Pierre Balmain Eau d'Ivoire

Najnowszy zapach Balmain to Balmain Eau d'Ivoire. Zapach z kategorii kwiatowo-szyprowej.

Myślę, że perfumy te można pokochać i znajdą się zapewne jego fanki.  To w gruncie rzeczy lżejsza, młodsza wersja Balmain Ivoire, który jest cudownym zapachem, choć zupełnie różnym.




W pierwszym momencie zapachu miałam nieodparte wrażenie, że skądś już to znam. Intensywność cytrusów jest wszechogarniająca i bardzo monotonna. Bo poza cytrusami nie wyczuwam nic więcej. Okazuje się, że to połączenie bergamotki z czerwoną porzeczką daje nam taki cytrusowy efekt. Zapach długo dojrzewa i naprawdę przez bardzo długi okres nie wyłania się żaden inny składnik. Kiedy jednak to się dzieje, delikatna woń magnolii wraz z paczulą dodają perfumom zarówno pikanterii, jak i zarazem słodyczy. Zapach uwodzi, otula, napawa ciepłem i optymizmem. Nie należy do kategorii zabójców, jest delikatny i subtelny.

Skłaniałabym się bardziej, że zapach jest kompozycją cytrusową, niż szyprowo-kwiatową.

Perfumy te można zamknąć w kilku słowach: kwaśna niedojrzała jeszcze, cierpka porzeczka otulona kołderką z magnolii i paczuli. Nie porywa, moje zmysły nie wariują, aczkolwiek jest w nich to nieuchwytne "coś", co nie pozwala mi o nich zapomnieć i każe do siebie wciąż wracać i wracać....

Zapach na lato, godny polecenia. Trwałość bardzo dobra, ok 8 godzin.

Nuty głowy: bergamotka, czerwona porzeczka
Nuty serca: osmantus, magnolia
Baza: paczula, piżmo ambrowe.

3 komentarze :

  1. opis siwetnie pauje do si g.armani mam tez ivoire i dla mnie wogole nie pachnie delikatne pranie albo wapno ztym sie kojarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si Armaniego jest dla mnie przede wszystkim zdecydowanie mniej cytrusowy, jak Balmain eau d'ivoire

      Usuń
  2. Bardzo lubię Ambre Gris Balmain - to jedne z mich ukochanych perfum. Obydwa Ivoire`y tylko wąchałam, nie nosiłam, więc nie mam wyrobionego zdania... Jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń