Kilka nowości z ostatnich tygodni

Ostatnimi czasy pojawiło się na rynku sporo nowych perfum. Niektóre z nich uznałam jednak za na tyle wtórne i pozbawione TYCH nut, które oszałamiają i zaciekawiają, że szkoda opisywać je w osobnych postach. Będą zatem gościć w jednym wspólnym.

SHISEIDO ZEN GOLD ELIXIR



Perfumy z kategorii kwiatowo-bursztynowej. Jaśmin ukryty za delikatnym oddechem wanilii, oddaje eterycznego ducha tych perfum. Zapach jest delikatny jak mgiełka, subtelnie unosi się z nadgarstka, nie zagrażając nikomu, nie epatując zbyt donośnie. Skrywa w sobie jednak jakąś słodycz landrynek, która zaczyna uwierać i nie pasować do tego, co oferował na początku. Trwały do dwóch godzin. 
Skład: jaśmin sambac, magnolia, wanilia, paczula, bursztyn.
Cena: 50ml/309zł


MARC JACOBS HONEY



Marc Jacobs kolejny raz przejawia w swoich perfumach wtórność i nudność. W jego najnowszej kompozycji HONEY nie znajdziemy nic, czego już nie było. Zapach wita nas słodkimi (jak miód), soczystymi owocami, które z czasem nabierają gorzkości i wytrawności kwaśnej pomarańczy. Zapach utrzymuje się na skórze około dwóch godzin. 
Skład: gruszka, kwiat pomarańczy, miód.
Cena: 50ml/289zł

TRUSSARDI DELICATE ROSE



Najpiękniejsze perfumy z całej przedstawionej tutaj trójki. Elegancie i zmysłowe, świeże, różane, bardzo kobiece. Niestety bliźniaczo podobne do niedawno powstałej Chloe Roses. Róża w nich ukryta jest tajemnicza i dyskretna, otulona piżmem i jaśminem, lekko kwaskowa, prowokująca. Perfumy utleniają się ze skóry po około 3 godzinach. 
Skład: róża, jabłko, kumkwat, lotos, paczula, drzewo sandałowe, piżmo, jaśmin, yuzu, bambus
Cena: 50ml/259zł


Przedstawione powyżej kompozycje nie są nieprzyjemne, czy drażniące. Wręcz przeciwnie- są to miłe dla nosa i przyjemne w odbiorze zapachy. W perfumach istotne jest jednak, aby ta przyjemność przeradzała się w fascynację, aby przykuwały uwagę, przyciągały swym magnetyzmem, otulały niczym woal, urzekały i dodawały pewności siebie. Te kompozycje są z powyższych cech wykastrowane. Idealnie nadają się na przykład na prezent - ich neutralność raczej nikomu krzywdy nie zrobi.

14 komentarzy :

  1. no ale Trussardi byly chyba przed Chloe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Co nie zmienia faktu, że ciężko byłoby mi odróżnić te dwa zapachy od siebie

      Usuń
  2. Koniecznie wypróbuję Zen Gold Elixir. Tylko ta trwałość mnie przeraża...2 godziny toż to nic. Ale może na mnie będa trwalsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, choć szczerze nie poznałam jeszcze zapachu z rodziny Shiseido ZEN, który miałby powalającą trwałość ...

      Usuń
    2. |Nie no Zen ma trwałość całkiem ok. No na mnie:) z 5-6 godzin spokojnie.
      Denerwuje mnie jak producenci wypuszczają na rynek "odnowione" wersje zapachów z przydomkami elixir, absolu itp po czym te zapachy okazują się ledwie mgiełką zapachową w typie oryginałów. Toż to elixir ma coś znaczyć!

      Usuń
  3. hmm przypomniałaś mi że mam próbkę Delicate Rose ! Czas ponosić trochę ten zapach :D i sprawdzić jaki jest. Honey mnie odstrasza jak wszystkie twory Jacobsa a o tym pierwszym zapachu nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, próbuj! Nie wiem, jak spodobała Ci się Chloe Roses, ale ta woda jest bardzo podobna.
      Co do zapachów Jacobsa - jedynie Lola była według mnie fajna, wyróżniająca się i naprawdę urzekała cudownym, trwałym zapachem. Cała reszta to jedna wielka pomyłka.

      Usuń
  4. Honey...kolejny zapach, którego wszędzie pełno, reklamy na każdym rogu a jak przyjdzie do wąchania - co za nuuuda...Kiedyś miałam Daisy, ale bardzo szybko zaczęły tak mnie męczyć, że nie mogłam w nich wytrzymać, i nadal męczą - kiedy tylko je na kimś poczuję, uciekam jak najdalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie perfumy Jacobsa nie tyle męczą, co po prostu nudzą.

      Usuń
  5. ciekawa jestem tych pierwszych perfum... jasmin , wanilia, z samego opisu juz mi sie podobaja ;). 3 tez fajna ale nie zawsze perfumy z roza mi sie podobaja, czsaami draznia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze świetny skład perfum gwarantuje, że będą niesamowicie pachnieć. Przetestuj je, sama się przekonasz!

      Usuń
  6. dokładnie, przyjemne, nieinwazyjne, bez charakteru i tajemnicy. można umrzeć z nudów, ale brzydko nie pachną...

    + Honey, chociaż wyróżnia się flakonem, szkoda, że jednak to niezbyt pozytywne wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń