Femme de Montblanc Mont Blanc

Zapach Femme de Montblanc można określić jako kapryśny i niezdecydowany, a jednocześnie doskonale przemyślany. Raz chce być świeży i ogoniasty, po krótkiej chwili zmieniając się w wytrawnego i subtelnego uwodziciela. Podkreśla zmienną, kobiecą naturę. 




Zapachy z rodziny kwiatowej

Widzę, że post o perfumach z rodziny gourmand spotkał się z dużym zainteresowaniem. Przewiduję więc w najbliższym czasie cykl takich postów. Dziś będzie o zapachach z rodziny kwiatowej.

TRUSSARDI My Name

My Name to zapach stworzony z okazji setnych urodzin marki Trussardi. Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotykam się z tym, że ambasadorką perfum zostaje sama dyrektor kreatywna marki. Hm, mianować samą siebie ambasadorką? W sumie, czemu nie :) Zwłaszcza, jeśli jest się tak ślicznym i uroczym jak Gaia Trussardi (prawnuczka założyciela marki).


"Zapach - niewidzialny kod"

Od 21 listopada do 19 stycznia 2014r. w Centrum Nauki Kopernik odbywać się będzie wystawa poświęcona aromatom i woniom pt. "Zapach - niewidzialny kod". Każdy, kto chciałby poznać tajniki powstawania perfum, zapoznać się z ich kulturą oraz historią, powinien się koniecznie na nią wybrać!

Na wystawie zobaczyć będzie można unikalne flakony, powąchać rzadko występujące w przyrodzie składniki perfum, zobaczyć stół perfumiarza obfitujący w olejki, aromaty, przyprawy itp., a także zachwycić się wystawą o tytule "Zapachowa Mapa Miast". Dowiecie się czym jest język "nasalo", kto wprowadził modę na perfumowane rękawiczki, jak pachnie strach oraz kastoreum, poznacie Wodę Królowej Węgier zwana larendogrą a także wiele ciekawostek oraz anegdot dotyczących zapachów. 

Bilety w cenie 25zł normalny oraz 16zł ulgowy.


Zapachy z rodziny Gourmand

Zauważyłam, że ostatnio bardzo popularne stały się zapachy z kategorii Gourmand (dla niewtajemniczonych: są to perfumy zawierające w sobie składniki imitujące słodycze, np. czekoladę, toffi, marcepan etc.). Pierwszym tego typu zapachem był wydany w 1992r. Angel Thierry'ego Muglera i to jemu zawdzięczamy dzisiejszą modę na łakocie we flakonach. 

Sama uwielbiam klasycznego Jimmy Choo oraz Lancome La Vie Est Belle, które wprost ociekają toffi i pralinami. Ostatnimi czasy zauważam jednak lekki przesyt tych słodkości. Co drugi bowiem wąchany przeze mnie zapach w drogerii odurza cukrem. I nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że zapachy te w większości niewiele się od siebie różnią  i słodycz w nich zawarta jest naprawdę mocno wyczuwalna od samych nut serca aż po ostatnie tchnienie bazy. Powoduje to, że perfumy z rodziny gourmand zaczynają być swoimi własnymi kopiami.... 

Yves Saint Laurent L'HOMME PARFUM INTENSE

Było o najnowszym zapachu Yves Saint Laurent dla kobiet, czas na perfumy dla mężczyzn. 

Yves Saint Laurent L'HOMME PARFUM INTENSE to nowa wersja L'Homme. Bardzo słodka i bardzo drzewna. Zdecydowanie słodsza od klasycznej, intensywniejsza. I tak jak w klasyku dominowały akordy świeże, tak w parfum intense przewagę stanowią przyprawy oraz nuty drzewne. Nie jest to jednak zapach surowy i ostry, jakby się wydawało, lecz bardzo namiętny i ciepły. 


Yves Saint Laurent MANIFESTO L'ELIXIR

Klasyczne perfumy Yves Saint Laurent MANIFESTO nie przypadły mi za bardzo do gustu. Pisałam o nich tutaj. Dla przypomnienia: zapach ten określić można jako mocno drzewny z odrobiną jaśminu i delikatną porzeczką, pojawiającą się tylko w pierwszych minutach. 




Perfumy na chłodne dni

Wielkimi krokami nadchodzi najbardziej chyba nielubiana pora roku - zima... Robi się coraz chłodniej, poranki i wieczory bywają naprawdę nieznośne, coraz mniej na niebie słońca.... Jeśli jednak chodzi o perfumy, to właśnie zimą mogę bez wyrzutów sumienia stosować swoje ulubione, słodkie i ciężkie zapachy :)


Panuje stereotyp, że zimą chcemy otulać się ciepłymi, przyprawowymi i orientalnymi perfumami. Ja nie zamierzam absolutnie z nim walczyć, ponieważ sama według niego postępuję i jest mi z tym dobrze. Zimą chcę pachnieć Alienem Thierry'ego Muglera oraz Bvlgari Jasmin Noir. Chcę poczuć na sobie Coco Noir Chanel oraz Kenzo Jungle L'Elephant i wcale nie będę czekać do wieczora! Otulona tymi zapachami wyjdę rano do sklepu po bułeczki, będę w nich paradować po centrum handlowym w poszukiwaniu prezentów świątecznych, choćbym tam poszła o 11 w południe. 

SERGE LUTENS Santal Majuscule

Magia. Pożądanie. Nic, co oczywiste, w tych perfumach się nie dzieje. To zapach, który wzbudza we mnie nie tylko zachwyt, on budzi do życia moją dotąd nieznaną drapieżną naturę, moje zwierzęce instynkty. 

Uzależnia swoją kakaową wonią, otula różanymi szponami. Odkąd go poznałam, cała aż się trzęsę, aby znów zatracić się bez reszty w jego upojnym aromacie. I nanoszę go na siebie kilka razy dziennie i zatapiam się w jego zapachu co chwilę... Nie potrafię mu się oprzeć. Pożądam tych perfum, wciąż mi ich mało! 

Uwielbiam, jak ocierają się o moją skórę, jak wybuchają słodyczą róży oraz szorstkim drzewem sandałowym, zaplątanym w oparach gorzkiego kakao, którego intensywność i zmysłowość zabija we mnie poczucie czasu i przestrzeni. Z błyskiem w oku i rumieńcem na policzkach nie potrafię skupić się na niczym innym. 

Perfumy te są nieskończenie zmysłowe, nie sposób przejść obok nich obojętnie. Gaszą pragnienie, jednocześnie rozbudzając pożądanie na coś więcej. Igrają z uczuciami, nie pozwalają o sobie zapomnieć. 

Kompozycja kryje w sobie niesamowitą głębię, jest intensywna, mocna, uderzająca, a jednocześnie subtelna i ciepła. Trwała, z ogonem, ewoluując gorzknieje i słabnie, jednak nie na tyle, aby jej nie poczuć. Z początku jej słodycz odurza, jednak zapach  niezwykle delikatnie się przeistacza, stając się z minuty na minutę bardziej otulający i nieokrzesany. Kryje w sobie najpiękniejszą odmianę drzewa sandałowego, z jakim miałam przyjemność do tej pory. Jest ono suche, czerstwe, podane w delikatny sposób. Nie narzuca się, nie wychyla. Nadzwyczajnie wprost współgra z różą i kakao, składniki te wzajemnie się wspierają i zioną jednym  wspólnym oddechem.

Ultraseksowne, zarówno nadające się dla kobiety, jak i mężczyzny. Kobiecie dodadzą zmysłowości i zadziorności, mężczyźnie uroku, wdzięku i odwagi samca alfa. 

Prosty flakon, jak większość ze stajni Lutensa, nie przytłacza ani nie uwiera. 

Skład perfum: sandałowiec, kakao, róża damasceńska
Cena: 440zł/50ml


Kilka nowości z ostatnich tygodni

Ostatnimi czasy pojawiło się na rynku sporo nowych perfum. Niektóre z nich uznałam jednak za na tyle wtórne i pozbawione TYCH nut, które oszałamiają i zaciekawiają, że szkoda opisywać je w osobnych postach. Będą zatem gościć w jednym wspólnym.

SHISEIDO ZEN GOLD ELIXIR



Perfumy z kategorii kwiatowo-bursztynowej. Jaśmin ukryty za delikatnym oddechem wanilii, oddaje eterycznego ducha tych perfum. Zapach jest delikatny jak mgiełka, subtelnie unosi się z nadgarstka, nie zagrażając nikomu, nie epatując zbyt donośnie. Skrywa w sobie jednak jakąś słodycz landrynek, która zaczyna uwierać i nie pasować do tego, co oferował na początku. Trwały do dwóch godzin. 
Skład: jaśmin sambac, magnolia, wanilia, paczula, bursztyn.
Cena: 50ml/309zł

Niezrozumiały fenomen

Rzadko zaglądam na portale plotkarskie, czy inne strony gdzie informacją dnia jest co taka i siaka "gwiazda" jadła na śniadanie, lub w co się ubrała. Zazwyczaj jestem tam tylko wtedy, gdy kliknę w jakiś interesująco-zachęcający link i wpadnę tam niechcący. Tak też stało się ostatnio. Klik i jestem na stronie pewnej muzyczno-rozrywkowej stacji muzycznej. Tematem przewodnim są najlepiej sprzedające się perfumy roku. Ku mojemu zdziwieniu, Waszemu za chwilę też - tym oszałamiającym zapachem, robiącym furorę i bijącym rekordy sprzedaży jest zapach One Direction - "Our Moment"!! ......................


Śmiać się czy płakać? Ja robię to pierwsze. Podobno na perfumy te było tak duże zapotrzebowanie, że sklepy musiały co chwila uzupełniać zapasy. Podobno też zespół sam "stworzył" zapach i bardzo się przy tym tworzeniu starał.... 


Postanowiłam podzielić się tą informacją, ponieważ takich absurdalnych zapachów jest coraz więcej, a co gorsze - rośnie na nie popyt. Nie rozumiem fenomenu zapachów celebryckich. Jeszcze byłabym w stanie to pojąć, gdyby osoby je kupujące kierowały się najpierw swoim węchem, a dopiero później sięgały po portfel, obawiam się jednak, że jest na odwrót, albo i gorzej - tak naprawdę zapach ma tu niewielkie znaczenie. Liczy się boysband/twarz/nazwisko etc. widniejące na flakoniku. Wnętrze jest nieistotnym dodatkiem. Zastanawiam się, jak wykształtuje się gust perfumeryjny nastolatek ślepo podążających za tak irytującym schematem i czy wykształtuje się w ogóle? Czy kiedykolwiek dostrzegą poezję zapachów, czy przepadną biedaczki w świecie szklanego ekranu i wzorców tak urzekająco wpajanym im przez osoby znane z tego, że są znane. Nie chcę wybiegać poza temat perfum, ponieważ to nie miejsce na dywagacje społeczno-polityczne, więc zamykam wątek, ciekawa Waszej opinii i stanowiska w tej sprawie. 



Carbone de BALMAIN - bad boy

To mój pierwszy post dotyczący zapachu dla mężczyzny. Przymierzałam się do niego dość długo, ponieważ nie potrafiłam podjąć ostatecznej decyzji, o których perfumach napisać najpierw. Padło na Carbone de Balmain.

Zacznę może od tego, że uwielbiam mężczyzn dzikich, nieokrzesanych, męskich, z rozwichrzonym włosem, silnych, seksownych. Nie dla mnie metroseksualny laluś z buźką jak dziewczynka i wystylizowaną fryzurą. Facet ma mieć coś z jaskiniowca i dżentelmena zarazem. Dlatego zapach, jaki go odzwierciedla, powinien być drapieżny, dymny i mroczny, bezapelacyjnie przyciągający i seksowny. 
Ma być mocno, dziko i pożądliwie!



Jaipur Bracelet BOUCHERON

Nie rzadko zdarza się, że historia, która się świetnie zapowiada i pochłania nasz czas do reszty, kończy się tak fatalnie, że czujemy się rozgoryczeni i zawiedzeni do granic możliwości. W tym oto krótkim zdaniu zawarłam cały mój żal do zapachu Jaipur Bracelet marki Boucheron.

Firma Boucheron to przede wszystkim ekskluzywna, francuska, jubilerska marka, zajmująca się tworzeniem przepięknej, bogato zdobionej biżuterii. Słynie z wymyślnych pierścieni, zegarków, diademów, kolji oraz broszek w kształcie węży, słoni, żab, wielbłądów czy sów, a jej historia sięga aż 1858 roku, kiedy to Frederic Boucheron otworzył swój pierwszy butik z zegarkami. W dwadzieścia lat później marka zdobywa nagrodę za naszyjnik, suto zdobionymi diamentami, w kształcie węża, który staje się atrybutem marki Boucheron. W jej biżuterię zaopatruje się cała rodzina królewska, co przynosi jej światową sławę. Do dnia dzisiejszego marka ta jest symbolem luksusu. 


Skarby Karoli

W dzisiejszym poście zaprezentuję Wam kolekcję Karoli. Karola postanowiła pochwalić się swoimi pachnącymi skarbami, które  podzieliła na trzy grupy olfaktoryczne: owocową, świeżą oraz wieczorową. W każdej z tych grup znajdują się jej perfumy, których aktualnie używa. I przyznam, że jest ich sporo:)

Mam nadzieję, że oglądanie jej kolekcji sprawi Wam wiele radości!

" Hej, nazywam się Karola mam 21 lat i od 7 lat jestem nałogową perfumoholiczką. Z przyjemnością mogę przyznać, iż jestem kolekcjonerką flakonów i ich w swojej kolekcji mam ponad 30. Oczywiście pustych, bo aktualne zapachy, które używam, przedstawiłam na poniższych zdjęciach.

W wyborze perfum, których na tym świecie są miliony, kieruję się w pierwszym momencie wyglądem flakonu ;>. Dopiero później patrzę na wnętrze - często drapieżne, a czasem niewinne jak dziewica.

MOJE SKARBY

Dzisiejszy post jest zupełnie inny niż wszystkie do tej pory. Zamierzam bowiem ekshibicjonistycznie obnażyć się przed Wami i pokazać swoją kolekcję. Nie zdziwcie się- nie posiadam wszystkich perfum, o których piszę, nie na tym to polega, żeby opisywać tylko to co się ma. Większość moich wpisów pojawia się z testów, czy to z posiadanej próbki, odlewki, czy po prostu z wizyty w perfumerii. Nie  posiadam tez żadnych perfum niszowych, niestety większość perfumerii mających w asortymencie takie perfumy mieści się w Warszawie, lub są to perfumerie internetowe. W okolicach Katowic nie ma jeszcze takich (mam nadzieję, że to kwestia czasu), więc kontakt z nimi mam dość utrudniony. Zamierzam się jednak do nabycia kilkunastu próbek, dzięki którym wkroczę w świat niszy i albo przepadnę, albo mnie on nie wzruszy i pozostanę przy swoich sieciowych pachnidłach.


LOEWE Aura edp

Luksusowa, hiszpańska marka Loewe wprowadza na rynek nowe perfumy - Aura. Minimalizm, elegancja, nowoczesność oraz klasyka to słowa, które najdobitniej markę tę charakteryzują. Loewe należy do koncernu LVMH, w którym znajdziemy również min.Sephorę, wprowadzającą perfumy tej marki na polski rynek. 

 Ambasadorką perfum została Linda Evangelista, współpracująca już z marką w latach 90-tych. Na zdjęciu promującym perfumy Aura, Linda ma na sobie nonszalancko założony skórzany płaszcz oraz wysoko zadartą głowę, udoskonaloną dzięki przyjacielowi gwiazd - Photoshop-owi. Czy jej wygląd jest uosobieniem luksusu i elegancji? Szczerze wątpię. Nie o wyglądzie reklamy jednak chcę napisać, a o ukrytym we flakonie zapachu.
Kwiatowo-drzewna kobieca esencja, zawierająca w sobie delikatne i świeże nuty, przełamane ostrym jak pazur drzewem sandałowym wwierca się w zmysły i prowadzi ku euforii. 

Delikatna róża z jaśminem oraz czerwona porzeczka tworzą piękny wstęp. Świeży, elegancki i zmysłowy. Zapach pieści zmysły i powoduje, że kobieta je nosząca czuje się piękna i wyrafinowana. Kroczy dumnie na czerwonych obcasach, nie przejmując się opinią innych. Ma w sobie czar i ostentacyjną pewność siebie. Zapach uwodzi i magnetyzuje, przyciąga uwagę i skupia ją na sobie na długi czas. 

ELIE SAAB Le Parfum Eau De Parfum Intense

ELIE SAAB Le Parfum Eau De Parfum Intense - orientalna zmysłowość

Nie będę ukrywać, że zarówno do testów tego zapachu, jak i do napisania jego recenzji skłonił mnie artykuł na temat perfum Elie Saab, zawarty w najnowszym magazynie Perfumerii Douglas.

Wyczytałam w nim, że projektant ten pierwszą swoją kreację zaprojektował mając zaledwie 9 lat! Dziś, po 40 latach jest nadal wybitnym artystą, robiącym światową karierę. Jego pierwsze perfumy powstały w 2011r. i noszą nazwę Le Parfum. Rok później powstała ich wersja toaletowa, a w tym roku odbyła się premiera najnowszej, perfumowanej wersji - Le Parfum Eau De Parfum Intense. Wersja z tego roku jest najbardziej intensywna ze wszystkich i też jej koszt jest najwyższy.

"Zmysłowy zapach jest dopełnieniem pięknych kreacji jego autorstwa. Równie bajkowy jak one, został stworzony z typową dla projektanta atencją."

ARMANI Si

Nowy zapach od Armaniego - "hołd dla współczesnej kobiecości."

Armani stworzył dla nas piękny zapach. Nowoczesny, elegancki i zmysłowy. Pierwsze wrażenie robi kunsztowny, wyrafinowany flakon. Grube szkło, prosty wzór oraz czarna nakrętka w formie łezki wzbudzają pożądanie. Następnie zanurzamy się w zapachu - akordy frezji i róży połączone z nektarem z czarnej porzeczki rozbudzają apetyt na więcej. Osobowości dodają tutaj nuty drzewne, bez których perfumy stałyby się zwyczajnym, letnim, świeżym zapachem. 



Mały konkursik:)

Zapowiadany KONKURSIK:) 

Wystarczy, że lubisz mój fan page Perfumoholiczka oraz lubisz i udostępnisz publicznie ten post z konkursem na facebooku, a pod postem napiszesz, o jakich perfumach chciałabyś przeczytać na moim blogu. Przekierowanie do mojej strony znajdziesz tutaj:
KLIK

Nagrodą jest rumiankowy krem nawilżający firmy Yves-Rocher z limitowanej edycji oraz dorzucam małą niespodziankę:)

Konkurs trwa do 14.09.2013r., do godz.24. W niedzielę, 15.09. ogłoszę zwycięzcę:)

Zapraszam:)

Repetto Repetto Paris

Repetto to kultowa marka produkująca stroje, a przede wszystkim buty dla profesjonalnych tancerzy i tancerek. Ich baleriny wykonywane z najlepszej skóry, są znane i kupowane na całym świecie. Ceny zaczynają się od 200 euro, chętnych jednak nie brakuje.

Marka istnieje od 1947roku, choć w Polsce nie jest dość znana. To wtedy powstały ich pierwsze, urocze baletki. Szybko pokochały je tancerki, a później również zwyczajne kobiety, ceniące sobie wygodę połączoną z paryskim szykiem. Brigitte Bardot w czerwonych balerinach Repetto wystąpiła w filmie "I Bóg stworzył kobietę."

GUERLAIN Shalimar Initial

O perfumach Guerlain Shalimar pierwszy raz usłyszałam, czytając jedną z książek Manueli Gretkowskiej pt."Trans". Zafascynował mnie fakt, że wciąż wspominała w tej powieści, że właśnie nimi jest spryskana. Pomyślałam, że w takim razie muszą być one godne uwagi. Później o nich zapomniałam i żyłam dalej wciąż nieświadoma ich zapachu. Niedawno postanowiłam je poznać. Przeczytałam w internecie, że lepiej zacząć od wersji Initial, ponieważ jest ona właśnie skierowana do świeżych odbiorców, takich, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z Shalimar. Zatem, do dzieła. Przyznam, że z ciekawości ręka mi drżała i spodziewałam się naprawdę dobrego, mocnego zapachu.


GIVENCHY Ange Ou Demon Le Secret Eau De Toilette

The new eau de toilette...

Nowością właściwie jest tylko to, że  Ange Ou Demon Le Secret jest tym razem wydany w postaci wody toaletowej. Czy między nim, a wodą perfumowaną z 2009r. istnieje jakaś znacząca różnica?


Calvin Klein DOWNTOWN

Calvin Klein poszedł na łatwiznę. Stworzył zapach na kształt i podobiznę kontrowersyjnego i jednocześnie kultowego zapachu Thierry'ego Muglera - Womanity.

Choć składy tych dwóch perfum są zupełnie różne, ich woń jest do siebie bardzo zbliżona.W składzie Downtown mieści się: 
nuty głowy: włoska cytryna, bergamotka, gruszka, śliwka, neroli
nuty serca: gardenia, fiołek, różowy pieprz
baza: piżmo, kadzidło, wetyweria, cedr teksański.


Acqua Di Gioia eau fraiche ARMANI

Acqua Di Gioia eau fraiche jest tworem zupełnie różnym od swojej poprzedniczki - Acqua Di Gioia. Wnioskuję zatem na własnym przykładzie, że jeśli jesteś fanką (fanem) jednej kompozycji, drugiej nie polubisz i odwrotnie.

Ja z pierwotną wersją Acqua Di Gioia nie polubiłam się od pierwszego z nią zetknięcia, gdyż gryzła mnie w niej ostra aż prawie gorzka cytryna, połączona z miętą i cukrem. Zastanawiałam się, jaka będzie jej nowa wersja, spodziewałam się czegoś wtórnego i podobnie drażniącego. Miło się jednak zaskoczyłam, gdyż zapach pod tym względem zupełnie nie przypomina swojego poprzednika. 


JIMMY CHOO Exotic

Jestem ogromną fanką perfum Jimmy Choo i o swojej miłości do nich rozpisywałam się już TUTAJ.
Jimmy Choo Exotic to premiera, na którą czekałam od dawna i z wielkimi nadziejami...


Jimmy Choo Exotic jest edycją limitowaną klasycznych perfum Jimmy Choo, wydanych w 2011r. Ma z nimi wiele wspólnego, jednak to, co go wyróżnia, to  soczysty sorbet porzeczkowy na wstępie, który dodaje zapachowi letnią , egzotyczną nutę oraz zastąpienie toffi - gęstym syropem malinowym w bazie.



Thierry Mugler - kilka słów o artyście

Ten post powinien pojawić się trochę wcześniej. Ja jednak zawsze wszystko robię od końca, więc trudno. Będę monotematyczna i pociągnę temat poprzedniego postu - przedstawię Wam sylwetkę twórcy perfum wszechczasów, Thierry'ego Muglera, ponieważ jest tak bardzo interesująca i intrygująca, że nie mogę się oprzeć.

Thierry Mugler ALIEN edp

Na przekór fantastycznej, wakacyjnej pogodzie, dziś będzie o perfumach, które nie są na lato. I nie są na co dzień, mało tego, nie są dla każdego. Mowa o Alien Thierr'yego Muglera. Zapachu światła.

Można je kochać, lub nienawidzić. Można uznać za zabójcze, lub za idealne i cudowne. Zdania są podzielone. Bo Alien wzbudza kontrowersje, droczy się z nami i pokazuje pazury. 


Pierre Balmain Eau d'Ivoire

Najnowszy zapach Balmain to Balmain Eau d'Ivoire. Zapach z kategorii kwiatowo-szyprowej.

Myślę, że perfumy te można pokochać i znajdą się zapewne jego fanki.  To w gruncie rzeczy lżejsza, młodsza wersja Balmain Ivoire, który jest cudownym zapachem, choć zupełnie różnym.


L'amour Lalique

Będzie krótko i treściwie, bowiem na nic więcej zapach ten nie zasługuje.
A mowa o L'amour Lalique.



Perfumy drzewno-piżmowe kojarzą mi się zazwyczaj z ciężkim orientem, wieczorem, seksapilem. Być może nie wszyscy mają takie same skojarzenia jak ja, jednak chyba każdy się ze mną zgodzi, że zapach lekki jak mgiełka z drzewnością i piżmowością nie ma raczej nic wspólnego.

Pierre Balmain Vent Vert

Pierre Balmain Vent Vert

Vent Vert to perfumy z 1947 roku, stworzone przez Germaine Cellier, Pierre Balmain oraz Calice Becker. Są to pierwsze perfumy domu mody Balmain. 


BOSS JOUR Pour Femme

Nowy zapach BOSS - JOUR Pour Femme.


Gwyneth Paltrow – Ambasadorka BOSS JOUR Pour Femme o perfumach mówi:  “Dla mnie, BOSS JOUR Pour Femme jest jasny, piękny i świeży – to zapach, który zdecydowanie podnosi mnie na duchu. Jest w nim coś optymistycznego, radosnego i energetycznego. To cudowny sposób, aby zacząć nowy dzień.”

Cudowna wanilia.........

Zainspirowana jednym z odcinków W.Cejrowskiego na temat wanilii, postanowiłam podzielić się informacjami na jej temat.

W odcinku tym Pan Wojciech mówi o wanilii jako o przyprawie i podkreśla jej walory smakowe, ja natomiast chcę ją przedstawić jako oczywiście składnik perfum.


Calvin Klein edycje letnie

Limitowana edycja Eternity - Eternity Summer ma z latem tyle wspólnego co tzw. piernik z wiatrakiem. Z CK One jest lepiej, ale cudów się spodziewajcie.

No tak, CK ostatnio szaleje. Letnie edycje wprowadzają prawie wszystkie marki, więc CK musi być o krok dalej - edycja letnia CK One, Eternity, Sheer Beauty, a jakże. Czy tylko te letniaki są warte grzechu, albo ceny? Czy może to tylko wytwory marketingowców, na szybko, łatwo, na zysk. 

No więc to drugie. Przynajmniej jeśli chodzi o Eternity i CK One. 

Calvin Klein Eternity Summer

DSQUARED² Potion

DSQUARED² Potion. Perfumy ... bombowe.

Rzadko zdarza mi się, abym testowany zapach nie uznała za zapach albo cudowny i 'must have', albo za okropny i od razu odrzuciła. No niestety, lubię jak coś jest albo czarne, albo białe i tak samo mam z zapachami. Nijakie - odrzucam, średniaki - odrzucam, 'może być' też się na mojej półce nie pojawią. Muszę się totalnie zakochać, aby coś kupić i używać. Z DSQUARED² Potion jest zupełnie inaczej. Jest ekscytująco, zagadkowo, niespodziankowo....


Zapowiedzi i nowości

Dzisiaj trochę zapowiedzi i najświeższych nowości:)

Na początku coś wesołego - Moschino wypuszcza najnowsze perfumy Cheap & Chic - Chic Petals. W składzie znajdzie się min.poziomka, granat, gardenia i orchidea. Zapowiada się smakowicie i kolorowo:)



CACHAREL Amor Amor In a Flash

Edycja limitowana Cacharel Amor Amor - In a Flash. 

In a Flash to czysta słodycz rozlewająca się po ciele....kojarzy mi się z ciasteczkami w cukrze. Ma posmak właśnie takich świeżych, słodkich ciasteczek, które bardzo długo wyczuwam.
Kiedy ciasteczka przestają dominować, pojawia się tania cytrusowość zmieszana z wanilią i karmelem. Wanilia jest syropowa i mdła, a karmel przypomina polewę z lodów z McDonalds'a. Zapach chwilę później łagodnieje, topnieje, jednak ostra nijaka słodycz pozostaje na skórze jeszcze długo.


F for Fascinating Night SALVATORE FERRAGAMO

F for Fascinating Night... 
nie jest to nowy zapach, sygnowany włoską marką Salvatore Ferragamo. Postanowiłam jednak go opisać, z sentymentu.

Zapach powstał w w 2009r., stworzony przez francuskiego perfumiarza Oliviera Polge (jego portfolio jest ogromne, to ten sam, który stworzył min.Bvlgari Mon Jasmin Noir, Cacharel Noa Perle, Jimmy Choo, Lancome La Vie Est Belle, Viktor & Rolf Flowerbomb i Spicebomb oraz wiele innych, znanych na całym świecie i uwielbianych zapachów). Zatem zapach musi być dobry. I jest.

Skład perfum jest rewelacyjny, zawiera wszystko, co kocham najbardziej, czyli owoce, jaśmin, paczulę, piżmo i ambrę. A do tego szczypta różowego pieprzu i kilka płatków róży. 


GUCCI Guilty Black Pour Femme

Gucci Guilty Black rzucił mnie na kolana. W przenośni i dosłownie. Aż tak mnie odrzuciło.

Po kolei jednak: zapowiedź tego zapachu mogliśmy oglądać w postaci spotu reklamowego w marcu br. Zabójczo seksowny Chris Evans oraz mega uwodzicielska Evan Rachel nocą, w deszczu, na tylnym siedzeniu samochodu oddają się pieszczotom, po czym rozchodzą. Wydawać by się zatem mogło, że reklamowane w spocie perfumy będą takie jak jego ambasadorzy- zmysłowe i niepokojąco seksowne. Czekałam na nie z niecierpliwością..




Ambra i paczula

Zrobiłam ostatnio przegląd składników moich ukochanych perfum i zaznaczyłam te, które najczęściej się w nich pojawiają. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że składnikami, które znajduję się prawie w każdym moim perfumie jest piżmo, paczula, jaśmin i ...ambra. O ile jaśmin i piżmo były dla mnie oczywistością (uwielbiam jaśmin, a piżmo podkręca prawie każdy zapach) o tyle paczula i ambra mnie zaskoczyły. Postanowiłam poczytać więcej na temat tych składników i w skrócie opisać Wam, co udało mi się na ich temat wyszperać w necie. 

Zapraszam serdecznie! :)

MARC JACOBS Daisy Sunshine; Eau So Fresh

Testując dwa najnowsze perfumy Marca Jacobsa: Daisy Sunshine oraz Daisy Eau So Fresh na myśl przychodzi mi pewna reklama soku i hasło reklamowe No To Frugo! Gdyż nadgarstki pachną mi sokiem owocowym. Różnica pomiędzy tymi dwoma zapachami jest niewielka, choć ich składy się diametralnie od siebie różnią. To Ci niespodzianka:)


Skład Daisy Sunshine:
Nuty głowy: mandarynka, guajawa i czerwona porzeczka
Nuty serca: konwalia, liczi i fiołek
Baza: nuty drzewne i piżmo. 



LANVIN Me

Lanvin Me -cytrusy, cytrusy i co dalej?

Najnowsze perfumy domu mody Lanvin to " Lanvin Me". Zapach został stworzony na lato - jest jak mocno cytrusowy, gęsty syrop, który po zmieszaniu z wodą dodaje ochłody w upalne dni. Hm, gorzej, jeśli zamiast ochłody otrzymujemy bóle głowy i mdłości...