Perfumy orientalne

Perfumy orientalne kojarzone są z krajami Bliskiego Wschodu. I słusznie, ponieważ słowo "orient "oznacza wschód.  To stamtąd pochodzą najznakomitsze składniki nadające zapachom orientalną nutę.






Dalekie kraje, takie jak Indie, Maroko, Arabia Saudyjska czy Egipt, posiadają nie tylko inną od naszej kulturę, tradycje, język, inne zwyczaje czy stroje. Różnią się one też pod względem umiłowania do orientalnych zapachów. Ich inspiracją są sprzedawane na bazarach przyprawy, zamiłowanie do kadzideł i maści jako leków na wiele dolegliwości oraz stosowanie zapachów jako afrodyzjaków.

Część z nich występuje tam w postaci olejków, bez domieszek alkoholu. Kropla takiego specyfiku może się poszczycić trwałością nie gorszą od znanych nam perfum w Europie.

Oud, kadzidła, wanilia, ambra, cynamon, pieprz, drewno sandałowe, nuty korzenne, bób Tonka - składniki te powodują, że zapachy z rodziny orientalnej są bogate olfaktorycznie, ciepłe, seksowne, zmysłowe oraz ponadczasowe. A orientalne przyprawy takie jak szafran, kurkuma czy kardamon to najlepsze co może się w perfumach przytrafić. Fani tychże zapachów wiedzą, o czym mówię:)

Zapachy orientalne wyróżniają się niesamowicie intensywną projekcją oraz trwałością. W większości absolutnie nie nadają się do biura, ani w upalne dni.

Po krótce przedstawię Wam klasyczne, wybrane przeze mnie zapachy orientalne.

Shalimar Guerlain



Oczywiście, że perfum tych nie mogło zabraknąć w zestawieniu. Nie bez powodu umieściłam je też na pierwszym miejscu. Są one bowiem prawdziwym majstersztykiem i nie dziwę się wcale, że są uwielbiane przez kobiety na całym świecie. To klasyka w najlepszym wydaniu. Intensywna woń cytrusów przeplata się z paczulą, jaśminem, drewnem sandałowym, piżmem, kadzidłem, skórą i wanilią. Dla wyrafinowanych uwodzicielek i nie tylko :)

Opium YSL



Jaśmin, mirra, wanilia, ambra, goździk oraz mandarynka tworzą tę wyśmienitą orientalną kompozycję. W 2003 r. zapach ten został zreformułowany i niestety nie dane mi było poznać perfum tych sprzed refomulacji, opisuję zatem mieszankę już zmienioną. Perfumy te są jedyne w swoim rodzaju, nie spotkałam jeszcze jakichkolwiek choćby trochę do nich podobnych. Są gęste, zmysłowe, intensywne i trwałe jak mało które - wyczuwalne na skórze nawet po kąpieli. 

Calvin Klein Obsession





Dla jednych zapach babcinej szafy, dla innych perfumy, bez których żyć nie potrafią. Uwielbiany lub nienawidzony Obsession to zapach bardzo orientalny, bardzo ambrowy. Wyraźne elementy przypraw oraz kadzideł sprawiają, że perfumy wgryzają się w nosiciela, wbijają w niego swoje pazury i otaczają go ze wszystkich stron. Wanilia i kwiat pomarańczy lekko osładza tę orientalną kompozycję, jednak to wciąż zapach mocnego kalibru. 

Cacharel Lou Lou



Bardzo kobiecy i przekorny zapach. Zbudowany z nut kadzidlanych, anyżowo-waniliowych, jasminowo-irysowych oraz drzewnych. Istne arcydzieło, zamknięte w śmiesznym niebieskim flakoniku. Bardzo retro, symbol lat 80-tych. Intrygujący orient, stworzony dla tajemniczej kobiety.  


Większość perfum Serge Lutensa



To on niejako jest prekursorem mody na zapachy orientalne, wcześniej kojarzone jedynie ze starszymi paniami w futrach. Pięknie rozwijające się, upajająco drzewno-skórzano-przyprawowe zapachy Serge Lutensa to kwintesencja orientalnych perfum. Ambre Sultan, Datura Noir, Santal MajusculeChergui, Serge Noire... Nuty orientalne pojawiają się w prawie każdej kompozycji Lutensa. Nic dziwnego, to właśnie podróże po Bliskim Wschodzie zainspirowały tego artystę do stworzenia swojej kolekcji perfum.


Alien Thierry Mugler



Nie mogłabym pominąć tej pozycji. Alien to moja wielka miłość, nie wyobrażam sobie życia bez tego zapachu :) Prowokacyjny i zmysłowy, niesamowicie kobiecy. Stworzony z jaśminu, ambry,wanilii i nut drzewnych. Przepiękny, ciepły i kuszący zapach. Więcej o tych perfumach przeczytasz tutaj.



Perfumy Ajmal



Arabska marka perfumeryjna. Na koncie ma około 200 perfum. Świetne jakościowo, trwałe, bogate, pięknie zapakowane, w dodatku w bardzo przyzwoitych cenach! Kolejne posty będą dotyczyć kilku poszczególnych zapachów tej marki. 



Olejki arabskie, np. Rasasi Dhanal Oudh Jurrah



Perfekcyjne połączenie jaśminu, róży, szafranu, oudu, tymianku, drzewa sandałowego, wetiwery, piżma oraz ambry. Olejki na bazie tychże nut, w postaci roll-on, to jakże ciekawy i wyjątkowy dodatek w kolekcji perfum. Piękny zapach, świetna trwałość oraz wyjątkowa forma wyróżniają te perfumy spośród innych.


A jakie są Wasze ulubione perfumy orientalne? 


14 komentarzy :

  1. Plakat reklamowy Shalimar i Lou Lou boski, co do pierwszego myślę, że warto skusić się na wersję Parfum Initial tego zapachu - zdecydowanie łatwiejsza w noszeniu, ale wciąż czuć klasyka. Jeśli chodzi o Opium też nie było mi dane poznać starej wersji, nowa jest powiedzmy, ciężkostrawna, nie jestem aż takim hardcorowcem, żeby jej używać na co dzień.

    Co do Cacharel, zdecydowanie lubię ich starsze zapachy, choć np. podoba mi się też lekkość Liberte (niestety wycofany). Lou Lou - noszę się z zamiarem zamówienia sobie miniaturki na allegro, bo sporo o nim słyszałam, a przyznam, że nie miałam okazji wypróbować. Buteleczka mi się podoba, kojarzy mi się z latami 80-tymi i ... Łowcą Androidów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Shalimar Initial jest niestety nie do zaakceptowania, zdecydowanie wolę klasyka:) Co do Lou Lou - nie zastanawiaj się tylko zamawiaj, to w końcu tylko mianiaturka, więc nawet jeśli Ci się nie spodoba, to nie wydasz na nią przecież fortuny :)

      Usuń
    2. Klasyk to klasyk, ale mnie się idea odmładzania zapachów podoba, jak na razie zbrodni moim zdaniem nie popełniono :) Podobnie jest z Chanel Eau Premiere - tyle, że tam klapa za trwałość (przynajmniej na mojej skórze) a szkoda, wielka szkoda. No ale zboczyłam z tematu :)

      Usuń
    3. a ja znalazłam miejsce, gdzie liberte można jeszcze dostać na zmówienie:)

      Usuń
  2. Bardzo lubię orientalne zapachy...Shalimar niestety to nie moja bajka, co innego Opium :) Lubię też jego różową wersję, niektórzy mówią, że to karygodna zbrodnia popełniona na klasyku - mi się całkiem podoba. No i Serge...szkoda tylko, że próbki, które miałam tak szybko ulatniały się z mojej skóry...trochę żal byłoby mi wydać tyle pieniędzy na średnio trwały (na mojej skórze) zapach :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zapachów Serge L. to zależy - niektóre zapachy faktycznie są nietrwałe, ale niejedne trzymały się mojej skóry cały dzień. A różowa wersja Opium, choć już nie koniecznie zalicza się do orientów, też mnie się barrrdzo spodoba :)

      Usuń
  3. zaciekawily mnie Opium YSL:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuj jak będziesz mieć okazję :)

      Usuń
  4. Wiesz, że od paru dni myślę o tym wpisie i pytaniu?
    Nie wiem jak odpowiedzieć. Mam tyle ulubionych orientali.. Toż to moje umiłowane perfumy. ;) Jak się namyślę, to tu wrócę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są zapachy orientalne, nie dziwię się, że nie potrafisz się zdecydować, które zasługują na miano najpiękniejszych:) Też miałam ten problem, pisząc posta, dlatego postawiłam na klasyki.

      Usuń
    2. Stawiam na oriental spicy ;) Coco i Gucci eau de parfum ;)

      Usuń
    3. Nareszcie :) Nigdy nie miałam okazji testować klasycznej Coco

      Usuń
  5. Kocham orientalne perfumy, najbardziej Ck Obsession Night.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gothic I Loree Rodkin,
    Patchouli Des Filles a la Vanille.
    Oba, to jedynie połączenie paczuli z wanilią.
    Zapach obłędny, bardzo trwały.

    OdpowiedzUsuń