GUMA DO ŻUCIA I KADZIDŁO - ETAT LIBRE D'ORANGE

Zapach, o którym dziś napiszę nosi nazwę "Encens et Bubblegum", czyli kadzidło i guma do żucia. Pierwsze moje skojarzenie to nimfetka stojąca przed ołtarzem i ordynarnie żująca gumę.... jest jednak zupełnie inaczej.





Owocowe otwarcie perfum to bardziej sad z owocami aniżeli przekrojony wpół i odarty ze skórki cytrus. Gaj owocowy znajduje się w oddali, nie jestem w stanie sięgnąć po te pachnące owoce. Są za daleko! Ich soczystość jest jednak tak oczywista, że prawie leje się po skórze, ocieka po rękach, lepi się.

W tle przygrywają zwierzęce nuty. Mogłabym przysiąc, że czuję kastoreum - wiem, jego zapach odstraszyłby nawet komary, jednak w połączeniu ze słodyczą gaju owocowego daje nam efekt bardzo przyjemny, wręcz uzależniający. Akordy owocowe są ciężkie do jednoznacznego określenia i nie oczywiste. Za moim sadem owocowym domyślam się stoi kwiat pomarańczy, za nutami zwierzęcymi  - ogromne ilości piżma. Jest w tych perfumach jednak coś więcej! Nuty te tworzą bowiem razem zapach nie z tej ziemi, z jakim do tej pory nie miałam do czynienia. Jest on ospały i ciężki. Wynurza się bardzo słodka nuta - to chyba wanilia przemówiła donośnym głosem. I zerka spode łba, jestem zauroczona jej przenikliwym wzrokiem.  

Perfumy te nie mają nic wspólnego z grzeczną dziewczynką - to zadziorna. wulgarna i pewna siebie chłopczyca. Ma mocno podkreślone oko, nieziemsko piękne  tatuaże zdobią jej ciało. Nie wie co to strach. Nie stroni od używek ani chłopaków. Sprawia spore problemy wychowawcze, jednak każdy ma do niej sentyment. Po krótkiej chwili od zetknięcia się z tym zapachem i ja staję się niegrzeczna!



Świetna projekcja, bardzo dobra trwałość. Zapach słodki, lecz nie ulepny, z akordem ciężkiego zwierzęcego piżma i odrobiną wanilii. Mieszanka absolutnie oryginalna, a przy tym intymna i buntownicza.

Nadeszła jesień i sad opustoszał. Na ziemi pozostało kilka zgniłych owoców. W powietrzu unosi się ich ferment..........

Skład perfum:
kwiat pomarańczy, brzoskwinia, malina, piżmo, wanilia, kadzidło, konwalia


9 komentarzy :

  1. Z jednej strony odpychające, a z drugiej pociągające.
    Jedno jest pewne, oryginalności im odmówić nie można ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki miałam zamiar pisząc tego posta - rozbudzić apetyt na więcej, zachwycić się oryginalnością tego zapachu :)

      Usuń
  2. Znam te perfumy, uzywam z tej marki Like This, fajnie słodkie i faktycznie trwałe. Ale cała marka ma super otoczke... Ładny opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) O Twoich "Like This" też będzie niebawem :)

      Usuń
  3. Hej perfumocholiczko! Czy moglsbyś. kirdys zrobić post z typowymi perfumami dla nastolatek? Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpadłam na taki pomysł, dzięki za propozycję! Postaram się coś przygotować w najbliższym czasie :)

      Usuń
    2. Nastolatko, chodzi Ci o kompozycje mlodzieżowe, czy równiez ceny?
      ja polecam paris hilton south beach, dg3, prawie wszystkie escady, większość wód masakiego ( są moim zdaniem uniwersalne wiekowo), lanvin jeanne cała seria, collistar felicita, dior addict eau fraiche, salvador dali seria little kiss, guerlain seria aqua allegoria, jesus del pozo halloween, benetton w paski ( nie pamietam jak sie nazywa), zippo ( są tam dwa głowne kobiece zapachy, więc cala damska linia)

      podsumowując szczególnie polecam masakiego,a na wyjście baldinini or noir
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja z tej marki uwielbiam Noel na Balkonie! Cacuszko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej kompozycji niestety nie znam - domyślam się, że jest świetna, jak większość perfum tej marki :)

      Usuń