Nowości perfumeryjne minionego miesiąca

W ostatnim czasie oczekiwałam kilka nowości zapachowych, mających pojawić się na polskim rynku. Oglądałam zapowiedzi na zagranicznych stronach, czytałam zachęcające posty na fragrantice, zapoznawałam się ze składem i ..czekałam. I muszę powiedzieć, że zawiodłam się na wszystkich tych pachnidłach. Najchętniej wsadziłabym je do jednego wora z napisem "porażka". Wystarczy jednak, że wsadzę je do jednego posta. 





VERSACE Bright Crystal Absolu


Niech mówią, co chcą. Versace Bright Crystal to według mnie ładny zapach. Odkąd pamiętam, darzyłam go sporą sympatią. Jego kolejna odsłona już w formie wody perfumowanej i z dodatkiem "absolu" wydawało by się, że będzie po prostu intensywniejsza, może słodsza, na pewno jednak ciekawsza. Tak się jednak nie stało. Perfumy są słabe jak cygan przed obiadem. Ich trwałość to jakiś żart! Wnętrzem jak najbardziej nawiązują do swojego poprzednika, jednak całość zdecydowanie odrzuca. Jest nijako, kwiatowo-owocowo, bez polotu. Zapach jakby próbował przebić się przez jakiś mur, jakby był zwietrzały...
W składzie yuzu, granat, lotos, piwonia, malina, magnolia, ambra, piżmo i mahoń.




JIMMY CHOO Flash London Club


Klasyczny Jimmy Choo nie porywał, ale i nie odstraszał. Najnowsza wariacja, nazwana London Club to obelga dla tego pięknego, wielkiego miasta i jego nowoczesnych klubów. Jeśli zapach do nich nawiązuje, to chyba nigdy nie chciałabym się w nich znaleźć! Przytłaczająca kwaśna bergamota z liczi to trwający godzinę (czytaj: nie kończący się) wstęp do zapachu. I co z tego, że po tej godzinie coś zaczyna się dziać, wyłania się bukiet kwiatów i drzewne akcenty, skoro mało kto do czego czasu wytrwa? 
W składzie bergamotka, liczi, tuberoza, białe kwiaty, piżmo i nuty drzewne. 



DKNY City for Women 


Zapach ten skrywa w sobie ciekawe nuty, białą porzeczkę, grejpfrut, kwiat pomarańczy, mimozę, mech dębowy, gardenię i cedr. Można sobie wyobrazić splot tych składników i być pewnym, że perfumy nas nie zawiodą. Nic bardziej mylnego! Po aplikacji tego zapachu odnoszę wrażenie, że odziałam się w jakiś ambi pur o zapachu wiosennej łąki! Kwiatki, kwiatki i jeszcze raz....iście kwiatowy koktajl. I na dokładkę, jak to bywa w tego rodzaju perfumach - trwałość ponad przeciętna... Aż nie dobrze się robi!

Poznaliście ostatnio jakieś perfumy ciekawe i warte uwagi? Proszę, powiedzcie że tak!




13 komentarzy :

  1. DKNY to zawsze były dla mnie lekkie kwiatki i przyjemne owoce, z kilkoma bardziej charakternymi wyjątkami, także Twoja opinia mnie nie dziwi. Zapachów EL nie znam prawie wcale także nie pokladalam żadnych nadziei w tej nowości. Flash'a nie lubię, ale bardzo zasmuciłaś mnie Bright Crystal, które również bardzo bardzo lubię. Może wiosenne nowości będą lepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio jestem bardzo zawiedziona jakością nowych zapachów. Producenci idą na ilość, nie jakość. W sumie nie powinno to dziwić... Mam jednak nadzieję, że odkryję wkrótce jakąś perełkę :)

      Usuń
  2. Żaden zapach od Versace mnie nie urzekł, tak jak w tym przypadku...nawet nie chciało mi się pryskać nim na papierek, wystarczyło, że powąchałam 'z butelki', nic ciekawego. Modern Muse - ujdzie w tłoku, ale i tak bym nie wydała na taki zapach pieniędzy. Po DKNY już nawet nie sięgam. Ogólnie od jakiegoś czasu uważam, że te perfumy dostępne w drogeriach są tak bardzo do siebie podobne...mało który zapach się wybija i jest czegoś wart, dlatego uciekam w stronę tych bardziej wartościowych i mniej znanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh... no porażka. Dlatego siedzę w jaskini. To znaczy... w niszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej się do niej przekonuję. Szkoda tylko, że zapachy niszowe są tak trudne do zdobycia .. no ale, gdyby były wszędzie dostępne, nie byłyby niszowe :)

      Usuń
  4. Bright Crystal według mnie też jest ładny, ale tą wersją absolut to mnie nie zachęciłaś hah :) Modern Muse najbardziej mnie zainteresował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MM od Estee ujdzie wśród całej reszty wymienionych tu pachnideł. Czasem odnoszę wrażenie, że lepsze zapachy znajdę w Avon lub Oriflame, niż w sieciowych perfumeriach.

      Usuń
  5. Mi z nowosci nic nie przypadlo do gustu. Fioletowa Lacoste, Balenciaga Rosabotanica, Elie Saab nowa lekka wersja i pare innych malo ciekawych rzeczy. Valentino uomo z serii meskiej sobie radzi, ale poki co czekam na nowego manifesto i na wysyp nowych, meskich zapachow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jakie będzie to kolejne Manifesto. Obawiam się, że nie zaskoczy mnie, ani nie zauroczy. Co do męskich zapachów-tutaj jest o wiele lepiej. Ostatnimi czasy kilka naprawdę mi się spodobało. Muszę je opisać, żeby nie było, że tylko narzekam :)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że rzeczywiście nic ciekawego się w perfumeriach nie dzieje ;) Ale już tak dawno w żadnej nie byłam, że nie mogę nic stwierdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nowa euphoria

    OdpowiedzUsuń