MARC JACOBS Daisy Sunshine; Eau So Fresh

Testując dwa najnowsze perfumy Marca Jacobsa: Daisy Sunshine oraz Daisy Eau So Fresh na myśl przychodzi mi pewna reklama soku i hasło reklamowe No To Frugo! Gdyż nadgarstki pachną mi sokiem owocowym. Różnica pomiędzy tymi dwoma zapachami jest niewielka, choć ich składy się diametralnie od siebie różnią. To Ci niespodzianka:)


Skład Daisy Sunshine:
Nuty głowy: mandarynka, guajawa i czerwona porzeczka
Nuty serca: konwalia, liczi i fiołek
Baza: nuty drzewne i piżmo. 




Guajawa gra w tej kompozycji niewątpliwie pierwsze skrzypce. Mandarynka z liczi dodają kwaskowatości. Tak jest przez dwie godziny, później pojawia się delikatna woń kwiatów. Podobno fiołków. Nie wyczuwam w tym zapachu żadnych nut drzewnych. Znika po ok.3, 4 godzinach.



Skład Daisy Eau So Fresh:
Nuty głowy: truskawka,  malina, gruszka
Nuty serca: fiołek, dzika róża, kwiat jabłoni, liczi, jaśmin
Baza: piżmo, śliwka, drzewo cedrowe.


Ta odmiana Daisy to kompot truskawkowy. Z odrobiną malin i liczi. I również, jak w Sunshine, po około dwóch godzinach wyczuwam odrobinę nut kwiatowych (podobno w składzie jest fiołek, dzika róża, kwiat jabłoni, jaśmin, śliwka...hahaha, to po prostu śmiechu warte!). Słaba, chemiczna truskawka! Oto, czym jest ten zapach.

Perfumy są bliźniaczo do siebie podobne, oba owocowe aż do przesady, płaskie, przewidywalne. Brakuje im głębi. Ich cena jest za wysoka w stosunku do jakości, a trwałość pozostawia wiele do życzenia.

Jednego nie można im zarzucić - są mocno letnie i mocno soczyste.  Dla fanatyków letnich odmian zapachów. Nuda.



12 komentarzy :

  1. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Pachną bardzo podobnie i żaden z nich nie jest ciekawy. Zero autentyczności.

    A co myślisz o nowej Loli? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa Lola musi poczekać aż wywietrzeje z moich nozdrzy Daisy;)

      Usuń
  2. Fakt , poznałam oba zapachy i nic szczególnego w nich nie "wywąchałam " ale...
    Własnie , ja jestem zdania że letnie zapachy mają być własnie takie ! Nie ma nic gorszego niż 30 stopniowy upał i wyszukane perfumy na ciele ( a do tego podróż w ścisku komunikacją publiczną ) . Uważam że takie własnie świeże owocowe zapachy są idealne na zwykły upalny dzień , bo nie będą uciążliwe dla innych . Myślę że były tworzone właśnie z tą myślą .
    Przecież zawsze na wieczorne wyjscia , można użyć swoich ulubionych , bardziej "ciekawych " perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie chodzi o to, żeby latem spryskiwać się wyszukanymi perfumami, ale ja np. jestem zwolenniczką na tę porę roku zapachów świeżych, orzeźwiających. Taki "letniak" jak Daisy jedna z drugą jest mdła i dusząca i też -przynajmniej według mnie męcząca na dłuższą metę. Ale oczywiście to kwestia gustu:)

      Usuń
    2. No wiadomo, że na lato mają być zapachy lżejsze i owocowe. Ale są owocowe, które pachną jak owoce i są takie które pachną tak chemicznie, że głowa boli ;) W przypadku nowych Daisy jest tragicznie :P

      Usuń
  3. Kiedy powąchałam Daisy sunshine od razu nasunęło mi się skojarzenie z żelem antybakteryjnym do rąk carex aloe vera (wiem, ze to dziwne bo te perfumy nie mają nic wspólnego z aloesem)i o ile jak na "mydło" jest to bardzo przyjemny zapach to perfumami o takim zapachu nie chciałabym pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja pozwolę sobie się z Wami nie zgodzić. Po pierwsze, oba zapachy bardzo się od siebie różnią, mają coś ze sobą wspólnego ale sunshine jest o wiele bardziej owocowe niż so fresh. Możliwe, że to jest zależne od osoby, któa pachnie tymi perfumami, na mnie na pewno oba zapachy pachną inaczej.

    Uwielbiam oba zapachy i wiosną/latem muszę pachnieć Daisy:) Niestety zgodzę się z tym, że są one bardoz nietrwałe:( Za taką cenę spodziewam się czegoś znacznie bardziej trwałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że masz rację, na mnie jednak te zapachy pachniały prawie identycznie, nie zdążyłam znaleźć różnic, bo zbyt szybko uleciały.......

      Usuń
  5. A kiedy będzie nowa wersja Dot, ta miodowa "z pszczółkami"? Liczę, że MJ wreszcie zaproponuje coś oryginalnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja jest już dostępna, niestety nie miałam okazji jej jeszcze poznać.

      Usuń
  6. Ja bardzo chciałabym kupić sobie Sunshine, ale na chwilę obecną to za duży wydatek jak dla mnie :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuj perfumerie internetowe. Ja po świętach kupiłam sunshine 75 ml za około 130 zł.Produkt oryginalny,nie tester. Trzeba jedynie obserwować perfumerie,ja kupiłam na e- glamour. Niestety,mnie nie przypadł do gustu,za słodki.

      Usuń