ARMANI Si

Nowy zapach od Armaniego - "hołd dla współczesnej kobiecości."

Armani stworzył dla nas piękny zapach. Nowoczesny, elegancki i zmysłowy. Pierwsze wrażenie robi kunsztowny, wyrafinowany flakon. Grube szkło, prosty wzór oraz czarna nakrętka w formie łezki wzbudzają pożądanie. Następnie zanurzamy się w zapachu - akordy frezji i róży połączone z nektarem z czarnej porzeczki rozbudzają apetyt na więcej. Osobowości dodają tutaj nuty drzewne, bez których perfumy stałyby się zwyczajnym, letnim, świeżym zapachem. 




Słodycz połączona ze świeżością, tak można by w skrócie określić ten zapach. Nuty te dominują w kompozycji, szypr z drewnem są tylko dodatkiem, wisienką na torcie. Rozwijają się dość powoli i delikatnie, prawie niezauważalnie się ze sobą łączą.

Zapach jest ciepły i otulający. Głęboki, ale bliskoskórny. To zapach dla uwodzicielki, wyrafinowanej i pewnej siebie. Ma niesamowitą moc przyciągania, choć dla otoczenia wątpię, by był wyczuwalny. Raczej pozostaje na skórze i jej jest wierny. 

Kompozycja utrzymała się na mnie około 4 godzin, czyli bez szału. Perfumy są dość drogie, za 50 ml musimy wydać 369zł, więc według mnie cena jest troszkę zbyt wysoka jak na taką trwałość.

Twarzą zapachu została Cate Blanchett. 

Skład perfum:
Nuta głowy: nektar z czarnej porzeczki
Nuty serca: frezja, róża stulistna
Baza: szypr, jasne drewno piżmowe


34 komentarze :

  1. Brzmi zachęcająco, oprócz bliskoskórności i ceny...;< Powącham napewno, przy okazji mam jedno pytanie i prośbę w jednym :) Niedługo wybieram się na nieoczekiwane wakacje, będę w strefie bezcłowej, chciałabym wykorzystać okazję i zrobić jakiś perfumeryjny zakup, czy mogłabyś podać kilka jesienno-zimowych pozycji, które według Ciebie są godne uwagi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Twojego gustu, żeby Ci doradzać:)

      Zerknij jednak na pewno na klasyki, czyli perfumy Thierry'ego Muglera - Alien edp i Angel edt, to są według mnie must have na jesień/zimę :) Seksowne i otulające. Udanych zakupów:)

      Usuń
    2. Mysle, że Panie z perfumerii powinny pomóc,

      Usuń
  2. Dzieki, czasami lepiej mieć jakieś typy, nawet które niekoniecznie się podobają, niż latać w pośpiechu po perfumerii nie wiedząc za co się złapać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że przeczytałem Twoją recenzję zanim napisałem swoją. :) I w gruncie rzeczy wydaje mi się, że podobnie go odbieramy (łącznie z ceną, która jest jednak sporo przesadzona)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zdążyłam zauważyć, wiele osób ten zapach odbiera bardzo podobnie (nie spotkałam jeszcze negatywnych opinii). Takie chyba było założenie Armaniego, więc możemy mówić o sukcesie :)

      Usuń
  4. ja nie mówię "Si" temu zapachowi niestety......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, indywidualistko, rozwiń temat proszę:)

      Usuń
    2. hmm zawsze przechodzę obojętnie obok perfum Armaniego... (oprócz Armani code :) ) i jakoś cała ta reklama ten przekaz mnie nie rusza. Dla mnie to nie są perfumy co mają premierę a ja nie śpię po nocy tylko o nich marzę :) na pewno są skazane na sukces lecz ja jestem penie w 0,01 % co się uchowa , dam im szanse jeszcze ale cena to chyba żart na pryma aprilis , wolałabym coś ogoniastego za tę cenę , sumą Sumarów zapach jest ok ale nie dla mnie .

      Usuń
    3. Zawyżona cena to mało powiedziane. Jednak sam zapach jest naprawdę cudowny i warto dać mu drugą szansę :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    5. miało być suma summarum jeju wielkie mi mecyje......

      Usuń
  5. Ja tez sie w nim zakochalam :) zreszta lubię wszystkie zapachy od Armaniego , wiec nie mogło być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywista sprawa:) myFashion, czekam na Twój powrót na bloga, obijasz się ostatnio:)

      Usuń
    2. :) ok ok jutro wracam ;) zapraszam

      Usuń
  6. Ahhh... Armani mi dogodził ;D Już odkładam na Si. Cena wygórowana, ale myślę, że uda się kupić je w rozsądnej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, zanim perfumerie internetowe wejdą w posiadanie Si, zdążysz na pewno na niego odłożyć :)

      Usuń
  7. mi ten zapach zupełnie nie przypadł do gustu. jest przesłodzony jak dla mnie i kojarzy mi się z antybiotykiem truskawkowym. zupełnie nie mój. miałam do niego kilka podejśc, ale z każdym razem efetk był taki sam. na zimę uwielbiam ciężkie mocne zapachy, jednak ten zdecydowanie będę omijac szerokim łukiem. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę jest wiele znacznie lepszych zapachów. Armani Si można uznać za "przejściówkę" ;)

      Usuń
  8. A na mnie ten zapach pachnie identycznie jak Baby doll Yves Saint Laurenta (swego czasu stał takowy na mojej półce). Jak tylko powąchałam Si, od razu wiedziałam,że ja juz ten zapach znam. No i ... przypomniało mi się.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam! Już wpisuję zapach na listę "do testów" :)

      Usuń
  9. Mi ten zapach bardzo odpowiada, ale cena jest zaporowa :) Poczekam, po swietach bedzie przeceniony jak wszystko w UK:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprzedaż perfum? W Polsce się to nie zdarza, no chyba że mówimy o perfumeriach internetowych :)

      Usuń
  10. Witam, a ja kupiłem swojej żonie właśnie Armaniego "Si". Po prostu mi się podobały i chcę by żona nimi pachniała. Pozdrawiam i życzę przy okazji Wesołych Świąt. ps. perfumy te wydają się być nieco kontrowersyjne bo czytam mnóstwo super opinii ale również całą masę negatywnych. Tak jest ze wszystkimi perfumami Drogie Panie ? ;-) Opolanin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałeś sprawić jej tymi perfumami prawdziwą frajdę :)
      Nie, tak nie jest ze wszystkimi perfumami. Armani Si jest pod tym względem wyjątkowy - albo się go kocha, albo nienawidzi :) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. A mnie ten zapach odrzuca, jest w nim coś, co sprawia, że robi mi się niedobrze. Chyba jednak nie każdemu się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnie, że nie każdemu! Ostatnio zauważyłam, że wzbudza on wiele kontrowersji:)

      Usuń
  12. mnie też niestety nie przypadł do gustu...i też skojarzył mi się z Baby Doll i generalnie za landrynkowy jest..aż mi nie pasuje do Armaniego..niestety..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapanowała moda na takie słodkie, landrynkowe zapachy, więc i Armani poszedł za tłumem :)

      Usuń
  13. A czy tylko mi kojarzy się on z D&G "The one" ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam się jeszcze z takim porównaniem :)

      Usuń
  14. no nareszcie!!!!!!!!! ktos mial takie skojarzenia jak ja!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety nie znoszę, przyprawia mnie o ból głowy i zębów :) Słodki, płytki, wciąż tak samo męczący.

    Evessna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń