Zapachy z rodziny kwiatowej

Widzę, że post o perfumach z rodziny gourmand spotkał się z dużym zainteresowaniem. Przewiduję więc w najbliższym czasie cykl takich postów. Dziś będzie o zapachach z rodziny kwiatowej.



Perfumy kwiatowe są chyba najczęściej spotykanymi kompozycjami na półkach perfumeryjnych. Kobiety przepadają wręcz za różanymi i jaśminowymi akordami. Dzieje się tak dlatego, że kwiaty są nieodłącznym elementem kobiecej natury. Uwielbiamy je otrzymywać, stawiać na parapecie, patrzeć jak pięknie kwitną, sadzić, podlewać i się nimi otaczać...

Wariacji w kategorii perfum kwiatowych jest mnóstwo: kwiatowo-owocowe; kwiatowo-szyprowe, kwiatowo-cytrusowe. W moim zestawieniu znalazły się te zapachy, które uważam za klasyki - piękne, urzekające, ponadczasowe. Idealne dla młodej dziewczyny, dla dojrzałej kobiety, do pracy i na wielkie wyjście. Uniwersalne, idealne, emanujące zmysłowością.


Dior J'adore - królowa kwiatowych pachnideł.
W żadnym innym zapachu nie spotkałam tylu odmian kwiatów. Znajduje się w nim magnolia, bergamotka, tuberoza, fiołek, orchidea, frezja, jaśmin, konwalia, róża...uff. Zapach luksusowy, oryginalny, trwały, piękny. Zdecydowanie mój faworyt. O pięknej odmianie J'adore, a mianowicie J'adore Voile pisałam tutaj: klik.




Hugo Boss Jour Pour Femme - kolejne kwiatowe perfumy, tak intensywnie pachnące jak wiosenna łąka. W składzie znajdziemy m.in. kwiat grejpfruta, białe kwiaty, frezję, wiciokrzew i konwalię. Zapachowi nie można odmówić klasy. Niesamowicie spokojny, doskonały. Recenzja tego zapachu znajduje się tutaj.



Dior Hypnotic Poison.
W składzie m.in. tuberoza, jaśmin, konwalia, róża. W tym zapachu pomimo intensywnych akordów kwiatowych, doskonale wyczuwalna jest wanilia. Otula ona zapach miękkością, a jednocześnie wydobywa z niego zadziorność. Perfumy są bardzo kobiece, hipnotyzujące, temperamentne. Pięknie się rozwijają i jak żadne inne emanują erotyzmem.



Givenchy Ange Ou Demon Le Secret.
Perfumy te są bardzo świeże, jak na zapach kwiatowy. Nie mogłabym ich jednak pominąć w tym zestawieniu. Intensywna żurawina początkowo tak bardzo nas pochłania, że nie wyczuwamy nic więcej. Dzięki niej zapach nie jest zbyt słodki ani ciężki. Perfumy urzekają nas wonią delikatnych kwiatów: paczuli, jaśminu, piwonii, lilii wodnej. Są tak uwodzicielskie, że nie potrafię się im oprzeć już od kilku lat. Więcej o zapachu przeczytasz tutaj, natomiast o jego najnowszej wariacji tutaj.



Chanel Chance eau Tendre.
W składzie m.in. jaśmin, hiacynt, irys. Cytrusy dodają orzeźwiającej iskierki tej kwiatowej kompozycji. Zapach jest jednocześnie elegancki i lekki. Romantyczny, kuszący i intrygujący. Nie sposób mu się oprzeć.



Chloe edp.
W składzie m.in. róża, magnolia, konwalia, piwonia, frezja. Ja osobiście poza kwiatami wyczuwam w nich jeszcze delikatną i przemijającą nutkę liczi, pojawiającą się jedynie w początkowej fazie. Zapach delikatny i uroczy. Subtelny i wirujący. Ekstremalnie kwiatowy.


A jakie są Wasze ulubione perfumy kwiatowe?



29 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie podeszłam do testów tego zapachu.. przy najbliższej okazji nadrobię zaległości!

      Usuń
    2. Daisy Sunshine, Daisy Au So Fresh (Marc Jacobs), DKNY Be delicious fresh blossom

      Usuń
  2. A wąchałaś może Diorissimo? Ciekawy zapach gdzie w sumie dominuje tylko jaśmin i konwalia. Polecam spróbować :) I Forever and Ever - Dior.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle... Poison przykro mi to mówić, ale dla mnie pachnie zgniłymi kwiatami... Musiałbym może przetestować go na skórze, ale pierwsze co do mnie dochodzi to zgnilizna.

      Usuń
    2. Znam Diorissimo, niestety nie do końca są w moim typie. O Forever and Ever pierwsze słyszę :)
      Co do Pison - może wąchałeś pierwszą wersję, tą w fioletowym flakonie? Ja bardzo lubię te perfumy, ale już prędzej to właśnie one mogą się ze zgnilizną skojarzyć, niż słodki Hypnotic :)

      Usuń
    3. Forever and Ever to prawdziwe bóstwo. Nie bardzo wiem, gdzie można ten zapach znaleźć, widziałem go tylko w jednej z niemieckich perfumerii, a na allegro jest tylko 100 ml. Czasami pojawia się w takiej bardzo malutkiej wersji, chyba 10 ml. Tak więc polecam. Co do Poison. Wąchałem tę czerwoną, chociaż byłem już po trzech innych zapachach i może dlatego tak to wyszło. Już kiedyś wąchałem go, ale nie zapadł mi w pamięci. Spróbuję w najbliższym czasie ponownie. I wracając do Diorissimo - dla mnie to w sumie tylko taka ciekawostka. Nie sądzę, by dobrze sprawdzał się gdyby ktoś go ciągle używał. Jest zbyt prosty i bardzo krótko się trzyma. Występuje często z Diorellą, Dioressence i wspomnianym Forever and Ever w zestawie 4 małych flakoników.

      Usuń
  3. Hypnotic Poison - tak, tak i jeszcze raz tak! :) Cudowny zapach, choć n mnie wyłazi głównie wanilia z migdałami (białe kwiaty na trzecim planie, co nie znaczy jednak, że są niewidoczne ;) ).
    Reszta, eee... ;P Chance lubię ale klasyczne, o. ;)

    Ulubionych perfum kwiatowych, gdzie kwiaty rozumiane są jako po prostu "kwiaty" a nie "róża", "jaśmin" etc. mam tylko jedne i jest mój pierwszy signature scent: Anais Anais od Cacharel. Cudowny zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w Hypnotic zdecydowanie i u mnie pierwsze skrzypce gra wanilia. Później jednak fajnie się rozwija. Chance klasyczne trochę mi się przejadły, dlatego napisałam o Tendre :) O Anais Anais słyszałam wiele sprzecznych opinii, ale sama ich nie znam, więc się nie wypowiem :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię Chloe :)

    kiedyś bardzo podobały mi się Incanto Shine, poczułam je na koleżance lecz na mnie już nie zrobiły wrażenia :/

    a moim ostatnim kwiatowym hitem jest C - THRU Lovely garden, tanie, łatwo dostępne i takie młodzieńcze (odmładzam się nimi hehe ) i Pink Princess Very Wang :) ( mam hopla na punkcie różowych flakonów jakoś ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niestety bywa z wieloma zapachami - na kimś są przepiękne, a na nas już nie koniecznie... Od C-Thru miałam kiedyś jeden zapach, taki w filetowej buteleczce, nazwy niestety nie pamiętam. Pamiętam za to zapach jak dziś, choć minęło 10 lat odkąd je używałam.. :)

      Usuń
  5. Hej ! Bardzo bym Cię prosiła o radę;) jestem nastolatką, szukam świeżych owocowo-kwiatowych perfum(na codzień). Chciałabym również żeby się w miarę długo utrzymywały.Czy możesz mi coś doradzić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ck Eternity, CK Euphoria? :D

      Usuń
    2. Jest mnóstwo takich zapachów:) Karol dobrze Ci doradza, ja dołożyłabym jeszcze Versace Yellow Diamond lub Bright Crystal, Nina Ricci Premier Jour oraz Marc Jacobs Lola

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo ;*

      Usuń
    4. świeże owocowe- euphoria :)
      bardziej bym obstawiała versace, ale rzecz gustu

      Usuń
  6. Witam, chcę sprawić prezent wyjątkowej, przepięknej i bardzo namiętnej osobie. Proszę o sugestię odnośnie perfum dla 30-letniej kobiety, która w ostatnim czasie polubiła bardzo Jimmy Choo Exotic, nieco wcześniej klasyczne Jimmy Choo, YSL Parisienne oraz Idole D'Armani. Wszystkie powyższe zapachy kojarzą jej się z poprzednim partnerem, a ja chcę jej sprawić perfumy, w których się zakocha i bez żalu porzuci powyżej opisany zestaw. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Sprawa pilna !!! Dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, aby ktoś zrobił coś takiego dla mnie... tak się starał... urocze. Pomóżmy chłopakowi !!! Może Mugler Angel lub Si?

      Usuń
    2. Hm, może Flowerbomb Viktor&Rolf? Wiele osób uważa zapach za podobny do Jimmy Choo, ja jestem zdania że lekko w pewnym momencie na siebie nachodzą, jednak są to zupełnie różne zapachy, równie piękne i emanujące magnetyzmem! Poza tym spróbuj zapachów Michaela Kors, są świetnie skomponowane, klasyczne i eleganckie.

      Usuń
    3. w seksownej klasyce widziałabym też zapachy z domu mody givenchy

      Usuń
  7. Jesli lubi Parisienne, to mozna pojść tym tropem: polecam na wieczór YSL Elle (malinowo-różane z paczulą), lub lżejsze na dzień Lancome Tresor Midnight Rose (bardzo słodkie malinowo-różane)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale elle jest chyba wycofane juz ze sklepów, wydaje mi się, że dawno go już nie widzialam

      Usuń
    2. Jest na pewno w Super-Pharm :)

      Usuń
  8. Givenchy Le Secret uwielbiam, każdą odmianę i każda wariację!

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie szukam perfum kwiatowych świeżych tylko kwiatowe lekkie delikatnie pudrowe. ciężko teraz o takie zapachy. one dominowały w perfumeriach w latach 80-90-tych . teraz to głównie owocówki, świeżaki, kwaśniaki, ozoniaki.takie zapachy gryzą mnie w nozdrza.z zapachów dostępnych obecnie w moim typie są Balenciaga Paris i Downtown CK. kwiatowe ale ciepłe....ewentualnie MercedesBenz edp.... chciałabym , żeby ktoś wypuścił perfumy o zapachu lodów waniliowo-pistacjowych z odrobina kwiatów i kawy... to byłby mój ideał ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię J'adore Diora , bo w moim odczuciu to jest taki "elegancki zapach",
      ale zatęskniłam za czystym kwiatowym zapachu, o zapachu jednego kwiatka.
      Po długich, często nieudanych próbach i kompletnym niewypale, jakim był
      Yardley London April Violets (który miał być zapachem fiołka),
      znalazłam coś, co mnie satysfakcjonuje.
      Jest to Un Matin au Jardin Bez. Woda toaletowa, która rzeczywiście pachnie jak kwiat bzu.

      Usuń
  10. A co myślisz o perfumach yodeyma?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze,że nikt nie wspomniał o chanel 5,nie rozumiem osób,które zachwycają się tym zapachem, a jest tyle pięknych perfum. Dla mnie pachną petami.

    OdpowiedzUsuń