Jimmy Choo i Jimmy Choo Flash

Marka Jimmy Choo powstała za sprawą projektanta Jimmiego Choo, pochodzenia chińskiego oraz Tamary Mellon, angielskiej dziennikarki. 



Ta ekskluzywna marka została utworzona w 1996r. i od tego czasu zajmuje się produkcją pięknych, stylowych, ponadczasowych butów, torebek i akcesoriów, które można nabyć zarówno w Londynie, Nowym Jorku, jak i w Warszawie (w sklepie Snobissimo). Fanką pantofelków od Jimmiego Choo była Carrie w "Seksie w wielkim mieście", Vicky Beckham, Gwen Stefani oraz księżna Diana.

W 2011 roku Jimmy Choo stworzyło kolekcję "ICONS", bazującą na ich bestsellerowych szpilkach, a procent od sprzedaży przeznaczony został na fundację walczącą z seksizmem. Po kilkunastu latach współpracy Jimmy Choo odszedł z firmy, a pochodząca z jego rodziny Sandra Choi zasiadła na fotelu dyrektora artystycznego.

Po luksusowych butach nadszedł czas na torebki, a później na ....perfumy. Tamara stwierdziła: "Zawsze miałam wizję, by asortyment marki był pełny. Zapach jest przecież również integralną częścią każdej kobiety." Jak się z nią nie zgodzić? W reklamie pierwszego zapachu marki wzięła udział osobiście.

Perfumy Jimmy Choo to szyprowo-owocowy zapach, który zawiera nuty paczuli, orchidei i słodkiego toffi. Projektantem samego zapachu był Olivier Polge. Na rynek weszły w roku 2011, podbijając go i robiąc prawdziwą furorę.We flakoniku imitującym skórę pytona został zamknięty wyrafinowany, magnetyczny zapach, świeży dzięki gruszce i pomarańczy oraz słodki dzięki toffi i paczuli.

Cena za flakonik 40 ml edp waha się od 140zł.


Powstała również jego skromniejsza wersja, w formie wody toaletowej oraz żele pod prysznic i balsamy do ciała.

To jednak nie wszystko, gdyż nie dalej jak tydzień temu, odwiedzając Sephorę, która zapach Jimmiego Choo ma w swoich perfumeriach na wyłączność, ujrzałam nowość - zapach Jimmy Choo Flash. Drżąc z podniecenia, podbiegłam by go wypróbować i z miejsca zostałam oczarowana..... poczułam kwiaty, wiosnę i luksus. Wymarzyłam sobie siebie ubraną w  małą czerwoną sukienkę i srebrne pantofelki.....

Christine Nagel, twórczyni zapachu mówi o nim: “Zapach Jimmy Choo symbolizuje wyrafinowaną kobietę z wielkiego miasta, seksowną, zbuntowaną i pewną siebie. Wyobrażałam sobie dźwięk wysokich obcasów stukających o asfalt w Paryżu i Nowym Jorku! Moim zamiarem było stworzenie zapachu o bogatym, ekstrawaganckim charakterze.”

Twarzą tych perfum została Natasha Poly, rosyjska modelka.
Bazą zapachu są białe kwiaty: tuberoza, jaśmin, biała lilia, białe drewno i słodka...truskawka.

FLASH to kwiatowa kompozycja o prowokacyjnym, zmysłowym, przyprawiającym o dreszcz ekscytacji charakterze. Flakon został zainspirowany kloszem lampy z lat siedemdziesiątych, który błyszcząc niczym kryształ odbija światło i staje się obiektem pożądania.

Cena zaczyna się od 169zł za 40ml.




1 komentarz :

  1. Mam Jimmiego, nie moge sie jednak wyzbyc wrazenia, ze spryskalam sie lakierem do wlosow, jest taka sama drazniaca nuta...

    OdpowiedzUsuń