Viktor & Rolf BONBON

Wiele kontrowersji wzbudziła reklama najnowszego zapachu marki Viktor & Rolf - Bonbon. I jak to zazwyczaj bywa - okazało się, że wiele hałasu o nic.




Perfumy przykuwają wzrok - amarantowy flakonik w kształcie kokardy rzuca się w oczy na tle stonowanych kolorystycznie buteleczek. Jeden psik i wydaje się, że zapach jest cudny - pyszna soczystość pomarańczy otulona woalem rozkosznie topiącego się cukru.... Słodkość nie przesadzona, klarowna, elegancka, plus mięsistość dojrzałej pomarańczy pozostawiają przyjemne uczucie. Które niestety niknie w try miga. Cukier już nie topnieje, lecz się pali, a pomarańcza ginie w jego gryzącej woni. I nie, nie podoba mi się to co czuję. Karmelizowany cukier to wszystko, co pachnidło ma nam do zaoferowania. I mówię to ja, fanka słodkich ulepców.

Perfumy nie rozwijają się i to, co czuć po pół godziny, jest tak samo wyczuwalne po pięciu. Brakuje tej kompozycji głębi, brakuje rozwinięcia, brak akordów przełamujących tę mdłą słodycz. Niby w składzie mamy cały zestaw przeróżnych nut,  jednak są one tak poukrywane, że nie sposób je wyczuć. Niestety duet Viktor&Rolf tym razem się nie popisał i uważam Bonbon za niezwykle nieudany twór. Jest mnóstwo ładniejszych zapachów, za o wiele niższą cenę. 

Skład perfum:
karmel, mandarynka, brzoskwinia, kwiat pomarańczy, drewno sandałowe, jaśmin, cedr, ambra


13 komentarzy :

  1. Czułam, że w tym tygodniu o nich u Ciebie poczytam :)
    Nie znam jeszcze tego cukierasa, ale nie nastawiam się na miłość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nastawiaj się. Jestem aż tak przewidywalna? :(

      Usuń
    2. a ja nie zgadzam się z Wami, chorowałam na ten zapach juz od początku i wcale nie ze względu na szał z nim związany. Uwielbiam slodziaki, ale meczy mnie euphoria Gold, L lempickiej czy Fowerbomb, a nawet Prada Candy. Uwiebiam Chloe edp, Neonature cocoon i swojego czasu uwielbałam Lolite Lempicką edp. Chocolat mat nie pogardze, chociaz czekoladowe montale juz tez mnie zmeczylo. Teraz numerem 1 bedzie bonbon...Tu czuje nie tylko słodycz, ale własnie cytrusy. Nuty te razem powodują, że zapach nie jest męczący... jest cudowny. Spotkalam go pierwszy raz w Krakowie w perfumerii, a wiec przypadkowo na wycieczce z narzeczonym. Mimo 30 stopniowego upału oczarował mnie...ale nie tylko mnie bo jego (jestem perfumoholiczką, mam tysiace flakoników - dotychczas rzaden zapach nie przypadł tak do gustu mojemu facetowi;D). Czesto chodziłam na testy do perfumeri i zawsze zachwycałam sie tym bonbonem;D tylko cena byla nie do przełknecia (Slub za pasem wiec trzeba oszczedzac). Tak rok czekałam na ten zapach, a nóz bedzie tanszy. Tanszy nie jest...ale dostalam swój flakonik !! jetem oczarowana... Zapach jak dla mnie lekko podobny do flowerbomb... czuc ze to v&r ale nie ma tej cukierkowosci (o zgrozo nazywa sie bonbon, a tą cukierkwosc to własnie wyczuwam w flowerbomb, jimmy choo edp i lancome lveb ;P
      nie rozumiem ze inni czują tu tylko karmel...

      Ale kazdy ma swój gust ;0 komentarz psze po to by jednak osoby czytajace recenzje nie odrzucały zapachu tylko na podstawi czyjejs opinii ;)
      pozdraiwam

      Usuń
  2. Wiele nie oczekiwałam, więc i nie mam jak się rozczarować. Jak na razie jestem po mocno powierzchownych blotterowych testach i odczucia mam bardzo zbliżone do Twoich, dobrze, że chociaż reklamę Bonbon ma rewelacyjną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to dobrze - reklama powinna być kompatybilna z zapachem, a tutaj mamy totalną sprzeczność :)

      Usuń
  3. Mam do Ciebie pytanie jaką byś wystawiła recenzje zapachowi Narciso Rodriguez, Essence EDP jestem bardzo ciekawa ponieważ zastanawiam się nad zakupem bo Narciso Rodriguez, For Her EDT oraz EDP już miałam a ten zapach jest całkiem inny. Pozdrawiam. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, nie znam tego zapachu, ale obiecuję przetestować w najbliższych dniach :)

      Usuń
  4. Dzięki trzymam Cię za słowo. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiec, jestem po testach. Masz rację, te perfumy są zupełnie nie podobne do poprzednich - klasyków. I powiem Ci że jeśli o mnie chodzi, to szału nie ma. Nigdy nie powiedziałabym (gdybym nie wiedziała), że ten delikatny zapach to perfumy takiej marki jak Narciso Rodriguez. Są zwiewne i ulotne, początek dość ładny, pudrowy, lecz po ok godzinie strasznie kwaśnieją. I ta kwaskowość jest taka nijaka - ani owocowa, ani cytrusowa. Bardziej przypomina mi zapach kwaśnych, polnych kwiatów. Dla mnie niezbyt udana kompozycja.

      Usuń
  5. Dziękuję za bardzo rzeczową odpowiedź ja też byłam jeszcze raz na testach i na mnie ten zapach robi się mydlany, nijaki bez charakteru. Fajnie że mi odpisałaś i zgadzam się z Twoim zdaniem tak więc butelki nie będzie. A czy Ty zakupiłaś ostatnio coś ciekawego , bo mam ochotę zakupić sobie jakiś zapach na poprawę nastroju w związku z ostatnią pogodą .... ale tak naprawdę jest upust w sephorze. Pozdrawiam bardzo ciepło.Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, upust jest i kusi, kusi :) Ja zachwyciłam się ostatnio Guerlain AA Limon Verde i Angel Eau Sucree...pierwszy mocno świeży, drugi bardzo słodki. Obydwa jednak eleganckie i porywające :)

      Usuń
  6. To jedne z moich ulubionych. Nie zawsze opinie innych , muszą odpowiadać naszym gustom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam właśnie doszła do mnie próbka bonbon i zapach jest niezły ale nie do końca taki jak bym chciała dotarły do mnie też próbki azzaro pour Elle,flowerbomb dg pour femme i the one lamcome la vie est belle i nic nie jest trafione :-( podpowiedź mi poszukuje zapachu bardzo słodkiego mocnego, takiego ze po przejściu obok mnie unosić się będzie mocna słodkośc. Lubię mocne trwałe zapachy aktualnie używam perfum armaniego Si i chciałabym przejść trochę w słodkośc ;-)

    OdpowiedzUsuń