Atelier Cologne ROSE ANONYME

Bardzo lubię różane perfumy. Boli mnie, jeśli róża zawarta w zapachu jest nijaka, bez projekcji i bez "kolców". Na szczęście w perfumach Rose Anonyme Atelier Cologne podana została najpiękniej, jak to tylko możliwe.




Twórcom marki Atelier Cologne - Sylvii Ganter oraz Christopherowi Cervasel przyświeca jeden cel - produkty sygnowane tą nazwą mają być najwyższej jakości, aby zadowolić najbardziej wybredne gusta. Dlatego stworzone przez nich zapachy są połączeniem świeżych wód kolońskich z trwałymi olejkami eterycznymi. Ich zadaniem jest intensywnie pachnieć, dając jednocześnie uczucie odświeżenia i lekkości. To tzw. kolońskie absoluty. 

Jednym z nich jest Rose Anonyme, w którym pomiędzy intensywnymi, zahaczającymi o gorycz różanymi aromatami przedziera się woń orientalna - tli się temperamentne kadzidło oraz parują jazgotliwe przyprawy. Słodkie akordy zlewają się w całość z nutami ostrzejszymi i gorzkawymi. To perfumy z rodzaju tych dających ukojenie. Najbardziej jednak urzeka w nich woń różana - jest piękna, nasycona i głęboka.

Rose Anonyme to zapach melancholijny i nastrojowy, lecz nie nudny. Intensywny, trwały i  - za sprawą połączenia romantycznej róży z drapieżnym orientem - niejednoznaczny. 

Kobieta nosząca te perfumy jest znudzona swoim kilkuletnim małżeństwem, tęskni za romantyzmem oraz zakazanymi uniesieniami. Ma dość odgrywania swej roli, pragnie się z niej wyrwać, lecz nie bardzo wiedząc w jaki sposób mogłaby tego dokonać, ucieka do świata marzeń, w którym bez skrupułów oddaje się romansom. Jej wrażliwe oblicze domaga się uwielbienia i adoracji, na które w swoim związku nie może liczyć.... 


Spryskana perfumami Rose Anonyme czuje się wyzwolona.....


Skład perfum:
bergamotka, turecka róża, imbir, opoponaks somalijski, oud, liść paczuli, papirus, benzoes

3 komentarze :

  1. Z samą różą w perfumach mam problem, rzadko wydaje mi się ona zmysłowa i intrygująca. Ale już w połączeniu z orientem mogłaby być strzałem w dziesiątkę. Może kiedyś trafię na ten zapach i zobaczę czy mnie przekona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta róża jest bardzo zmysłowa, ciężka. Wiele jest perfum różanych na rynku, które mają jej w składzie niewiele, a mimo to w nazwie mają przydomek "rose". Totalna pomyłka.
      Te perfumy trochę przypominają La Fille de Berlin Lutensa - może znasz? :)

      Usuń
  2. Cudowny zapach! Bardzo je lubię, choć nie mam za sobą kilku lat małżeństwa. ;)

    OdpowiedzUsuń