MISS DIOR Blooming Bouquet

Niech żyje wiosna! 
Czyli w kilku słowach o Miss Dior Blooming Bouquet.




Najnowsza Miss Dior jest młodą dziewczyną, zakochaną i pełną optymizmu. Troszkę naiwną, ale też do bólu szczerą. Myślę, że Natalie spoglądająca na nas ze zdjęcia, ubrana w tę przepiękną suknię, idealnie odpowiada wizerunkowi perfum.

Soczyste odcienie moreli i dojrzałej w słońcu brzoskwini łączą się w świeżą i energetyczną mieszankę wraz z delikatną różą, piwonią oraz puchowym piżmem. Początek jest bardzo rześki, musujący, później robi się nieco lżej i słodziej. Minimalistyczne, choć zmysłowe akordy emanują ze skóry niczym powiew letniego wiatru w słoneczny poranek. Zapach przenika, subtelnie uwodzi. Jego delikatność, a zarazem intensywność - intryguje. Jest aksamitny i zmysłowy, soczysty i bezpretensjonalny. Trwały - trzyma się skóry prawie cały dzień.

Panna Dior otulona zewsząd pudrowym różem, ubrana w suknię ręcznie haftowaną tysiącami kwiatów i pochodzącą z atelier Raf Simonsa, stąpa po miękkim dywanie okrywającym schody i zalotnie spogląda. Jest taka czarująca, że każdy chce do niej podejść i ją poznać. 


Uważam, że Blooming Bouquet to perełka wśród wiosennych nowości perfumeryjnych. I ta zachwycająca Natalie! Nie mogę oderwać od niej wzroku. Eteryczna, zmysłowa, po prostu cudowna....






15 komentarzy :

  1. Ależ mnie zaskoczyłaś, że tak Ci się spodobała ta odsłona Miss Dior. Ja niestety niczego szczególnego się w nich nie doszukałam, ale może to też kwestia tego, że tylko na blotterze je wąchałam. Jak będę miała okazję, aż chyba powtórzę testy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się - panna Dior zachwycająca, do tego bardzo udana promocja, jednak zapach b/charakteru - przy tym ani zmysłowy ani intrygujący ;) Raczej irytująco nijaki. I jeśli tak słabo mają prezentować się kolejne odsłony to kolejnych przestaję być ciekawa już przed ich powstaniem... Ale co nos, to gust :) Moja koleżanka twierdzi, że to zdecydowanie najlepsza Miss Dior, jaka do tej pory powstała ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ona bardzo przypomina L'imperatrice D&G i chyba dlatego aż tak się nią zachwyciłam :) I też nie chciałabym aby Dior poszedł dalej w tą stronę, ale myślę, że jedna taka "inna" kompozycja jest do wybaczenia :)

      Usuń
  3. Nie poznałam jeszcze tej odsłony Miss Dior.
    Jednak Twoja rekomendacja w połączeniu z Natalie i tą piękną suknią sprawiają, że na pewno się rzucę na flakonik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie Ci się nie spodoba, tak jak większości :D

      Usuń
  4. Zapach jest całkiem zwykły...nie porywa jak niektórych Alien, nie jest jedyny w swoim rodzaju ani szczególnie wyjątkowy...jednak coś w sobie ma i muszę przyznać, że bardzo mi sie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej nareszcie ktoś podziela moją opinię (choć troszeczkę) ;)

      Usuń
  5. Witaj nosze się z zakupem czegoś na wiosnę - lato może byś mi coś poleciła, mam podobny gust do Ciebie , nie koniecznie muszą to być nowości może być coś sprawdzonego . pozdrawiam i czekam na odpowiedź ( jest teraz promocja w sephorze, chciałabym zdążyć ) pozdrawiam gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gosia! Nie znam Twojego gustu, ciężko mi więc trochę się wypowiedzieć, ale skoro twierdzisz, że masz podobny do mojego, to ja na lato wybrałabym np. Givenchy Ange ou Demon La Secret (ewentualnie wersję Elixir), Guerlain La Petite Robe Noire, Loewe Aura lub właśnie Miss Dior nad którym pozachwycałam się powyżej :) Przetestuj je sobie, może coś z nich wpadnie Ci w "nos" :) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Dziękuję Ci za odpowiedź Givenchy Ange ou Demon La Secret uwielbiam i posiadam a Guerlain La Petite Couture kupiłam ostatnio pod wpływem Twojej recenzji ponieważ ta klasyczna za bardzo mi przypominała Lolitę Lempicką
    więc skupię się na Miss Dior ale zastanawiam się jeszcze nad Narciso Rodriguez, For Her EDT (ta wersja w czarnej butelce) oraz Dolce & Gabbana, Light Blue EDT (kiedyś lubiłam ten zapach) co o tym sądzisz? pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pisać jeszcze o Narciso, ale stwierdziłam, że w sumie ten zapach nie do końca jest na lato - chyba nasze gusta są sobie bliższe niż myślałam :) Co do Light Blue - używałam kilka lat temu i bardzo go lubiłam. Postanowiłam więc niedawno kupić ponownie. Niestety nie potrafiłam już go nosić - drażnił mnie strasznie. Nie wiem, czy z niego po prostu wyrosłam, czy przeszedł jakąś reformulację.... zerknij jeszcze na L'imperatrice D&G lub Cavalli Acqua :)

      Usuń
  7. Ok zerknę jeszcze na Cavalli Acqua bo L'imperatrice D&G też mam my rzeczywiście mamy podobny gust , dzięki i pozdrawiam dam znać co zakupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj zakupiłam Cavalli Acqua zaintrygowała mnie początkowa nuta taka dymna( nie mam nic takiego w mojej kolekcji) ale potem nie czuję cytryny, tylko silny koncentrat kwiatowy to chyba konwalia i jaśmiń nie sądziłam że będą tak mocno wyczuwalne , mam nadzieje że nie będzie meczący. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi sie spodobał ten zapach- wręcz nie moge oderwać nosa od nadgarstka:D Mam zamiar go kupić, jednak wśród różnych opinii przeczytałam, że jest nietrwały i nie utrzymuje sie na skóre nie więcej niż 3-4 godziny...

    OdpowiedzUsuń