Balenciaga Paris L'eau Rose

Jeśli macie ochotę pachnieć Balenciagą Paris L'eau Rose, ale nie przepłacać przy tym zbytnio, zachęcam do podejścia sobie do najbliższego sklepu drogeryjnego i zakupu najtańszego, różanego lub fiołkowego odświeżacza do powietrza. Następnie należy zatkać nos i się tymże nabytym odświeżaczem wypsikać. Kolejny etap to wyjście na ulicę. Kiedy napotkacie na swej drodze znajomego, zapewne zapyta czym pachniesz, ponieważ pomyśli, że wydaje mu się, że czuje odświeżacz do powietrza. Ale Ty odpowiesz mu, że to najnowsza Balenciaga! Jeśli zna zapach, pokiwa głową ze zrozumieniem. Jeśli go nie zna, nadal będzie przeczuwał, że czuje odświeżacz. I będzie miał niewątpliwie rację:)



Przepraszam za tak absurdalne porównanie, ale niestety nic innego nie przychodzi mi do głowy, kiedy wącham te perfumy. Wyczuwam w nich cytrynę oraz kwiatowy odór odświeżaczy. Zapach jest tak intensywny, że najchętniej od razu bym go z siebie zmyła, jednak z pokorą czekam, aż wywietrzeje ze mnie, aby poczuć co się dalej wydarzy. 

Na szczęście po około godzinie ostrość zapachu się ulatnia. Pozostaje lekka, różana mgiełka, trochę kwaśna, trochę słodka, doprawiona piżmem, które zaczyna być wyczuwalne. Nie trwa to jednak długo, ponieważ po kolejnej godzinie z perfum nie pozostaje nic. Całkowicie się ulatniają. Uff...

Flakon Balenciagi Paris L'eau Rose przypomina flakon pierwszej wersji - Balenciagi Paris oraz kolejnej, Balenciagi Paris L'essence. Właściwie zmienił się tylko kolor zawartych w nim perfum  - raz był pomarańczowy, później zielony, teraz jest różowy i nakrętka - w najnowszej wersji jest czarna. Poza tym flakon wygląda tak samo, jest prosty, delikatny, minimalistyczny. 

Nuty głowy: jeżyna
Nuty serca: fiołek, róża
Baza: cyprys, cedr, piżmo

Cena: 279 zł; 50ml.

9 komentarzy :

  1. Jakże różnie skrajne opinie czytałem o tym zapachu.Mimo wszystko jednak ta róża mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrajne, czyli rozumiem że komuś się zapach bardzo podoba? No proszę, to Ci niespodzianka ;) Ja osobiście nie lubię zapachu róży, więc też pewnie dlatego perfumy te do mnie nie przemówiły:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. hhahaha :D padłam ze śmiechu, super to ujęłaś :) dobre porównanie i napisałaś to co czujesz, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) nic innego nie przychodziło mi do głowy podczas testów jak właśnie ten odświeżacz ;)

      Usuń
    2. W zapachu nie ma róży nie występuję ona...nazwa wzięła się od koloru soku....i zapach promowany jest bez "twarzy'..komunikacja prosta -flakon zapachu!

      Usuń
  3. zapach jest po prostu super! Może u niektórych na skórze pachnie jak odświeżacz , ja wypróbowałam i zapach jest świetny , utrzymuje się cały dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że komuś Balenciaga przypadła do gustu:)

      Usuń
  4. Ja jak zamawiałam sobie ostatnio próbki perfum, zastanawiałam się nad Balenciagą, ponieważ gdzieś przeczytałam, że pachnie pudrowo. Tylko nie pamiętam czy to te perfumy czy inne Balenciagi. Co mogłabyś polecić właśnie z taką pudrową nutą - ale nie starobabciną tylko bardziej elegancką i świeżą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ten zapach na pewno nie jest pudrowy. Elegancką pudrową nutę znajdziesz np. w zapachu Estee Lauder Sensuous lub w Boucheron Jaipur Bracelet. Ja osobiście za takimi zapachami nie przepadam, ale Tobie mogą się spodobać, skoro właśnie takich nut w nich szukasz :)

      Usuń