Roberto Cavalli Nero Assoluto

Zapach Roberto Cavalli Nero Assoluto to absolutnie wspaniałe perfumy. Luksusowe, zmysłowe i nieziemsko seksowne. 



Nero Assoluto ewidentnie przypominają swoją poprzednią, klasyczną wersję, z tym że tutaj wyczuwam dominację bardziej drzewną, tam natomiast było więcej słodyczy. Znajduję też podobieństwo do Acqua, choć w tym przypadku pojawia się ono dość subtelnie i tylko w bazie. Nero Assoluto to jednak zdecydowany wygrany spośród całej trójki. Jest najbardziej tajemniczy i uwodzicielski, skierowany dla odważnej, ambitnej dziewczyny. Idealnie łączy w sobie nuty kwiatowe i słodkie z drzewnymi, gęstymi i orientalnymi oraz ciepłymi, waniliowymi. Zapach jest bardzo intensywny oraz trwały. 

Dużym zaskoczeniem jest niewyraźna, ukryta gdzieś rześkość. Wraz z odurzającym aromatem orchidei porusza zmysły i otula. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ten zapach działa na mnie jak afrodyzjak i jednocześnie jak czekolada - tak mi się podoba, że mogłabym go zjeść :) Kojarzy mi się z chłodnym wieczorem w Paryżu, z ukrytą gdzieś między kamienicami malutką kawiarenką i zaszytą w niej parą, spędzającą czas przy świecach i doskonałej muzyce. Nad zakochanymi unosi się niewidzialna poświata, iskierki w ich oczach świadczą o rodzącym się między nimi uczuciu. Dziewczyna seksownie odrzuca włosy, chłopak nie może oderwać od niej wzroku.........

Perfumy mają prosty, aczkolwiek wyrafinowany charakter: splot zawartych w nich składników pięknie manewruje i wiruje na skórze. Baza odkrywa jednak najwięcej przyjemności, jest bowiem najbardziej subtelna i uwodzicielska. Lekka, słodka, ale za tą zasłoną czai się ryk tygrysa. Zniewala. Magnetyzuje.

Perfumy idealnie pasują do naszej codziennej, jesiennej i chłodnej aury. Otulą niczym kaszmirowy szal, dodadzą ciepła i powabu nawet kobiecie okrytej w puchową kurtkę.

Zapach został zamknięty w pięknym czarnym flakonie zdobionym złotą nakrętką.

Skład perfum:
Nuta serca: orchidea
Nuty głowy: wanilia
Baza: drewno hebanowe


21 komentarzy :

  1. Ech... Chyba muszę znów zacząć bywać z normalnych perfumeriach, skoro w nich takie piękności sprzedają. :) Ostatnio korci mnie właśnie jakiś gęsty, otulający słodziak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas zdarzy się takie cudo :) Zdecydowanie odstaje od ostatnich nowości, które nie powalają na kolana..

      Cavalli nie jest jednak typowym słodziakiem, ma dość rześki posmak, co go zdecydowanie wyróżnia

      Usuń
    2. Już poznałam i mam własną próbkę. Jest miło, trochę inaczej ale jednak to nie jest moja baka. Niemniej Nero Assoluto polubiłam. :)
      W ogóle uważam, że damskie perfumy Cavallego trzymają całkiem niezły poziom, nie sądzisz?

      Usuń
    3. Nie znam wszystkich, więc wypowiadać się mogę tylko o trzech, które znam i owszem, bardzo lubię! Mają w sobie pazur i nie są takie oczywiste :)

      Usuń
  2. Zgadzam się całkowicie! Cudo!
    Nie poznałam się z Nero jeszcze na tyle żeby uznać czy zdetronizował klasyka, ale czas się za to zabrać.
    Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) U mnie jest numerem jeden spośród wszystkich swoich odmian

      Usuń
  3. eh zainspirowana Twoją opinią biegnę z wywieszonym jęzorem do perfumerii.A na miejscu okazuje się że tester jest zepsuty.... powiedz mi jak żyć??wszystkiego mi się odechciało i wyszłam ;( i nie znam jeszcze tego Cavaliego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie!!!!!! Straszna historia, naprawdę. Mam nadzieję, że w zamian poznałaś jakiś inny piękny zapach!

      Usuń
    2. Mam!! Wygrałam w konkursie sms.
      Czy one są Nero? Jak dla mnie słodkie i nie koniecznie na wieczór.Mocne, to fakt :)

      Butelka przepiękna ;)

      Usuń
    3. Ale Ci zazdroszczę!!!! Gratuluję wygranej :) Jaką wygrałaś pojemność?

      Usuń
    4. największa!! aż 75 ml :) starczy na bardzo długo :)

      (nadal nie mogę uwierzyć, że je mam, dziś odebrałam przesyłkę :)

      Usuń
    5. O matko! Super, naprawdę masz się z czego cieszyć :)

      Usuń
  4. Wąchałam i baardzo mi się spodobał :) Przy okazji spryskałam nadgarstek Jasmin Noir i Cavalli wygrał w tym pojedynku :) Oba zapachy mają (według mnie) jakiś wspólny mianownik, ale w Jasmin Noir była jakaś nuta, która przypominała mi gucci eau de parfum, a tego śmierdziuszka to ja nie lubię...:P Jeszcze pewnie dam mu szansę, bo czasami brak mi po prostu cierpliwości, ale Cavalli jak narazie pozostaje faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się te perfumy podobają:)
      Ostatnio czytałam w jakimś wywiadzie, że kobieta skromna i nieśmiała się w nich nie odnajdzie i chyba coś w tym jest ;)

      Usuń
    2. NIe jestem nieśmiała,lubię mocne zdecydowane zapachy,a jednak perfumy nie do końca mnie przekonują...Może powinnam dać im szansę,bo dopiero dzisiaj je dostałam i niestety mam katar i jestem przeziębiona,więc może to wpływa na moj odbiór tego zapachu.A przynajmniej mam taką nadzieję,bo nie chcę żeby były tylko ozdobą.

      Usuń
    3. Ja również nie jestem nieśmiała, kupiłam je w ciemno, bazując na opiniach i nutach zapachowych i chała, robiłam do nich już tyle podejść, bo może nie mój dzień, nie taka pogoda... coś mi w nich przeszkadza, czegoś brakuje...i tak sobie stoją. Może kiedyś, kto wie, w końcu gusta się zmieniają...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mam już flakonik. Ja bardzo wyraźnie czuję orchideę, najwyraźniej z wymienionych nut, poza tym drewno - wanilii prawie nie czułam, ale może to kwestia pogody. A perfumy bardzo się podobają płci męskiej :)

      Usuń
    2. Zazdroszczę i gratuluję zakupu :) Życzę, by świetnie się nosił i dodawał Ci masę seksapilu ;)

      Usuń
    3. Ty za to z tego co rozumiem masz tę pierwszą/ pierwotną/ oryginalną wersję z całej kolekcji Roberto - też zazdroszczę:)
      No ale perfumy niestety trzeba wybierać: spośród ładnych najładniejsze. Wiadomo, że nie stać mnie, żeby kupic wszystkie, które mi się podobają :(

      Usuń
    4. Miałam - pozbyłam się jej, gdyż po pewnym czasie zaczęła mnie drażnić, niestety. Żałuję, że nie zdecydowałam się właśnie na Assoluto, ale jeszcze wszystko przede mną :)

      Usuń