GUERLAIN LA PETITE ROBE NOIRE COUTURE

Nareszcie doczekałam się kolejnej edycji wspaniałego zapachu La Petite Robe Noire. Tym razem mała czarna otrzymała przydomek couture, co w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu krawiectwo. A jaki jest sam zapach?


Bardzo zbliżony do wersji edp. Troszkę odarty ze słodyczy, która wyróżniała klasyka, ale myślę, że fanki pierwotnej wersji perfum nie będą rozczarowane. 

W Couture soczystą czereśnię zastąpiono malinami i otoczono kwaśnym akordem bergamoty. Zniknął migdałowy wstęp. Gęsty, malinowy syrop ozdobiony plasterkiem limonki stanowi idealne otwarcie tego ślicznego zapachu.

Z kolei splot akordu dojrzałej, pachnącej róży z paczulą tworzy tło dla tego lepkiego napoju. Dodane zostały też wyraźne elementy wetywerii, co wraz z brakiem waniliowej otoczki daje uczucie cierpkiej świeżości. Całość prezentuje się bardzo przyzwoicie. Perfumy trzymają poziom i mimo tak szybkiej kolejnej reaktywacji nie są nudne ani złe. Wręcz przeciwnie-emanują szykiem i wdzięcznie puszczają do nas oko.

Myślę, że zapach ten, choć bardziej pasowałby do noszenia wiosną, w lutowy (jakże ciepły!) dzień również spełni swoją rolę. Doda energii, napełni optymizmem i otuli marzeniami o kwiecistej łące :)

Trwałość rewelacyjna, prawie 7-godzinna. 
Za zapachem stoi oczywiście ten sam twórca, co poprzednich edycji - znakomity Thierry Wasser. 

Skład perfum:
Nuty głowy: malina i bergamota
Nuty serca: róża
Baza: paczula, wetyweria, tonka, mech


24 komentarze :

  1. Ja jestem ostatnio zakochana w zapachach Juliette has a Gun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który z nich spodobał Ci się najbardziej? :)

      Usuń
  2. Nie bardzo podeszła mi pierwotna wersja, więc niekoniecznie mam ochotę na testy :) Chyba żaden zapach Guerlain tak na prawdę nie przypadł mi do gustu, dla mnie są za słodkie i zbyt mocne :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie lubisz poprzednich wersji małej czarnej to faktycznie, tej również nie masz co testować:)

      Usuń
  3. Strasznie podobają mi się grafiki na opakowaniu jak i na buteleczce. Pierwowzór lubię, tą sukieneczkę też chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są te paryskie dziewczynki w sukienkach :>

      Usuń
  4. Brzmi cudownie! Jako fanka klasyka na pewno przetestuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bardzo przepadam za słodkimi zapachami;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda perfekcyjnie, pachnie na pewno jeszcze lepiej :) Nie mogę się doczekać poznania wersji Couture :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu coś fajnego się pojawiło :>

      Usuń
  7. z tego co czytam i widzę, jest to po prostu już tak ewidentny chwyt na złapanie jak największej masy, że jest to aż przykre. teraz próbują przypasować kobietom, które killera-klasyka nie mogły znieść, bo było za słodko, więc dorzucili trochę mchu i wetywerii i gotowe. nie lepiej byłoby stworzyć po prostu nowy zapach? przecież nie wszyscy muszą pokochać małą czarną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. Po co robić jakąś dużą i dopracowaną premierę co jakiś czas skoro można trzaskać ciągle nowe wersje i ciągnąć kasę.
      Zaczyna mnie nieco smucić miałkość dzisiejszych kompozycji. Wszystko podobne, nijakie

      Usuń
    2. Nie zgadzam się. Każda marka (nie tylko perfumeryjna), która stworzyła coś wspaniałego, dokonuje później reformacji, dalej to udoskonala i zmienia. I sprzedaje. La Petite Robe Noire jest świetnym zapachem, ale zarówno jego wersja edt, jak i najnowsza Couture dorównują mu poziomem. Poza tym baza tych zapachów pozostaje prawie niezmieniona, co czyni je wyróżniającymi się i każdy kto je zna nie pomyli z absolutnie żadnym innym. Gdyby tym razem zapach był zupełnie różny od poprzednich, pewnie posypałyby się recenzje, że odbiega od poprzednich, że marka poszła na łatwiznę i robi zapach, jakich pełno itd. Także nigdy się wszystkim nie dogodzi :)

      Usuń
    3. Rozumiem Twój punkt widzenia i masz rację dopóki zapach trzyma poziom, nie ma powodów do 'czepiania się'. Jednak tak jak sama napisałaś różnice nie są wielkie, to trochę złagodzona wersja edp, więc czy naprawdę jest sens dalej brnąć w te wariacje na temat klasyka? Wychodzę z założenia, że zawsze lepiej pozostawić pewnego rodzaju niedosyt niż męczyć tak temat, by ten się szybko znudził. Jest mnóstwo takich przypadków np. Givenchy Ange ou Demon, Dior Addict, Alien, Mugler, i tak wiem, wiem, że często to bardzo różne, cenione zapachy, ale mnie jakoś ta koncepcja powielania schematów nie przekonuje. Wolę gdy pojawiają się nowe perfumy, z nowym pomysłem, flakonem, reklamą, albo gdy kolejne wersje są rozsądnie dawkowane jak np. w mojej ulubionej serii D&G The One.

      Usuń
    4. No ale możesz mi powiedzieć jaki jest sens wypuszczania trzech podobnych zapachów pod tym samym szyldem?
      Jest EDP - ok, chociaż jak dla mnie to nic wow ale jest ok. EDT nieco łagodniejsza wersja dla tych, dla których EDP jest za mocny (a tak nawiasem mówiąc dla mnie taki se kompocik, nic ciekawego). I...i co dalej? Po co wypuszczają trzecią, "nieco zmienioną" wersję jak nie dla drenażu portfeli konsumentów?
      Zamiast tego niech za rok wypuszczą coś bardziej dopracowanego i nowego. A nie setną wersję tego samego i podobnego do poprzednich.

      "Gdyby tym razem zapach był zupełnie różny od poprzednich, pewnie posypałyby się recenzje, że odbiega od poprzednich, że marka poszła na łatwiznę i robi zapach, jakich pełno itd." No skoro 3 wersja nie jest zapachem jakich pełno bo są dwie poprzednie wersje to czymże jest? Poza tym nie jest wcale powiedziane, że gdyby wypuścili całkowicie NOWY zapach to skąd wiadomo, że miałby być podobny do tego czego pełno na rynku?

      Usuń
    5. Każdy zapach wypuszczany jest dla zarobienia kasy. Każdy jeden. Poza tym powtórzę się - jest to ŚWIETNA kolejna odsłona ŚWIETNEGO zapachu.

      Usuń
  8. Planuje zakup tego zapachu teraz na wiosnę ale nie wiem na którą wersję się zdecydować a Ty jaką byś wybrała? pozdrawiam i zdaje się na Twoje doświadczenie bo gust mamy bardzo podobny. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie stawiałabym na wersję edt lub Couture. Wersja edp raczej odpada, jest zbyt ciężka w odbiorze, a wiosną chcemy przecież pachnieć lekko :>

      Usuń
  9. Dzięki za odpowiedź zdecyduję się na Couture bo w edp trochę mnie przeraża ta słodycz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moje klimaty... Ten zapach jest zbyt słodki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupilam EDP 100ml,po uprzednich testach w perfumerii gdzie bylam zachwycona tym zapachem i jego trwaloscia 5-7h!.jakiz byl moj szok gdy wymarzony,zakupiony zapach trzymal do 2h (zupełnie jak bazarowy).Ofoliowane wszystko oryginalne,edp a nie edt, kupa forsy i wychodzi na to ze poszlo w bloto.Sam zapach super (po cos w koncu kupilam:D),ale brak trwałości mojej flaszeczki mnie załamal.Nie wiem o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie kupiłaś perfumy? Wersja edp powinna się trzymać skóry kilka-kilkanaście godzin! Oddaj je - masz prawo złożyć reklamację, że perfumy nie spełniają Twoich oczekiwań i odbiegają jakością od oryginału

      Usuń