Letnie pachnące propozycje część II - Lady Castagnette Lulu Castagnette oraz Cavalli Exotica

Moich letnich propozycji perfum ciąg dalszy. Dzisiaj na celowniku zapach Lady Castagnette Lulu Castagnette oraz Roberto Cavalli Exotica. 





Lady Castagnette Lulu Castagnette



Jeżynowo-truskawkowy czar - oto moja kolejna propozycja na lato. Jest tutaj słodko i barrdzo owocowo! Zapach jest jednak przy całej swej egzotyce dość delikatny, więc żadna zaborczość akordów nie wchodzi w grę. Nutki sorbetów jeżynowych, truskawkowych oraz brzoskwiniowych przywołują na myśl pyszne puchary lodowe ozdobione owocami. W tej kompozycji nie jest jednak aż tak słodko, jak być się wydaje, ponieważ całość owiana jest delikatną różą oraz piżmem. Całość pięknie ze sobą współgra, otacza skórę zniewalającą mgiełką. Gdy owoce zaczynają z perfum wyparowywać, robi się jeszcze delikatniej, bardzo blisko skórnie i przyjemnie. Leciutki powiew różyczki zaczyna dominować w zapachu, owoce natomiast coraz bardziej zanikają. Kompozycja wprost stworzona na leniuchowanie na piaszczystej plaży! Niestety kiepska trwałość, do 2 godzin.

Roberto Cavalli Exotica



Oto kolejna wariacja Cavalli'ego. Oferuje on nam tym razem ogniście różowy flakon z zapachem mango, frangipanii i drzewa sandałowego w środku. Jak wyszło? Początek to dla mnie żadne tam mango, a otwarta pucha z morelami. Morelami przetworzonymi, osłodzonymi kilogramem cukru i zamkniętymi w metalowej puszce. Ich zapach jest bardzo ostry. Rozwinięcie kompozycji to rozwodniony syrop z moreli wraz z ciepłym aromatem orchidei. Trwa ono jednak dość krótko - po niecałych trzech godzinach po zapachu nie ma śladu. Niestety to chyba najgorsze perfumy z całej dotychczasowej serii. Podobieństwa do poprzedników - Aqua, Nero Assoluto czy klasyka można ledwo, ledwo doszukać się pod koniec projekcji pachnidła. Nie odradzam jednak nikomu tego zapachu, ponieważ z pewnością znajdą się jego zwolenniczki. W gorące dni ma on szansę się sprawdzić - pomimo zawartej w nim egzotycznej słodyczy nie jest zbyt słodki ani duszący. Ma w sobie radość i beztroskę, a latem przecież właśnie tak chcemy się czuć :)





10 komentarzy :

  1. Lulu jest całkiem fajna, a Exotica mi się bardzo spodobała. Jest może najsłabsza ze wszystkich odsłon, ale dobra na lekki dzień, kiedy nie chce się być 'all cavallied up' :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdecydowanie najsłabsza i mam nadzieję, że kolejne odsłony jednak będą lepsze :)

      Usuń
  2. Ja uważam że Roberto Cavalli ma ładne perfumy ,ale niestety nie trwałe, bynajmniej na mojej skórze
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam je za niezbyt trwałe, prócz Nero Assoluto, który trzyma się na mnie bardzo długo

      Usuń
  3. Perfumoholiczko droga, napisz co sądzisz o perfumach Michael Kors Sexy Amber, dostępne w Douglas, ale Ty na pewno to wiesz.Uwielbiam czytać Twoje opisy na dane perfumy.Pozdrawiam serdecznie. Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Co do całej serii Michela Korsa, powiem szczerze, że nie przypadła mi do gustu. Testowałam ją pobieżnie, nie spodziewałam się po niej jakiś cudów. Sexy Amber i Sporty Citrus spodobały mi się mniej niż Glam Jasmine, który uważam za najlepszy z całej trójki. Także nie posłużę radą niestety. Jeśli jednak bardzo Ci zależy, mogę się mu z bliska "przyjrzeć" - być może nie zasłużył sobie z mojej strony na taką ignorancję :)

      Usuń
  4. a chciałam cię spytać co sądzisz o zapachach adidas for women lightress body froyrance

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę - niestety nie znam wszystkiego, co stoi na półkach :) A z serii Adidas przyznam szczerze nie znam kompletnie niczego! Jakoś zawsze wydawało mi się, że ich zapachy są zbyt świeże jak na mój gust

      Usuń
  5. A ja właśnie kupiłam 75 ml Exotica - mnie się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zakupu! Latem na pewno będzie się dobrze nosił :)

      Usuń