GIVENCHY Ange Ou Demon Le Secret Eau De Toilette

The new eau de toilette...

Nowością właściwie jest tylko to, że  Ange Ou Demon Le Secret jest tym razem wydany w postaci wody toaletowej. Czy między nim, a wodą perfumowaną z 2009r. istnieje jakaś znacząca różnica?




Z pewnością na pierwszy rzut oka zmian za wiele nie widać -  buteleczka niby ta sama, jednak woda w niej jest koloru żółtego, a nie, jak poprzednio-różowego. Kolejną różnicę stanowi ambasadorka zapachu - twarzą perfum tym razem nie została Uma Thurman, a rosyjska modelka Natasha Poly (ta sama, która udzieliła swojej ślicznej twarzyczki do reklam perfum Jimmy Choo Flash oraz do Ange Ou Demon Le Secret Elixir).
W kwestii samego zapachu, można uznać, że różnica pomiędzy wodą perfumowaną, a toaletową, jest prawie niezauważalna. Zmienione zostały zaledwie nuty głowy - zamiast cytryny i żurawiny, jest tutaj cukier z kandyzowanym jabłkiem. Reszta pozostaje bez zmian: delikatny jaśmin, herbata z paczulą i piżmem w bazie. Perfumy powoli ewoluują i rezygnują z nut świeżych na rzecz coraz głębszych, kwiatowych i eleganckich.

Perfumy są eleganckie i zmysłowe, radosne, świeże, kwiatowo-szyprowe. Jesli jednak miałabym wybierać, zdecydowałabym się na wersję perfumowaną Ange Ou Demon Le Secret - jest to pomimo upływu lat wciąż jeden z moich faworytów.

Ange Ou Demon Le Secret Eau De Toilette jest już czwartą odsłoną tej kolekcji w portfolio francuskiej marki Givenchy.

Nuty głowy: kandyzowane jabłko i cukier; 
Nuty serca: jaśmin, herbata i róża; 
Baza: paczula i piżmo.

Jak na wodę toaletową bardzo dobra trwałość- około 6-8 godzin. 
Cena ok 230zł/30ml.



6 komentarzy :

  1. sądząc po nutach zapach będzie słodki dosyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, jest słodki, ale w sposób bardzo elegancki i subtelny. Nie jest to typ tzw "ulepca"

      Usuń
  2. Mnie podoba się tak samo jak jego poprzednik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również:) Niewiele się od siebie różnią, więc jeśli ktoś lubi pierwszą wersję, pokocha i tą. A propos-jest jeszcze fioletowa elixir, też cudowna!

      Usuń
  3. dla mnie to secret elixir polączony z love love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli Moschino? Nie, według mnie te perfumy są jednak bardziej eleganckie niż Love Moschino ..

      Usuń