Alien Extraordinaire - nadzwyczajna kastracja

Cóż za smutek mnie ogarnął przy testach tego zapachu - naprawdę nie pozostaje nic innego jak zapłakać nad tym tworem....





Ja, fanka Aliena jestem prawdziwie wstrząśnięta i nie zmieszana. Jak można było tak wykastrować te piękne perfumy ze wszystkich jego zalet?? Alien Extraordinaire - nadzwyczajny! Owszem, nadzwyczajny - ale smutek, żal, zawód etc.. 

Perfumy te zostały odarte ze wszystkiego, co wyróżnia klasycznego Aliena, czyli  z mocy, trwałości, projekcji, ewolucji nut oraz zmysłowości. Są puste, nudne i do niczego. Początek to herbata z cytryną - aromatyczna, parująca, słodka. Później jest już jednak tylko gorzej - dołącza puchowość ambry i miękkość drewna kaszmirowego, co czyni zapach mdłym i nijakim. A po godzinie nie ma już NIC! To chyba najgorsza wersja Aliena, z jaką do tej pory miałam do czynienia.....

Wariacji na temat tego zapachu powstało około 20. Nie znam oczywiście wszystkich, ale jak do tej pory z poznanych przeze mnie, uwielbiam dwa: klasycznego Aliena oraz oraz Essence Absolue. Dla mnie dom mody Muglera mógłby spokojnie na tych dwóch poprzestać. Nie rozumiem, po co powielać wciąż ten sam zapach, odejmując mu jedynie lub dodając po jednej nucie zapachowej ...... są przecież osoby, które perfumy te i tak będą kupować. A nowe wersje tylko zniechęcają do danej marki..



P.S. Oko przyciąga cudny, świetlisty flakon zapachu. To jedyny plus tych perfum.

17 komentarzy :

  1. No nie mów nawet ;( Ja go jeszcze nie poznałam, więc nie oceniam.. Ale już mi się żałoba udzieliła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze nadejdą piękne dni dla Aliena :)

      Usuń
  2. A ja jeszcze nie zdążyłem go skosztować, ale też już posmutniałem. Wyczekiwałem go gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę powiedzieć, tak na pocieszenie.... być może dwudziesta ósma wariacja okażę się strzałem w dziesiątkę? ;>

      Usuń
  3. Nie zgodzę się - mnie się ta wersja Aliena podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze! Szkoda by było wysiłku autorów zapachu, gdyby nikt po niego nie sięgnął :>

      Usuń
  4. Ostatnio znów zaniedbuję zwyczajne perfumerie ale dla nowych Muglerów miałam się w tygodniu wybrać do centrum handlowego. Teraz się boję, ponieważ wyraziłaś słowami coś co, w odniesieniu do tej konkretnej marki, po mojej głowie kołatało się już od dawna ale nie chciało wyleźć: "nie rozumiem, po co powielać wciąż ten sam zapach, odejmując mu jedynie lub dodając po jednej nucie zapachowej" - otóż to. Niby sprawa jest jasna: chodzi o to, żeby zarobić na nowości lub pseudo-nowości, jednak nawet flankery można zrobić inaczej, ciekawie. Szkoda, że po odejściu patrona marki TM stopniowo daje sobie spokój z oryginalnością i artystycznym zacięciem kolejnych wód.
    No ale. Płonę świętym oburzeniem a jeszcze nawet nowego Aliena nie poznałam. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochłoń więc :) Początkowe wariacje uważam za bardzo ciekawe. To pierwszy twór "alienowski", który swoją niemocą mnie zaniepokoił. Nie pokojarzyłam, że jest to być może spowodowane zmianą dyrektora marki (o czym notabene dowiaduję się teraz od Ciebie) :)

      Usuń
  5. Nie rozumiesz po co powielać wciąż jeden zapach? Ale przy czarnej sukience G. pisałaś coś innego, no tylko, że tam zapach Ci się podobał to był sens go powielać ale jak ci nie podchodzi to sensu już nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - bo tamten zapach mi się bardzo podobał, a ten nie. Gdyby ta wersja Aliena była świetna, opisałabym go w samych superlatywach - to chyba zrozumiałe

      Usuń
    2. Mówienie fajnie, że zapach jest powielony jak mi się podoba a niefajnie jak nie jest...bez sensu. Albo popierasz samo zjawisko albo nie. Czy efekt Ci się podoba jest rzeczą drugorzędną.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Jeśli coś jest dobre i na poziomie to się nie wtrącam. Gueralin wypuścił trzy flankery małej czarnej (w dodatku wszystkie trzy są bardzo dobre i trzymają poziom) Alienów mamy już kilkanaście, jeśli nie więcej. Jest różnica, prawda? Więc w tym przypadku zjawisko powielania mnie razi, tam (jeszcze) nie.

      A w ogóle chciałam Ci podziękować, że tak skrupulatnie czytasz mojego bloga:) Może się kiedyś przedstawisz?

      Usuń
  6. Alien jest dobry jeszcze likierowy dla mnie najwybitniejszy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którą wersję masz na myśli, pisząc likierowy? :)

      Usuń
    2. http://www.fragrantica.com/perfume/Thierry-Mugler/Alien-Liqueur-de-Parfum-19418.html

      Usuń