BOSS JOUR Pour Femme

Nowy zapach BOSS - JOUR Pour Femme.


Gwyneth Paltrow – Ambasadorka BOSS JOUR Pour Femme o perfumach mówi:  “Dla mnie, BOSS JOUR Pour Femme jest jasny, piękny i świeży – to zapach, który zdecydowanie podnosi mnie na duchu. Jest w nim coś optymistycznego, radosnego i energetycznego. To cudowny sposób, aby zacząć nowy dzień.”



I przyznam, coś w tych słowach jest. Zapach faktycznie jest świeży i optymistyczny, letni, radosny, kojarzący się z wakacjami w Tropikach i fajnymi chwilami. Ma w sobie taki dziewczęcy urok i wdzięk. I może nie jest zbyt elegancki i wyrafinowany, ale nie o to przecież w tych perfumach chodzi. 


Perfumy otwierają się mocno kwiatowo, rześko i trochę owocowo. Ten owoc to domyślam się, limetka, która znajduje się w nutach głowy. Z początku jest ona bardzo delikatnie wyczuwalna, po chwili jednak jej cytrusowość przebija się przez kwiatowe składniki i dociera ostro do nozdrzy. Wraz z nią pojawia się delikatna woń białych kwiatów, frezji i konwalii oraz kwiat grejpfruta - muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze nigdy wcześniej z tym składnikiem, jest on dla mnie nowy i bardzo przypadł mi do gustu. Kojarzy mi się odrobinę z zapachem otwartej paczki żelek, lub landrynek, ale takich lekko kwaskowych. Zapach absolutnie nie jest typowym słodziakiem i nie przytłacza, ta słodycz jak się niespodziewanie pojawia, tak niespodziewanie ucieka. I pozostają kwiaty wymoczone w cytrusach. Lemoniada z bąbelkami. 



Bardzo dobra trwałość (ok.8-9 godzin) i fajnie rozwijające się nuty tworzą zapach bardzo przyjemny. Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba, biorąc pod uwagę poprzednika- BOSS NUIT, który absolutnie nie przypadł mi do gustu i wręcz mnie odrzucał.  Duży plus dla BOSSA za ten zapach. Pośród wielu letnich, wymuszonych edycji różnych zapachów, co do których mam żal za bylejakość pojawił się nowy BOSS, który jest odpowiedni nie tylko na lato, ale i w wiosnę czy jesień pięknie się będzie prezentował na skórze.

Skład:
Nuty głowy: limetka i kwiat grejpfruta; 
Nuty serca: białe kwiaty, frezja, wiciokrzew i konwalia; 
Baza: brzoza i ambra. 

Cena: 199zł/30ml

14 komentarzy :

  1. bardzo podoba mi się butelka taka prosta :)
    a kwiat grejpfruta mnie zaintrygował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta,klasyczna, elegancka butelka, też takie lubię najbardziej :)

      Usuń
  2. Przepiękny zapach, pani w Douglasie powiedziała mi o tej nowości i pomimo że nie planowałam zakupów perfum to jednak skusiłam się na to cudo. Polecam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zakupu, oby i Ciebie zapach "podnosił na duchu" zawsze, gdy go użyjesz:):)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) taaa, jeśli lubisz żelki i lemoniadę:)

      Usuń
  4. Ja wolę Nuit niż Jour, bo od Jour zwyczajnie boli mnie głowa i jest mi w nich jakoś duszno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jest dla Ciebie zbyt owocowy? Według mnie to Nuit jest o wiele mocniejszy :)

      Usuń
    2. Generalnie to jest dość dziwne, że nie mam problemów z noszeniem Shalimar Parfum Initial, Aqua Allegoria Lys Soleia Guerlain czy J'adore EDP Diora - w dowolną pogodę, latem, zimą, rano, wieczorem. I jest w porządku choć ponoć są ciężkie. Za to perfumy takie jak Jour Hugo Bossa, Light Blue Dolce&Gabbana czy Very Irresistible Givenchy to gwarantowany ból głowy i efekt "nie mogę oddychać". Trochę to bez sensu, że perfumy niby świeże mnie duszą, a ciężkie - wręcz przeciwnie.

      Usuń
    3. Od Light Blue również boli mnie głowa - generalnie zapachy mocno cytrusowe mnie męczą, być może masz podobnie :) Nie cierpię w perfumach np.sporej ilości bergamotki, jej cierpki, gorzki posmak niesamowicie mnie drażni. A w Alienie i Angelu mogłabym się kąpać i jest ok :)

      Usuń
    4. Być może to kwestia cytrusów, ale też niekoniecznie :(
      Jest kilka chyba mocno cytrusowych zapachów, które przyjemnie mi się nosiło/nosi: Eau de Fleurs Neroli ( chyba cytrusowy, aczkolwiek może nie jest to doskonały przykład cytrusowości, ale Neroli chyba wpada w tę kategorię?) Chloe, Cristalle Eau Verte Chanel czy Neroli Yves Rocher. Wciąż nie mogę zidentyfikować, co konkretnie sprawia, że się źle czuję, ale Light Blue jest mistrzem w tej dziedzinie : D

      Usuń