbiam Acqua, najepszy z wodnych zapachów, nie kojarzy się ze sportem a z wydekoltowaną, letnią suknią.
    Napewno muszę poznać L'eau d'Issey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiszone ogórki i kawior w Womanity - ile razy to słyszałam, kiedy odpowiadałam na pytania, czym tak pięknie pachnę :) Szok i niedowierzanie w oczach osób pytających - bezcenne :)

      Usuń
  3. Dominika Kowalczyk25 czerwca 2014 00:21

    Aldehydy-4 Elements Ramon Molvizar, Laine de Verre Lutensa... Oraz Eau de Sisley 2 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że lubujesz się w aldehydach :) "Wata szklana Lutensa zupełnie nie przypadła mi do gustu i nie powiedziałabym, że chłodzi, ale że...mdli :) Pozostanę jednak przy jego ciepłych, orientalnych kompozycjach:)

      Usuń
  4. zapach womanity kompletnie mnie nie przekonał , skusiłam się na test w drogerii i zaczęłam kaszleć, pozostane wierna D&G 3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z początku też Womanity nie zachwycał, ale stwierdzam, że zyskuje przy bliższym poznaniu :)

      Usuń
  5. Z męskich Dior Higher. Ochydztwo dla mnie, ale zimne i jednocześnie takie... Fe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodne zapachy trzeba lubić :) Ja tam wolę gorące, orientalne, więc dla mnie większość zimnych jest fe :)

      Usuń
  6. Chyba znalazłam swoją bratnią duszę, a raczej bratni nos :) Od dłuższego czasu nie sięgałam po zapachy "chłodne/świeże", gdyż wszystkie wydawały mi się jakieś banalne, jednakowe, mało zaskakujące i służące raczej do odświeżenia niż uwodzenia...aż do momentu gdy trafiłam na zapach Roberto Cavalli - Acqua. Tak jak trafnie opisałaś - jest jednocześnie seksowny i rześki, coś pięknego! Dotychczas testowałam zapachy Cavalli'ego z kategorii orientalnych, uwodzicielskich, ciężkich i myślałam że właśnie taki jest jego styl. A tu proszę jakie zaskoczenie. A jeśli miałabym dodać coś od siebie do tej świeżej listy to dorzucam Dior - Addict eau fraiche. Lekki i rześki a zarazem luksusowy i seksowny, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Ten twór Cavalliego to zupełnie inna bajka :) Choć osobiście bardziej przepadam za Nero Assoluto :)
      Dior Addict eau fraiche jest dla mnie za lekki - prawie go na sobie nie wyczuwam, niestety...

      Usuń
  7. Brakuje mi tutaj Aqua di Gio Armani, mi w nim wieje chłodem jest cudowny na lato, nie mylić z Aqua goia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawdzę wszystkie wspomniane tu zapachy 😊. Moje ulubione perfumy to Bvlgari Jasmin, ale wciąż szukam zapachu, który byłby jak mrożony gin-" lód w ustach, ogień w gardle". I nie chodzi o zapach jałowca. Zapachy opisywane tu jako chłodne i seksowne mogą być tymi, których szukam 😏. Aqua di gio też jest bardzo wysoko na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń