Ajmal part 3 - uniseks

Dziś ostatnia część arabskich perfum marki Ajmal - uniseks.


Sorry Panowie, ale pomimo że dziś będzie o perfumach dla obu płci, post skierowany jest wyłącznie dla Pań!



Rola kobiety w życiu mężczyzn już dawno przestała być tak oczywista. Dzisiejsze panie nie chlubią się  już faktem, że posiadają męża, dzieci i dom z ogrodem oraz garażem na dwa samochody. W mężczyznach nie widzą swojego pana i władcy, dla którego miałyby gotować, sprzątać i ładnie wyglądać. To nie te czasy, kiedy marzeniem kobiet było zajmowaniem się domem i ewentualnie plotkami, a do mężczyzny należało zarabianie na utrzymanie rodziny. Dzisiejsze kobiety chcą czegoś więcej od życia niż pieluch i czystego domu. Chcą w ogóle więcej - od życia, od siebie samych ale i stają się coraz bardziej wymagające w stosunku do swoich mężów. Chcą robić karierę, być niezależne, samodzielne. Chcą, aby ich mężowie wynosili śmieci, myli podłogę oraz robili zakupy. Chcą widzieć w mężczyznach partnerów - zarówno w wychowywaniu dzieci, jak i w domowych obowiązkach. Chcą w końcu być tak jak oni pewne siebie i bez oporów sięgać po to, co im się należy. I taki jest dzisiejszy świat. Dzisiejsza kobieta chce być silna jak mężczyzna, chce być jak on niezależna i wolna. Chce być kobietą w spodniach. Dla niej są perfumy Ajmal Ambre Pimente oraz Ajmal Ambre Fruite :)


Ambre Pimente


Niepokorna i zachwycająca propozycja dla władczych, silnych kobiet oraz - no niech też będzie - panów z pazurem. Zapach jest suchy, przyprawowy. Głębi dodaje żywica z drzewa gwajakowego, słodka i ciężka. Pokłada się po ostrych akordach przyprawowych i je osładza. Zapach paruje, unosi się nad skórą, przywołuje na myśl lubieżne myśli :) To nie są perfumy dla grzecznych dziewczynek, ani ułożonych chłopców! Są wszędobylskie, nasycone erotyzmem, buzujące, przepyszne. Nie wiem, czy jest ktoś, kto by im się oparł. Gdy przyprawy lekko odrywają się od skóry, następuje przesyt słodkiej żywicy opatulonej piżmem. Robi się spokojnie, nastrojowo, pogodnie... lecz to wciąż nie jest propozycja dla miłośników domowego ogniska.


Ambre Fruite

Mieszanka wytworna, dodająca wdzięku mężczyznom oraz pewności siebie kobietom. Świetna, energetyczna, bardziej żywiołowa od Pimente. Otwiera się słodziutką fasolą Tonka z odrobiną pieprzu. O ile Pimente było zmysłowym doznaniem, Friute jest towarzyskie i głośne. Zza chmur wychodzi słoneczko - to baza ogrzewa zapach swoim cytrusowym wnętrzem. Budzi się misterna pudrowość, pokrywa lekką jak mgiełka kołderką całą żywiołowość perfum. Robi się lżej i delikatniej. Jest nadal słodko, lecz jednocześnie bardzo wyrafinowanie i nie mdło. Powinnam w tym momencie wyczuć nuty skóry, jednak ni w ząb nie potrafię ich wychwycić. Bliżej jest do ambry, piżma czy wanilii. 












Obydwie propozycje są bardzo stylowe, uwodzicielskie i orientalne. Zachwycą najbardziej wyrafinowane gusta i te damskie i męskie. Szkoda, że to koniec mojej przygody z pięknymi zapachami Ajmal. Dla Was jednak to może być dopiero początek, bowiem wraz z perfumerią firmową Luxury For Less szykujemy dla Was niespodziankę :) Szczegóły już wkrótce!!

2 komentarze :

  1. Jak dobrze pójdzie, to niebawem dorwę się do Ajmali :) Nie mogę się doczekać :)
    Ale nie zgodzę się z Tobą do końca ;) Ja się chlubię tym, że mam męża i dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ciekawa jestem jak Ci się spodobają:) Dobrze, że tylko z tym zdaniem się nie zgadzasz :P

      Usuń