BVLGARI Jasmin Noir edp

Recenzja tychże perfum może brzmieć z moich ust jak reklama, choć reklamą nie jest. Jednak nie potrafię nie zachwycać się nad tym zapachem i nie pisać o nich jak o perle w mojej kolekcji.
Chodzi oczywiście o BVLGARI Jasmin Noir...





Ta kompozycja kwiatowo-drzewna zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia, powąchania, dotknięcia... 
W niej czuję się zmysłowa, luksusowa, pewna siebie, niezależna, seksowna, uwodzicielska. 

Jest zniewalająca...

Na początku pojawia się słodycz gardenii z lekką nutą goryczy zieleni, by za chwilę ewoluować i niczym podmuch ciepłego wiatru w wiosenny poranek uderzyć ciepłym jaśminem. W tle migdalą się migdały, choć dla mnie to bardziej marcepan. I bób tonka, mój ulubieniec, który dziwnym trafem pojawia się w większości moich najpiękniejszych perfum:)

Perfumy te są z pewnością słodkie, jak lubię - czyli mocno słodkie, a przy tym eleganckie, nie nachalne. Cudownie stapiają się ze skórą, zapach nie jest jednostajny, po kilku godzinach jednak nadal jest wyczuwalny. Trwały, do 6 godzin na skórze, na ubraniach kilka dni. 

Kojarzy mi się z luksusowym przyjęciem, romantyczną kolacją, jednak ja używam go zawsze wtedy, gdy chcę dodać sobie pewności siebie. Jestem od niego skutecznie uzależniona.



Flakon, z czarnego, grubego szkła wraz ze złotą, mosiężną nakrętką dodaje perfumom tajemniczości i blasku. Jest synonimem luksusu.

Twarzą BVLGARI Jasmin Noir została Rachel Weisz, która w kampanii reklamowej wygląda majestatycznie i intrygująco. Uosabia styl kobiety BVLGARI -nowoczesnej i zmysłowej. W obiektywie Merta Alas'a oraz Marcusa Piggott, naga Rachel, ubrana jedynie w biżuterię, wtula się w sierść lwa, który symbolizuje szlachetność i dostojeństwo, czyli dewizę marki.

Nuta głowy: akordy zielone, gardenia
Nuta serca: absolut jaśminu sambac, migdały
Baz: akcenty cennego drewna, bób tonka, lukrecja 

Cena to ok 300 zł za 50ml w perfumeriach, jednak w internecie można znaleźć o ponad 100zł taniej.




18 komentarzy :

  1. A dla mnie śmierdzi jak Angel od TM :( normalnie wszystko co ma w dużej ilości jaśmin capi Angelem :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie Angel i Bvlgari to dwa odmienne zapachy i raczej nie wpadłabym na pomysł porównania ich ze sobą, ale to oczywista sprawa, że dwie osoby w dwa różne sposoby odbierają te same zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwww jest to jeden z moich ulubionych zapachow !!!!! Uwielbiam <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dominiko:) już się bałam, że tylko ja ten zapach tak bardzo uwielbiam:) Aż znalazłaś się Ty:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Chyba komuś Angel pomylił się z Alienem , trzeba dokładniej czytać nty zanim się zabierze za pisanie bzdur . Angel to kompozycja zdecydowanie karmelowo czekoladowo paczulowa a nie jaśminowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie myślę tak samo, dlatego byłam mocno zdziwiona za porównanie Jasmin Noir z Angelem ;)

      Usuń
  5. I przy okazji rownież lubię , zresztą ostatnio kupiłam Jasmin Noir . Dostałam próbkę i mnie wciągnęła , że zachorowałam na całą butelkę.EWCIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia, zatem gratuluję zakupu! Mam nadzieję, że zdobędziesz świat otulona tym jakże cudownym i zmysłowym zapachem;)

      Usuń
  6. Ja też się zostałam szczęśliwą posiadaczką tych perfum.......są BOSKIE :) Podpisuję się pod Twoją opinią.
    Pozdrawiam - Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratuluję zakupu, noś je z dumą! :)

      Usuń
  7. uwielbiam!!!!! znacie jakis odpowiednik ? podobny zapach - tanszy! mam je konzca mi sie ale drogie sa ;/ A UWIELBIAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam zamiennika tych perfum

      Usuń
    2. Dla mnie podobnie pachną Tendre Jasmin od Yves Rocher

      Usuń
  8. Ja kupiłam w ciemno przez internet sugerując się tylko nazwą - pokochałam na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję odwagi :) Dobrze, że zapach przypadł Ci do gustu

      Usuń
  9. Zacznę od tego, że bardzo lubię zapach jaśminu, więc jak trafiłam na reklamę tych perfum, to wiedziałam do której półki w perfumerii w pierwszej kolejności podejdę. Zanim zdążyłam cokolwiek pomyśleć o tym zapachu, obok zjawiła się ekspedientka i zapytała czy szukam prezentu dla mamy?! Fakt faktem tak było, ale ciekawe skąd wiedziała? ;) No i fakt posadzenia zapachu na konkretnej półce wiekowej...też ciekawe. Chcąc nie chcąc zaczęłam na ten zapach patrzeć inaczej, nagle wydał mi się taki bardzo poważny, dostojny i w tej chwili myślę, że mogłabym się w niego ubierać gdzieś tak co najmniej za 15 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja mogłabym nosić na sobie ten zapach dniami i nocami, a do wieku średniego jeszcze mi sporo brakuje :)

      Usuń
  10. Sa boskie. To bez dwoch zdan..... Tylko czemu zapach "ucieka " po godzinie...????? Tak moja skora sie z nim nie zgrala. Dlaczego u mnie to tak nietrwaly zapach ?

    OdpowiedzUsuń